Sygnaliści wkrótce pod specjalną ochroną. Firmy nie są na to gotowe

Pozostało już niecałe sześć miesięcy do wejścia w życie dyrektywy o ochronie sygnalistów. Z badania wynika jednak, że zaledwie 45 proc. firm stworzyło wewnętrzne kanały do zgłaszania nieprawidłowości.

firma, biuro, pracaZa pół roku sygnaliści mają być pod specjalną ochroną. Firmy wciąż nie są na to gotowe (zdj. ilustracyjne).
Źródło zdjęć: © Pixabay | pixabay

Wyniki badania "Ochrona sygnalistów - świadomość pracowników i praktyki w firmach w Polsce" przeprowadzonego na zlecenie spółki braf.tech, do których dotarł "Puls Biznesu", wynika, że firmy nie są gotowe na nadchodzące zmiany w prawie.

Tylko 45 proc. przedsiębiorstw stworzyło wewnętrzne kanały do zgłaszania nieprawidłowości przez pracowników. Nie oznacza to jednak, że firmy te mogą ze spokojem oczekiwać wejścia w życie nowych przepisów.

Jak pisze "PB", tylko część z nich zapewnia obsługę zgłoszeń anonimowych. Mało która zapewnia ochronę tożsamości sygnalisty, a jednego i drugiego wymaga wchodząca w życie dyrektywa.

3 tys. zł płacy minimalnej. Ekspert: To rośnie zbyt mocno, wróci szara strefa

W większości firm kanały do zgłoszenia nieprawidłowości mają charakter zwyczajowy. W 56 proc. przedsiębiorstw przyjmuje się je na piśmie, a w 36 proc. - osobiście.

Prezes braf.tech Rafał Barański w rozmowie z "PB" podkreśla, że firmy muszą pomyśleć o implementacji specjalnych aplikacji lub systemów przeznaczonych dla sygnalistów.

- Kluczowe są tu cechy takie jak szyfrowanie połączeń oraz danych, kontrola dostępu do narzędzia po stronie organizacji, zabezpieczenia serwerów i oczywiście zgodność z założeniami dyrektywy - podkreśla Rafał Barański, cytowany przez dziennik.

Już tylko niecałe sześć miesięcy pozostało do wejścia w życie dyrektywy o ochronie sygnalistów. Zgodnie z jej zapisami firmy powinny zapewnić specjalne wewnętrzne systemy zgłaszania przez pracowników nieprawidłowości, które mogą skutkować sporami z urzędami, fiskusem, za co groziłyby przedsiębiorstwu sankcje.

Wybrane dla Ciebie