Fryzjerzy wracają do pracy. "Boję się, ale chcę się nauczyć pracy w cieniu koronawirusa"

- Chyba nie było dnia, żeby któraś z pań nie zatrzymała mnie na ulicy i nie zapytała, czy mogę ją ostrzyc - mówi fryzjerka z Raciborza. Od najbliższego poniedziałku nie będzie musiała ich już odsyłać. Zadzwoniliśmy do kilku salonów w epicentrum wirusa, czyli na Śląsku, by zapytać, czy w obecnych okolicznościach właściciele nie boją się otwierać swoich zakładów.

Fryzjerzy wrócą do pracy w najbliższy poniedziałek.
Źródło zdjęć: © Daniel Dmitriew / Forum
Martyna Kośka

18 maja salony fryzjerskie i kosmetyczne będą mogły znów przyjmować klientów z zachowaniem reżimu sanitarnego. Ogłosił to na środowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki. Branża beauty przyjęła tę informację z ulgą.

Zapytaliśmy fryzjerów ze Śląska, czy duża liczba zachorowań powstrzyma ich przed otwarciem salonów. Odpowiedzi były zgodne: wszyscy na Śląsku mają z tyłu głowy, że w regionie sytuacja wymknęła się spod kontroli, ale chcą pracować i nie zamierzają zwlekać dłużej niż to konieczne. - Musimy nauczyć się pracować w cieniu wirusa – powiedziała jedna z fryzjerek z Rybnika.

Nasi rozmówcy uważają, że przesuwanie ich do trzeciego etapu odmrażania było niezasadne, bo w branży i tak obowiązują surowe normy dotyczące dezynfekcji sprzętu i pracy ze środkami jednorazowego użytku.

Obejrzyj: Niedziele handlowe. "Powinny wrócić na ten i kolejny rok"

- Nieustannie odkażamy sprzęt. Jeśli dojdą dodatkowe rygory, np. konieczność mierzenia temperatury osobom wchodzącym, to wydaje mi się, że będzie bezpiecznie. Będziemy się stosować, przecież w moim interesie jest, aby zarówno pracownicy, jak i klienci, byli zdrowi – mówi Goya Ćmok, która prowadzi salon kosmetyczny w Rybniku.

Dodaje, że nie myśli o strachu i gdy tylko będzie to możliwe, otworzy salon, choć - jak się okazuje - nie będzie to jednak "pełne otwarcie".

- Zdecydowałam, że będziemy przyjmować tylko stałych klientów. Dzwonią klientki, których nie znam, więc wyjaśniam, że na tę chwile priorytetowo będą traktowała osoby, którym musiałam odwołać wizytę w ostatnich dwóch miesiącach – wyjaśnia.

Tłumaczy, że ograniczenie przyjęć do stałych klientów zapewni jej pracownikom poczucie jakiegoś psychicznego spokoju. Oczywiście, nie ma zasady, że "swój" klient jest zdrowy, a nieznajomy grozi rozniesieniem wirusa, ale Goya Ćmok uważa, że po tylu tygodniach przerwy trzeba do pracy wracać powoli i zapewnić sobie choćby minimalny komfort psychiczny.

W salonie kosmetyczno-fryzjerskim "Gabriel", również w Rybniku, nie planują odsyłać nowych klientów, ale właścicielka zapowiada, że przynajmniej w pierwszych tygodniach będzie przeprowadzała coś na kształt "wywiadu medycznego" z klientami, którzy dzwonią, by się umówić.

- Po dwóch miesiącach bez pracy mam wrażenie, że wkrótce oszalejemy w domach. Chcemy znów zarabiać. Chcą tego też klienci, którzy, umówmy się, zdążyli przez te wszystkie tygodnie porządnie zarosnąć – żartuje.

Nasi rozmówcy z ogromną ulgą przyjęli wiadomość, że pomimo dużej liczby zarażeń, rząd nie zdecydował się na nałożenie żadnych dodatkowych ograniczeń na Śląsk.

- Przecież nawet gdyby zakłady fryzjerskie w najbardziej dotkniętych powiatach pozostały zamknięte, to klientki pojechałyby do salonów w "otwartych" miejscowościach w sąsiednich powiatach. To mogłoby niepotrzebnie doprowadzić do rozprzestrzeniania wirusa – zauważyła przytomnie Goya Ćmok.

