Forum Klub gospodarczy - tematy użytkowników

Ile masz lat? W jakiej kondycji jest Twoje pokolenie? Napisz i sprawdź...

Ile masz lat? W jakiej kondycji jest Twoje pokolenie? Napisz i sprawdź...

skomentuj
Redakcja forum / 2006-03-22 07:53
Jak sobie poradziło pokolenie 58 roku? Czy pokolenie 63 już się starzeje? Czy pokolenie 70 odnalazło się w III RP? Czy pokolenie 89 to lepsza część społeczeństwa? To oczywiście przykładowe pytania i sugestie.
W jakiej kondycji jest pokolenie Twojego rocznika? Ile masz lat i jak widzisz szanse jakie miałeś i w ogóle swoją drogę w RP?
Wyświetlaj:
kobab / 2007-06-20 18:33
Rocznik 86

Szkoła podstawowa. Na początku ekstrawertycy mają łatwiej. Tak też było. Solidne podstawy do tego aby czuć sie kimś zdolniejszym od rówieśników nigdy nie doczekały się weryfikacjy. Nie chodzi tu nawet o mnie, ale o moje koleżanki i kolegów. Rozwiązywanie zadań matematycznych z poziomu klas wyższych paradoksalnie nie jest dla nauczyciela bodźcem do zwiększonego wysiłku, a raczej swoistym alibi pozwalającym na życie w błogim stanie uniesienia z przeświadczeniem, że swoją prace wykonuje się nader sumiennie skoro osiąga się takie sukcesy. Szanse – rzeczywistość 0:1. A sport?? Tak w sporcie było inaczej... Na zawodach lekkoatletycznych spotykałem dobrze zapowiadających się sportowców. Tu, można powiedzieć wszystko potoczyło się jak należy. Wielu z nich pewnie należy do grona olimpijczyków i wraz z Agatą Wróbel segreguje śmieci na wyspach. Promocja sportu albo przez sport?? Strasznie enigmatycznie to brzmi, bo też chyba nikt do dziś o tym nie słyszał albo nie wymyślono jeszcze czegoś takiego, szkoda... 0:2 A mogłoby być jak w Finlandii!! Mamy wielu ludzi młodych i zdolnych, kótrymi warto się zająć bo to zaprocentuje.
Liceum. Natura pyskatego nonkonformisty bierze góre. 1:2 Rok porzuconych studiów, przydługie angielskie wakacje. Podatek jaki zapłaciłem to wystarczające „dziękuję” za możliwości jakie do tej pory otrzymałem od RP TRZY I PÓŁ. Jakie perspektywy?? Wbrew pozorom różowe. Od października najprawdopodobniej student ekonomii. Po studiach nie ma się o co martwić, UE daje szeroki wachlarz możliwości. Sam wyjazd za granicę to już olbrzymia szansa!! Unijne dotacje, wzrost eksportu, zagraniczne inwestycje, rozwój polskich spółek (nie płacą dywidend?? z jednej strony dobry prognostyk przecież przedsiębiorstwa mają wtedy więcej pieniędzy na rozwój, choć przytoczone pare postów wyżej zachowanie wcale nie wskazuje na to aby zarząd każdej spółki myślał w ten sposób). Należy wspomnieć także o Mistrzostwach Europy. Starsze pokolenia miały swój początek lat 90 a my swój rok 2012. Musimy to wykorzystać. Zobaczymy czy otrzymamy kolejną szansę w postaci pakietu „Sznejweldowsko-Kluskowego”. No i ten wzrost PKB... Mamy bardzo dobrą giełdę!! Mamy możliwości, morze, OCEAN możliwości w turystyce!! Trzeba podkreślić że kreowanie marki Polski i naszych miast wciąż raczkuje (szczerze mówiąc o promocji naszego kraju nic mi nie wiadomo) a wiec kolejne pole do popisu. Sprawa sprowadza się nie tyle do wykorzystywania szans, ile do ich szukania, stwarzania!! Wygląda to wszystko bardzo ładnie, łatwo więc ulec młodzieńczej egzaltacji... Wciąż jednak mamy zbyt wysokie podatki i czemu wzrost Estonii wyniósł ok 11% przy naszych 6%??
jaceks / 2006-08-13 21:55
... rocznik 57 , od 78 praca w dużym przedsiebiorstwie państwowym , szef minie "wkurzył" w 86 rozpocząłem działalnośc gosp. ,początkowo sam potem we dwoje itd , nie miałem talentu i wiedzy (pewnie dziś mógłbym kupować pola naftowe w Azejberdzanie) , mam kilkunastoosobową firmę , kapitalizm jest dla mnie dość "naturalny" (mimo iż byłem wychowany i przekonany socjalista) , dziwią mnie b. socjalistyczne zachowania władz , jeszcze bardziej dziwia mnie zachowanie ludzi młodszych o kilkanascie lat , do których nie dociera istota kapitalizmu - co myśleć o pracowniku (zarzadu) , który mówi , że nie będzie z******... i jeszcze mi płacił (dywidend) - lat 39 ..??
GEPARD / 155.158.51.* / 2006-04-09 12:33
Rocznik taki siaki i owaki.... kto i kiedy sie urodził? LUDZIE nie mamy na to wpływu!!!
W każdej grupie ludzi są tacy którym sie powiodło lub nie ( czy to w sensie ekonomicznym czy też osobistym) i to niezależnie od czasów w któych przyszło lub przyjdzie nam żyć.
Znam ludzi z którymi na starcie życiowym historia obeszła się jak z niepotrzebnym zużytym środkiem antykoncepcyjnym. Innych owa Pani historia utuczyła do przeogromnych obfitośći ekonomicznych. Z założenia rocznik 80 ma lepiej niż 70, a rocznik 90 będzie miał lepiej niż 80 .

