Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Janusz Jankowiak, ekonomista PRB: Polacy nie zadbają o swoje emerytury

Janusz Jankowiak, ekonomista PRB: Polacy nie zadbają o swoje emerytury

skomentuj
Wyświetlaj:
sylwia z kwidzyna / 82.177.183.* / 2006-04-25 21:20
zus to złodzieje!!! okradają mnie co miesiąc !!powinnam go płącic od dochodu ,a teraz wygląda że półroku płacę go z niczego!!!
marzyciel / 83.23.79.* / 2006-04-25 18:16
Chce sie wskoczyc i utonac.
Jesli na emeryturze bede dostawal np. rownowartosc obecnych 500 zl , to na pewno wyprowadze sie z Polski.
Zamieszkam chocby w Afryce.
Byle tylko miec godziwy i ciekawy kres zycia !
waz (usa) / 64.21.104.* / 2006-04-25 17:27
'Taka sama emerytura' dla wszystkich? Pomysl kretynski.
W jakim kraju swiata istnieje system emerytalny w ktorym kazdy obywatel ma identyczna emeryture?
George / 83.25.233.* / 2006-04-26 10:45
Wydaje mi się, że pomysł jest świetny. Oczywiście prawa nabyte są święte, więc ci którzy do tej pory wpłacali więcej otrzymaliby wiecej. Rozpoczynający swoją przygodę z ZUS mogliby zostać objęci nowymi uregulowaniami. Zdjąłbym także obowiązek łożenia na swoje emeytury. Jestem przekonany, że oszczędności, które można uzyskać poprzez wdrożenie rozwiązań Pana Gwiazdowskiego umożliwiłyby w wyjątkowych okolicznościach wypłacanie zapomóg tym, którzy na skutek losowych przypadków nie mogli zabezpieczyć swojej starości. W naszym socjalistycznym i zaurzędniczonym kraju jest to niestety fantazja.
A / 212.244.189.* / 2006-04-27 07:54
na szczęście większość świetnych pomysłów ląduje w koszu, pomysły wielu nawiedzonych liberałów liczących na to, że w człowieku zawsze zwycięża zdrowy rozsądek... idealizm to gorzej niż zbrodnia to błąd, powiedział kiedyś jakiś mądry... a w tym przypadku idealizm to w konsekwencji biedniutki emeryt, którego dofinansuje pomoc społeczna - czyli i tak podatnik
Andrzej Sokół / 212.2.99.* / 2006-04-25 17:08
Prędzej czy później staniemy nad przepaścią czyli przed alternatywą znieść przymus ubezpieczeniowy albo dalej podnosić ten podatek pardon "składkę". Ten system jest nie moralny a także nie efektywny, coraz więcej ludzi to widzi. Czy ktoś pamięta jakie składki były dziesięć lat temu? Proszę zastanowić się jakie mogą być za dziesięć lat. Pozdrawiam wszystkich zaniepokojonych losem bliźnich, którym tak chętnie pomagają za nie swoje pieniądze. Czy do tego służy państwo, chyba tylko socjalistyczne?
Krzysztof / 83.7.212.* / 2006-04-25 15:31
Uważam , że propozycja jest bardzo rozsądna. Szkoda że przewidziana dla osób które dopiero rozpoczynają karierę zawodową. Jestem zwolennikiem równych świadczeń emerytalnych z ZUS dla dyrektora i sprzątaczki , pod warunkiem oczywiście , że w okresie aktywności zawodowej płacili równą składkę kwotową a nie procent od dochodów. Dyrektor ze swoich większych dochodów może budować większy tzw. III filar , sprzątaczka mniejszy. Wolna wola wolnego człowieka , może też nic nie odkładać godząc się na wegetację na starość , lub dobre serce dzieci. Podam przykład 100 zł odkładane przez 40 lat daje przy średniorocznej stopie zwrotu 4% kwotę 118 196,13 zł , z kolei ta kwota pozwala (dalej przy 4 % wzroście) pobierać przez 20 tak świadczenie w wysokości 716,24 zł. Oczywiście jest to uproszczenie (nie uwzględnia inflacji oraz kosztów działalności np. TFI) , ale pokazuje skalę wielkości. Każdy bez większego problemu może przez okres kariery zawodowej zbudować sobie III filar taki na jaki go stać. Pójdźmy dalej , reforma emerytalna spowodowała , że każdy pracujący posiada indywidualne konto w ZUS na którym ma zapisany kapitał początkowy ( czyli to co państwo jest mu winne do 1999 roku) oraz to co wpłynęło tytułem składek po 1999roku. W momencie przejścia na emeryturę świadczenie wylicza się dzieląc zgromadzony kapitał ( I + II filar) przez średnią statystyczną długość życia człowieka. Dlatego nie rozumiem w czym problem , po co ustawowy wiek emerytalny? Mam 50 lat , idę do ZUS a pani w okienku mi wylicza - przechodząc od następnego miesiąca na emeryturę dostanie pan 450 zł - dziękuję , pracuję dalej. Przychodzę za 10 lat - już lepiej , może pan dostać 1200 zł. Decyzja zależy do pracownika. Wydaje się zbyt proste. Ale może ten kierunek jest właściwy?? Jedno jest pewne - coś w tym temacie trzeba zrobć , im szybciej tym lepiej.
