Co dla dziecka?

skomentuj
roger81 / 2007-07-18 20:12
Witam, mój synek w przyszłym miesiacu kończy roczek i z żoną zastanawialiśmy się nad jakąś inwestycją, którą on będzie mógł wykorzystać w przyszłości? Na początek włożylibyśmy 2000, a potem co miesiąc odkładalibyśmy ok 500 zł. Liczymy, że taka inwestycja będzie trawała długo. Co najmniej 10 lat. Zastanawiam się czy fundusze byłyby dobrym rozwiązaniem w takiej sytuacji?
Wyświetlaj:
książeczki SKO ruleZ :) / 83.24.204.* / 2007-07-21 11:58
Zastanów się jakie możliwości oszczędzania były 20 lat temu ( książeczki oszczędnościowe PKO i SKO) i pomyśl że te które są dzisiaj z prespektywy następnych 20 lat będą wyglądały podobnie. Oszczędzanie długoterminowe to największa lipa jaką wciskają rządzący i zarządzający. Zadaj sobie lepiej pytanie w jakim systemie gospodarczym będziemy żyć za 20, może wrócimy do socjalizmu, pod inną nazwą np. eurosocjalizm :))))). Lepiej zainwestuj w jego mózg tego mu nikt nie zabierze, chyba że trafi na zombi-mózgojada :)
roger81 / 2007-07-24 23:31
Z całym szacunkiem jestem innego zdania. Oszczędzanie długoterminowe w mojej sytuacji jest najlepszym rozwiązaniem. Nie mogę sobie pozwolić na myślenie krótkoterminowe, a tym bardziej na zwiększone ryzyko.
Owszem zgadzam się, nie jestem w stanie przewidzieć przyszłości, choć nie sądzę żeby nagle giełda, czy fundusze stały się "przeżytkiem". Z tego co wiem fundusze w naszym kraju dopiero raczkują.
Co do edukacji mojego dziecka (bo myślę, że to masz na myśli pisząc o inwestowaniu w mózg), to do tego potrzebne są środki, dlatego też decydujemy się na inwestycje w fudusze.
TaS / 2007-07-24 23:47 / Tysiącznik na forum
na to wszystko jest tylko jedno rozwiazanie:

szerokie spektrum inwestycji...
warto miec i fundusze i lokaty i walute (nawet gdy spada), a takze inne rzeczy nadajace sie do inwestycji: monety, sztuke, GRUNTY...

im szersze sa nasze horyzonty inwestycyjne tym mniejsza obawa o generalny krach...


a tak na koniec z doswiadczenia (dziecka, nie rodzica...) najlepiej inwestowac w wiedze potomka i to od najmlodszych lat. Jetem dzis wdzieczny rodzicom,ze w juz w przeczkolu pchali mnie na angielski, gdzie musialem spiewac durne piosenki i mowic good morning... teraz widze,ze był to grunt.. mocny grunt.
cortez / 2007-07-25 20:23 / Bywalec forum
szerokie spektrum inwesytycji...
no na razie to mnie nie stać na aż taką dywersyfikację portfela inwestycyjnego:)

No tak, zgadzam się, że edukacja to najlepsza inwestycja, ale w dzisiejszych czasach wszystko kosztuje, stąd to moje zainteresowanie funduszami:)
roger81 / 2007-07-19 22:29
Po przeczytaniu wielu, wielu postów informacji, ulotek, analizowaniu wyników...itd
Mamy taki pomysł, żeby te początkowe 2000 podzielić w ten sposób:
1500 w trzy różne fundusze akcyjne (zamierzamy bardzo długo inwestować, więc myślę, że tu możemy zaryzykować
500 w fundusz obligacji.
Później każde następne 500 zł równomiernie(!) będziemy na te fundusze wpłacać. Piszę, że równomiernie, żeby nie doszło do sytuacji kiedy jaden z funduszy wyróżnia się wynikami i każde 500 zł ląduje na tym funduszu, z naszej pazerności. Musimy być w końcu odpowiedzialni:)
To tyle z naszych postanowień. Teraz zaczynam szukać, wybierać fundusze. Jestem ciekaw co tym pomyśle sądzicie, a Ty Tas?
TaS / 2007-07-19 22:50 / Tysiącznik na forum
pomysł z dopłacaniem - genialny :)

choć ja równomierność rozumiałbym inaczej:
a) dopłacacie zawsze taka sama proporcej do kazdego funduszu,
b) dopłacacie tak by zachować status quo czyli na najmniej zarabiajace :)

problem jest na początku. niektore towarzystwa, np bph, chce by minimalnny wkład wynosił 1000 zł, a są i taki które chcą i 5000 zł... co zaradzić?

moze w początkowym okresie nie trzymajcie sie sztywno reguł, np wpłacajac te 1000 zł.
co do fundów od 5k, to warto przez 10miesiecy odkładać w gotówkowym by raz wpłacić, ale wciąż przy początku oszczędzania.