Podwyżki są niewykluczone

Nie wszyscy fryzjerzy na Śląsku są gotowi na szybkie otwarcie w pierwszym możliwym terminie. Wprawdzie w Raciborzu nie działa żadna kopalnia, ale Gabriela Sekuła, właścicielka osiedlowego zakładu fryzjerskiego "Gabriela", zapowiada, że w najbliższych tygodniach nie zatrudni ponownie pięciu praktykantek, z którymi współpracowała jeszcze w marcu.

- Nie chodzi o pieniądze, ale o to, że nie chcę ich narażać. Prowadzę salon z synem, jakoś musimy sobie poradzić. Jeśli będzie trzeba, będę pracowała i po 11 godzin dziennie – zapowiada w rozmowie z money.pl.

Przyznaje, że prośby o przyjęcie słyszała przez cały czas lockdownu. - Chyba nie było dnia, żeby któraś z pań nie zatrzymała mnie na ulicy i nie zapytała, czy mogę ją ostrzyc – mówi.

Na pytanie, czy w związku z tym, że na salony spadną teraz dodatkowe wydatki – konieczność zakupu jeszcze większej ilości płynów do dezynfekcji i sterylizacji – rozważa podniesienie cen, kręci przecząco głową.

- Podnosić ceny można wtedy, gdy się ma, nazwijmy to, odpowiedniego klienta. Do mnie przychodzą głównie emerytki z osiedla. Damskie strzyżenie za 17 zł, inne usługi równie tanio – nie mogę podnieść cen, bo moje klientki nie będą miały z czego zapłacić – mówi pani Gabriela.

Goya Ćmok obawia się, że podwyżki cen okażą się nieuniknione. - W marcu ceny termometrów i środków ochrony indywidualnej, w tym płynów do dezynfekcji, bardzo poszły w górę. Z czasem na szczęście spadły, ale gdy pojawiły się informacje o odmrażaniu branży beauty, ponownie zaczęły iść w górę – wylicza.

Zapewnia, że jeżeli ceny tych niezbędnych w jej pracy środków ustabilizują się, nie będzie musiała podnosić cen. W przeciwnym razie – branża przed tym nie ucieknie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Prawie 4 mld zł do spłaty. Pekao wzywa spółkę od Polimerów Police
Prawie 4 mld zł do spłaty. Pekao wzywa spółkę od Polimerów Police
"Nie straszmy rolników". Ważny apel ws. Mercosur
"Nie straszmy rolników". Ważny apel ws. Mercosur
Brzoska zamieścił triumfalny wpis. Wskazał kraj. "Podwajamy liczbę"
Brzoska zamieścił triumfalny wpis. Wskazał kraj. "Podwajamy liczbę"
Zakaz wjazdu do jednostek wojskowych. Tesla i samochód chińskiej marki zawrócone spod bramy
Zakaz wjazdu do jednostek wojskowych. Tesla i samochód chińskiej marki zawrócone spod bramy
"Zupełnie inna sprawa". Mogą otworzyć lotnisko bez szyldu Port Polska
"Zupełnie inna sprawa". Mogą otworzyć lotnisko bez szyldu Port Polska
Fico podpisał deal z Amerykanami ws. atomu. Spotka się z Trumpem
Fico podpisał deal z Amerykanami ws. atomu. Spotka się z Trumpem
Nie żyje Wojciech Hann. Były prezes BOŚ zginął w wypadku narciarskim w Gruzji
Nie żyje Wojciech Hann. Były prezes BOŚ zginął w wypadku narciarskim w Gruzji
Cyfrowe państwo w cieniu wojny hybrydowej. Asseco wskazuje kluczowe wyzwania
Cyfrowe państwo w cieniu wojny hybrydowej. Asseco wskazuje kluczowe wyzwania
"Korzystna dla świata". Prezydent Brazylii ogłasza sukces ws. umowy z Europą
"Korzystna dla świata". Prezydent Brazylii ogłasza sukces ws. umowy z Europą
Mercosur: umowa, która dzieli Europę. Co Polska może stracić, a co zyskać? [OPINIA]
Mercosur: umowa, która dzieli Europę. Co Polska może stracić, a co zyskać? [OPINIA]
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.1.2026