Marqus / 212.244.249.* / 2006-04-25 17:05
rozumowanie całkiem słuszne tylko idea ZUS nie podlega wyliczeniom ekonomicznym a ideologicznym polegającym na ciągłym odkładamiu wydatków na przyszłość. W końcu zawsze można np przesunąć "wiek emerytalny". Indywidualne konta dają wrażenie , że "coś" na nich jest a to tylko zapis cyferek. Jeżeli nie zlikwidujemy ZUSu - będzie on zawsze podlegał politykom - rzadko tak inteligentnym jak RGwiazdowski, który też z pustego nie naleje
mysza / 2006-04-25 17:51 / portfel / Bywalec forum
Trudno oczekiwać cudu jeżeli musimy składać się na emerytury górników, mundurowych,odchodzących na wcześniejszą emeryturę w kwiecie wieku, wynagrodzenia emerytalne sędziów itp.Zmuszenie do oszczędzania na swoje stare lata jest jedynym słusznym kierunkiem. ogromnym zyskiem będzie likwidacja machiny ZUS z ich przetargami,budową infrastruktury rekreacyjno hotelowej za nasze pieniądze.Jak znam życie w Polsce politycy nie odważą się nigdy na taki krok, bo nasze społeczeństwo oczekuje,że "państwo jest po to aby im dać-bez względu na to- czy to się opłaca?
Realista / 83.15.162.* / 2006-04-25 17:42
OFE to zdecydowany bardziej złodziejski pomysł, a jednak nikt się nie rozwodzi nad tym problemem - każdy, jak prawdziwy "mądry po szkodzie" Polak liczy, że mu tam się ładnie wszystko odkłada, nie mając pojęcia, że te pieniążki pracują na jak najdłuższe odwleczenie krachu gospodarki amerykańskiej, a nie na jego emeryturę...
kangur / 194.4.130.* / 2006-04-25 14:55
Pan Gwiazdowski jest przykładem prawdziwości stwierdzenia, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zamiast troszczyć się o ZUS, powinien zatroszczyć się o obywateli. Dlaczego ktoś, komu przez lata odbierano wiele pieniędzy ma dostawać równą i niską socjalistyczną emeryturę ? Czy wygoda ZUS jest aż tak ważna ?
mysza / 2006-04-25 17:53 / portfel / Bywalec forum
Dlatego że w przyszłości może nie dostać i tego -ZUS nie wydoli finansowo.
Marqus / 212.244.249.* / 2006-04-25 13:21
cóż ( jedyna ) partia, która programowo chce likwidacji ZUSu dostaje ok 2% w wyborach. Znaczy to tylko tyle, że że reszta rżnie głupa myśląc " ja jeszcze zdążę wziąść emeryturę a potem niech się wali". Niestety już obecnie pokolenie doczeka upadku ZUSu.
Meeee / 83.15.162.* / 2006-04-25 18:02
Mądrość straszliwa wypływa z tych zdań, tylko nie potrafię pojąć, dlaczego noblista z ekonomii - Stiglitz uważa, że rozwiązanie typu ZUS to jedyne sensowne rozwiązanie, a rozwiązania typu OFE, to jedna z metod "wielkiej finansjery" na skrojenie ciemnego ludu...
Możliwe, że nobla, tak jak prezydenturę USA, dostają inwalidzi umysłowi...
Marqus / 212.244.249.* / 2006-04-26 11:15
skoro ZUS jest taki świetny to dlaczego nie działa ???? Jak powiadał Kisielewski - "to nie kryzys - to rezulat" . Nie pomoże wymiana ludzi to system jest błędnie zaprojektowany. Co do OFE w stylu polskim to oczywiście się zgadzam - mają one sens jedynie gdy są całkowicie dobrowolne.
DA / 195.225.68.* / 2006-04-25 22:20
Podzielam Twój pogląd.
Za 20 lat okaże się, że cały system społeczny naszego kraju jest zakładnikiem funduszy emerytalnych. Zarządy tych fiunduszy, jak cały system bankowy w naszym kraju, pozostają w ok. 70-80% w rękach zachodnich banków. Zdziwię się, jeśli będą one działać na rzecz naszych obywateli, rezygnując z potęgi pieniądza i władzy jaką on daje. Stąd ZUS jest rozwiązaniem mimo wszystko najlepszym. NIestety. A aktualne zapędy i kuszenie III filarem wynikają ponadto z chęci przedsiębiorców do ograniczania kosztów, czyli osiągania jak największych zysków. Pensja wzrośnie nieznacznie, a przedsiębiorca zapłaci znacznie niższe składki do ZUS. Proste. Gdyby te zyski pozostawały w naszym kraju, to bardzo proszę. Ale niestety wypływają wielkimi strumieniami za granicę. Więc po co mamy napychać kiesy tym cwaniakom, kosztem naszych emerytur? NIe widze takiej potrzeby.
