Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Paweł Orlikowski
|

"Stop zatorom płatniczym". Rząd przyjął projekt

12
Podziel się:

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy ograniczającej zatory płatnicze, które negatywnie wpływają na płynność finansową firm i ich rozwój. Za projekt odpowiada Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. - Czas powiedzieć "stop" - stwierdziła minister Jadwiga Emilewicz.

Rząd przyjął projekt ustawy przeciwdziałającej zatorom płatniczym
Rząd przyjął projekt ustawy przeciwdziałającej zatorom płatniczym (PAP, PAP/Paweł Supernak)

Rząd we wtorek przyjął projekt ustawy autorstwa Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, który ma przeciwdziałać zatorom płatniczym. - Zjawisko to szkodzi naszej gospodarce i jest szczególnie dolegliwe dla mniejszych firm, które dostarczają towary lub usługi "dużemu" biznesowi. Spowodowane w ten sposób kłopoty z płynnością finansową firm wywołują tzw. efekt domina, prowadząc nawet do ich upadłości - twierdzi szefowa MPiT Jadwiga Emilewicz.

Jak podkreślił resort w wydanym komunikacie, główne rozwiązania projektu to: skrócenie terminów zapłaty, uprawnienie prezesa UOKiK do ścigania dużych przedsiębiorstw generujących największe zatory, obowiązek dla największych firm raportowania do MPiT swoich praktyk płatniczych, ulga na złe długi w PIT i CIT (na wzór tej w VAT).

- Dostępne dane, a także płynące do MPiT postulaty środowisk przedsiębiorców, jasno wskazują na to, że czas powiedzieć "stop" zatorom płatniczym - podkreśla minister przedsiębiorczości. Jak dodaje, temu właśnie mają służyć przygotowane przez resort przepisy.

Z kolei wiceszef ministerstwa przedsiębiorczości Marek Niedużak stwierdził, że projektowane przepisy wzorowane są na rozwiązaniach z innych krajów Unii Europejskiej. - Będziemy monitorować to, jak sprawdzają się narzędzia wprowadzane ustawą. Doświadczenie uczy, że firmy stosujące dotychczas niewłaściwe praktyki mogą starać się omijać nasze regulacje. Będziemy na to reagować - powiedział.

Zobacz także: Obejrzyj: Klient nie płaci za fakturę? Co można zrobić?

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii w projektowanej ustawie powołuje się na szacunki. Wynika z nich, że od 80 do 90 proc. przedsiębiorstw w Polsce nie otrzymuje zapłaty w ustalonym terminie. "W praktyce mamy do czynienia z narzucaniem nawet 180-dniowych terminów płatności" - napisano.

Głównymi założeniami przyjętego właśnie przez rząd projektu są: skrócenie terminów zapłaty w transakcjach handlowych do maksymalnie 30 dni od dnia doręczenia faktury, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny (z wyłączeniem podmiotów leczniczych) oraz do maksymalnie 60 dni w transakcjach, w których wierzycielem jest mikro-, małe lub średnie przedsiębiorstwo, a dłużnikiem duża firma (tzw. transakcja asymetryczna).

"W przypadku ustalenia między podmiotami równorzędnymi (np. dwiema średnimi firmami) terminu zapłaty dłuższego niż 60 dni - w razie sporu między nimi to dłużnik, a nie wierzyciel będzie musiał udowodnić, że ustalony termin zapłaty nie był rażąco nieuczciwy" - czytamy w komunikacie resortu przedsiębiorczości.

W projekcie znalazło się też rozwiązanie dotyczące możliwości odstąpienia przez wierzyciela od umowy lub jej wypowiedzenia, gdy ustalony w niej termin zapłaty został "nadmiernie wydłużony", czyli przekracza 120 dni, liczonych od daty doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku.

Przepisy zakładają też, że najwięksi podatnicy będą corocznie przekazywać ministrowi ds. gospodarki specjalne sprawozdania, które określą terminy wykonywania przez nich płatności.

"Sprawozdania te będą publicznie dostępne, czyli będzie można się z nich dowiedzieć, jak duzi partnerzy realizują swoje zobowiązania oraz ocenić ryzyko wchodzenia z nimi w relacje biznesowe" - czytamy.

Pierwsze raporty dotyczące praktyk płatniczych mają być opublikowane w 2021 r. Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2020 roku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

firma
msp
przedsiębiorcy
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(12)
Lisu
4 lata temu
Może to kontrowersyjny pomysł, ale może pośrednikiem w przepływie pieniędzy pomiędzy dłużnikiem i wierzycielem powinno być państwo w taki sposób, że w przypadku przekroczenia terminu płatności państwo wypłacałoby dług wierzycielowi i potem go ściągało od dłużnika, aby wierzyciel nie musiał się z nim "bujać". Państwu łatwiej byłoby odzyskać dług. Państwo miałoby też lepszy nadzór nad przepływami, pozwoliłoby to też zminiejszyć szarą strefę i dodatkowo pobudzić gospodarkę.
mikrus
4 lata temu
Jeżeli wejdą te przepisy, to standardem stanie się płatność w terminie 60 dni. To załatwi mikro- i małe przedsiębiorstwa na amen, o ile pozwolą sobie narzucić takie terminy. Przechodzę wówczas na system przedpłat... wolę jeść chleb bez masła, niż zdychać oczekując łaskawie na zapłatę...pomysł jest złośliwie bez sensu!
piada
4 lata temu
czekam na specjalne ustawy ' stop inflacji ' , ' powszechny dobrobyt ' , ' zdrowie dla każdego ' , ' tylko jedna partia '
Polacy młodzi...
4 lata temu
OBIECANKI CACANKI, CO Z TEGO ŻE RZĄD COŚ OBIECA I TAK NIE WSZYSCY SIĘ DO TEGO ZA STOSUJĄ. JUŻ MIAŁO NIE BYĆ UMOWY NA ZLECENIE I CO???? JUŻ NIE MIAŁO BYĆ UMOWY NA CZARNO I CO?????
Realnie
4 lata temu
Wprowadzic wystawienie fv w systemie elektronicznym KAS w US, prz spóźnieniach system nalicza automatycznie odsetki za spóźnienia i każdy bez wyjątku musinzapłacic za spóźnienie