PS. 80 rocznik
Luker81 / 212.106.29.* / 2006-03-22 22:41
Rocznik 81. Chyba jestem "połączeniem" wszystkich przedmówców. Pracowałem w Anglii, Szkocji, Szwajcarii. Skończyłem studia i "nawet udało mi się zdobyć ciekawą pracę". Mieszkam w mieście wojewódzkim. Z życia jestem średnio zadowolony. Porównując się z moimi przyjacólmi to powinienem być dumny z siebie, ale wciąż do pełnej satysfakcji mi daleko brakuje. Życie w Polsce oceniam na 3-. Od urodzenia jesteśmy skazani na dług Polski wobec innych państw (obecnie na 1 mieszkańca Polski przypada ok 12000zł), ludzie nie mają pracy, panuje bieda. Dobrą stroną jest natomiast kreatywnść i pomysłowość społeczeństwa. Chyba nigdzie na świecie ludzie nie mjaą takich pomysłów jak tutaj. Potrafią zrobć "coś z niczego". Ale dość już pisania...sami wiecie jak jest
dallras / 83.8.119.* / 2007-03-19 15:13
życie w Polsce oceniam na 6.Nie ma pracy za uczciwe pieniądze .nie ma odpowiednich waruków dla założenia rodzinynie ma mieszkkań a jeśli są to tak drogie że zakładamy sobie pętle kredytową na kolejne 30 lat.KOCHAM TEN KRAJ
pier / 194.187.203.* / 2007-06-07 16:36
racja polacy sa glupi i naiwni myslac ze ten kraj idzie z postepem do przodu to tylko pozory my sie poprostu staczamy jak nasz rzad na dno i juz chyba nic sie z tym nie da zrobic bo wladza zajmuje sie prywata na nie odywatelami
Kuba_krk / 87.206.250.* / 2006-03-22 22:31
Rocznik 82 - ostatni rok studiów na Ekonimii. Od 6 m-cy dorabaiam w firmie, oprócz tego od roku prowadze z kuzynem małą firme. Część znajomych pracuje a część się obija :) Moim zdaniem po skończeniu studiów lepiej podjąc własna działalność pomimo ryzyka niepowodzenia. Prowadzenie firmy daje satysfakcje oraz możliwość większych zarobków niż na etacie. Pozdrawiam Kuba
jerzy / 62.111.170.* / 2006-03-22 17:05
Rocznik 81 - Jest niezle. Pracowac zawodowo zaczalem na poczatku studiow. Obecnie (prawie rok po studiach) prowadze wlasna firme. Nie mozna powiedziec, ze jest to latwe, czy tez ze zarabiamy miliony. Natomiast prawda jest to, co mowil mi zawsze ojciec - jak chcesz i bedziesz dobrze dzialac, zawsze twoje marzenia stana sie rzeczywistoscia. Co do ludzi w moim wieku z ktorymi utrzymuje znajomosci, to chyba najbardziej pozytywnie patrze na swiat. Zapewne dlatego, ze to nie mnie zatrudniaja ale ja zatrudniam. A przede wszystkim nie miewam mysli, ze trace czas.
Redakcja forum / 2006-03-22 14:15 / Administracja forum
Zapraszamy do wypowiedzi
janusz_k / 83.31.215.* / 2006-03-22 11:05
Rocznik 83 - z PRL-u tak naprawdę niewiele pamiętam - jawi mi się raczej jako egzotyka czy ciekawostka - aczkolwiek potrafię wyraźnie negatywnie ocenić miniony system. W tematach gospodarczych - zdecydowanie liberał (Balcerowicza postrzegam jako jednego z najbardziej zasłużonych dla Polski postaci w najnowszej historii); w tematach społecznych - wierzący i raczej konserwatysta. Wychowany i wykształcony w III RP poznałem siłę pieniądza, ale też własnej ciężkiej pracy. Nie liczę na państwo ale na siebie i na siłę rodziny - drażnią mnie roszczeniowe postawy wielu rodaków - ale może dlatego że mieszkając w wielkim mieście, łatwo mi zapomnieć o rozwarstwieniu w społeczeństwie, Polsce A i B, czy dużym bezrobociu wśród równieśników. Wręcz przeciwnie - sukces wydaje mi się prosty i na wyciągnięcie ręki. Mogę równocześnie studiować dziennie