wybór funduszy... :) wybieraj :)
roger81 / 2007-07-19 23:02
Ciekawe rozwiązanie, z tymi wpłatami na najmniej zarabiające. Muszę sobie jakąś małą symulację w excelu zrobić:) Tyle, że może w takim systemie dojść do takiej sytuacji, że wpłacamy tylko na obligacyjny. Naet nie tylk może, a na pewno. Chyba, że nie zrozumiałem i chodzi Ci tylko o taki system dopłat na akcyjnych. To wtedy rzeczywiście, trzeba to rozważyć excelowsko:)
a co z mbankiem tam tez wymagane są tak wysokie kwoty? Bo czytając te posty, mamy zamiar skorzystać z ich oferty SFI.
TaS / 2007-07-19 23:12 / Tysiącznik na forum
fundusze ustalaja progi niezaleznie od mbanku i niestety bywaja takie drogie :)

choc w uni mozes sypnac 100zl i doplacac 50 :)

co do dopłat to trafnie zauwazyles: w pewnym momencie zaczniesz dopłacać tylko do obligacji, lokat... a nawet 500 moze przestac wystarczac do utrzymania tego statusu :)

skład portfela tez powinien byc jak juz pisalem "malejaco akcyjny", co w praktyce wymagałoby coraz wiekszych dopłat... w excelu zrobisz BAAAAAAAARDZOOOOO teoretyczną symulacje.. skad wiesz ile jeszcze hossa potrwa i kiedy skonczy sie bessa itp...
roger81 / 2007-07-19 23:51
dzięki, czytam właśnie na stronie mbanku i przeglądam te fudusze i jakie mają minimalne wpłaty.
Co do uni (nowa europa) to rzeczywiście przymierzaliśmy go do naszego portfla, podobnie jak seb3 i legg mason. W nich na szczęście opłaty minimalne wynoszą 100 zł.
Myśleliśmy jeszcze o bph dyn. spółek, ale tu jest okrągły tysiąc:(
Trudno, jakoś trzeba będzie sobie poradzić:)
W excelu zrobię sobie taką teoretyczną symulację, wiem. Natomiast coś mi się tam uda porównać, gdy dla dwóch rozwiązań (wpłacanie równomierne lub na fundusz najmniej zarabiający) założę takie same warunki. To coś mi tam wyjdzie. Mi nie chodzi o przewidywanie przyszłości, bo się nie da:) ale sprawdzenia dwóch systemów:)
roger81 / 2007-07-19 23:56
czytam sobie też o funduszu aktywnej alokacji i przyznam się, że czegoś tu nie rozumiem.
Te 95%, o co chodzi. Czy jeśli będzie kiepsko na rynku oni mi gwarantują, że zwrócą mi 95 % inwestycji początkowej. Czy to jest jakaś gwarancja stopy zwrotu. Przyznam się, że mnie to ciekawi, a nie wiem jak to ugryźć. Nawet po przeczytaniu porspektu. Chodzi o uni aktywna alokacja?
Będę wdzięczny za wyjaśnienie.
TaS / 2007-07-19 23:54 / Tysiącznik na forum
mozna przyszłość przewidzieć :)

jak będziesz do szuflady w biurku wsadzał po 500 zł miesiecznie to za 10 lat będzie tam całe
12x10x500zł=60 000 zł :D

i to jest pewne :D

dobranoc :)
roger81 / 2007-07-19 23:59
tak, a inflacja?
za 10 lat te 60 000 nie będzie tyle warte (jedynie nominał będzie ten sam). heh tak źle i tak nie dobrze
dobranoc:)
roger81 / 2007-07-18 21:10
i jeszcze jedno pytanie, jeśli odpowiedź będzie twierdząca: czy na początku inwestować w różne fudusze, czy w jeden?
TaS / 2007-07-18 21:49 / Tysiącznik na forum
Roger,

na tym forum jest juz pare watkow w ktorych poruszano ten temat - sam napisałem kilka postów :) poczytaj to sie dokladnie dowiesz :)

z mojej strony powiem tyle:
-dywersyfikacja ZAWSZE i OD KAŻDEJ CHWILI :)
-zacznijcie od akcyjnych skończcie na gotówkowych,
-jesli bedziecie liczyc na 20% rocznie to daleko zajedziecie, jesli na 100 to skonczycie jak Karkosik,a nie Buffet :)
- oczywiscie standardowo polece tez mBank :)
- najpierw nauka potem kaska :)


jestem teraz nie za czesto na forum, ale jak jakies jeszcze pytania macie : smialo :) odpisze, ale nie koniecznie tak szybko jak tydz temu odpisywalem :)
roger81 / 2007-07-18 22:06
czyli polecasz na początek wszystko zainwestować w akcyjne? Masz jakieś propozycje?
a czy jest możliwość dokupienia polisy dla dziecka do tych funduszy?
TaS / 2007-07-19 20:27 / Tysiącznik na forum
polisy - w tym temacie nie mam pojecie - gadac nie bede :)
czy polecam wszystko w akcyjne - zdecydowanie NIE :)
nawet na poczstku warto miec cos w zapasie... ale to moja opinia.

dochodzi do tego tysiac innych kwestii :) czy te piueniedze dla małego to bedzie całość Waszych oszczednosci, czy np tylko ich 20%... bo to zmienia postac rzeczy dosc mocno...

nie da sie tego wszystkiego tak prosto zrobic :)

i nie sluchaj tych co daja proste skuteczne rozwiazania i na dodatek podaja swoj numer komorki - oni chca na Tobie zarobic :)

propozycje... hmm. MOje portfel mozna na tym forum rozszyfrowac - pogrzeb w posytach :)

ale kazdy idzie własną droga...
roger81 / 2007-07-19 22:21
Dzięki Tas, rzeczywiście trochę Twoich postów się naczytałem:)
Co do oszczędności to, aż takimi ryzykantami nie jesteśmy. Nie zamierzamy o przysłowiowym chlebie i wodzie żyć, ledwo wiązać koniec z końcem, byle tylko włożyć na fundusz. Przekalkulowaliśmy to i realnie możemy te 500 zł odkładać i jakieś oszczędności napewno jeszcze zostaną.
de / 85.89.170.* / 2007-07-19 16:15
Regulamin forum
de / 85.89.170.* / 2007-07-19 16:17
+ do funduszy ubezpieczenie na życie
skomentuj
Wpisy na forum dyskusyjnym Money.pl stanowią wyraz osobistych opinii i poglądów ich autorów i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. Money.pl nie ponosi za nie odpowiedzialności.

Najnowsze wpisy