i spełniać się zawodowo w dobrze płatnej i z perspektywami na rozwój pracy. Ba! Często spotykam się z opinią że w Polsce bardzo trudno znaleźć ludzi chętnych do pracy (sic!). Też miałem swój epizod z Anglią - ale postrzegany wyłącznie jako praca wakacyjna, przygoda, spróbowanie czegoś innego. Nie mam żadnych kompleksów w stosunku do rówieśników z Europy Zachodniej czy Stanów - myślę nawet że jesteśmy bardziej mobilni, przedsiębiorczy i skłonni do poświęceń niż oni. Swoją przyszłość widzę w Polsce - chciałbym żeby moje dzieci mówiły po polsku i tu się wychowały - bo to jest najpiękniejszy kraj na świecie. Ale też patriotą szczególnym jakoś nie jestem - najpierw zadbam o przyszłość swoją i swojej rodziny, potem - gdy już poczuję się spełniony - postaram oddać choć część społeczeństwu, dzięki któremu mogłem wszystko osiągnąć.
juliuszm / 212.75.108.* / 2006-03-22 12:47
Brawo! Jestem rocznik trochę wcześniejszy (1979) ale myślę bardzo podobnie do Ciebie, no tyle tylko, że jeszcze coś tam pamiętam z PRL. Też mieszkam w dużym mieście, powodzi mi się całkiem nieźle, ale to co ważniejsze jestem jak najbardziej przekonany, że każdy człowiek powinien w miarę możliwości działać na rzecz społeczeństwa (tylko nie chcę czekać, aż sam "poczuje się spełniony", bo ten czas może nigdy nie nadejśc), a nie tylko narzekać, że jest cieżko i że nikt nic nie daje. Nie opływam w dostatki i choć mógłbym zarabiać więcej, pieniądze nie są dla mnie ważne, traktuje je tylko jako niezbędne narzędzie do realizacji swoich planów życiowych, które absolutnie nie polegają na gromadzeniu dóbr materialnych (choć przyznam sie, że mam własne mieszkanie i dość dziewięcioletni samochód, więc jak na moich rówieśników , jestem w dość dobrej sytuacji materialnej). Oczywiście chciałbym by moje dzieci mówiły po polsku (a mam dwójkę), ale nie mam żadnych oporów, żeby uczyły się innych jezyków od najmłodszych lat - łacznie z przedszkolem za granicą. O wyjeździe za granicę myślę cały czas, ale tylko na jakiś czas i to nie dla pieniędzy, ale żeby realizować swoje marzenia zawodowe. Tak naprawdę to chętnie zostanę w Polsce.
Redakcja forum / 2006-03-22 12:11 / Administracja forum
Wypowiadających się prosimy o adres pocztowy - wyślemy upominek - podładkę pod mysz.
ktr / 195.117.24.* / 2006-03-22 10:15
Rocznik 80 - mojemu rocznikowi świetnie idzie w Angli, Irlandi, USA, itd. W Polsce idzie naprawdę bardzo przeciętnie(mówię tu o większości)
Snak / 212.76.33.* / 2006-03-22 09:01
Rocznik 63 - maturę robiłem w stanie wojennym, zacząłem pracę w 87 roku - 2 lata przed wielką zmianą. Wykształciłem się w PRL, swoje miejsce w życiu musiałem znaleźć w nowej Polsce. Udało się, bo zapadły mi słowa, które kiedyś usłyszałem od brata mieszkającego w Niemczech: "Tutaj liczy się pomysł". Po moich koleżankach i kolegach widzę, że temu pokoleniu poszło średnio. Więcej walki o byt niż gwiazd i fajerwerków.
Pazerna / 80.53.53.* / 2007-04-29 23:28
Rocznik58praca,praca,pracai z zycia nic ani zdrowia,ani pieniedzy,dzieci nie maja mieszkan wyjwzdzaja z kraju na zachod moze tam znajda swoja dobra przyszlosc.
katka_33 / 2007-06-15 00:08
rocznik 85 tam znajdziemy tylko pracę sprzątaczek, dekarzy, murarzy i kelnerów, ale za większe pieniądze niż jako część aparatu urzędniczego w Polsce. Być czy mieć oto jest pytanie.
skomentuj

Najnowsze wpisy