Marqus / 212.244.249.* / 2006-04-26 11:21
gdyby głupota mogła latać .....
powiem tylko, że emerytury ludzi z "zachodu" też są w rękach "zachodnich banków" a nie słyszałem aby ktoś miał problem z przeżyciem na emeryturze
deskur / 80.55.141.* / 2006-04-25 10:36
Propozycja R. Gwiazdowskiego mieści się w poglądach wywodzących się z dwóch szkół ekonomicznych ,mianowicie janosikizmu i dyzmizmu. Spróbujmy bliżej przyjżeć się tej sprawie. Otóż z założenia system emerytalny oparty o ZUS ( tak to w uproszczeniu nazwijmy) samowystarczalny być nie może ;to nie podlega dyskusji. Problem niewydolności ZUS będzie z czasem narastał ;to też jest pewne. Należy jednak na sprawę spojrzeć w szerszym kontekście . Problemem bowiem nie jest ZUS jako taki lecz stan finansów państwa ,który jest pochodną min sytuacji w ZUS. Jeżeli tak , to może należy szukać pieniędzy poza ZuSem? Szkoła liberalna ( w odróżnieniu od dwóch wymienionych powyżej ) ma na ten temat dość jednoznaczne zdanie ;należy:
- przeprowadzić niezbędne regulacje prawne w zakresie emerytur pomostowych , katalogu zawodów z wcześniejszą emeryturą ( w tym osławione już emerytury górnicze),
- uregulować sprawę KRUSu . Na tle KRUSu ,ZUS jawi się bowiem jako twór niemal doskonały. (Najlepszym rozwiązaniem ,wydaje się ,byłaby likwidacja KRUS i włączenie wszystkich jego klientów do ZUS). Konieczną sprawą jest zróżnicowanie składek ( w chwili obecnej wypłaty z KRUS są pokrywane z budżety państwa w ok. 92%). Przy tak dużym poziomie dofinansowania tego systemu praktycznie nie ma ( szkoda środków na utrzymywanie jego biurokratycznej machiny) . Proste rozwiązania w tej materii przyniosą wpływy budżetowe w wysokości kilku miliardów zł rocznie,
- sprawą kolejną jest problem powszechnego uwłaszczenia ,wielokrotnie podnoszony przez polityków. Czy nie można by doprowadzić do pewnego rozwiązania systemowego ,polegającego na tym ,że jakaś część przychodów prywatyzacyjnych zasilałaby ZUS? Byłby to swoisty akt uczciwości w stosunku do ludzi którzy ten prywatyzowany obecnie majątek tworzyli,
- w samym ZUSie należy przeprowadzić niezbędne zmiany , o czym pisał Pan Jankowiak.
Trzeba również przyznać ,że rozwiązanie zaproponowane przez Pana Gwiazdowskiego stanowiłoby złamanie pewnej umowy społecznej co w państwie prawa nie powinno mieć miejsca. Ktoś ,kto dokonywał pewnej symulacji swoich potrzeb odszedł na emeryturę a teraz dowiaduje się ,że zmieniono zasady i wszystkie popszednie szacunki wzięły w łeb. Swoją drogą zastanawia mnie ,czy twórca tego pomysłu zastanowił się nad wszelkimi konsekwencjami jego ewentualnego wprowadzenia. Mnie od razu przed oczami stanęła wizja pracownika zarabiającego ,powiedzmy , 2 tys. zł miesięcznie. Pracownik nabył prawa emerytalne ,lecz pracuje nadal z myślą o większej emeryturze. Obecnie pracownik "dorabia na boku " na tzw. fuchach 500 zł na miesiąc . Co robi ten pracownik z chwilą powzięcia informacji o "urawniłowce" emerytur? Ano ,ni mniej ni więcej ,jak przechodzi na ta emeryturę w najszybszym możliwym terminie. W tym momencie otrzymuje 1,2 tys zł emerytury zaś resztę , w miarę potrzeb ,dorabia na "fuchach" ( wszak teraz ma czasu jak lodu). Tu jedna uwaga: ktoś może poczuć się zniesmaczony pisaniem o szarej strefie ,fuchach itd. Prawda jest jednak taka ,że szara strefa jest stałym elementem życia gospodarczego każdego kraju ,zaś w Polsce rozrosła się ( min z powodu obowiązującego systemu podatkowego) do naprawdę dużych rozmiarów. Wracając jednak do naszego pracownika;jaki jest efekt jego działania? Odp. zwiększenie szarej strefy a więc swoistej patologii gospodarczej oraz zmniejszenie daniny do budżetu państwa ( łatwo wyliczyć o ile).Należy wspomnieć tu o jeszcze jednym efekcie - zwiększa się liczba klientów ZUS. Czy dokładnie o to chodziło autorowi pomysłu?
Na koniec chcę w sposób twórczy spróbować rozwinąć pewną myśl ekonomiczną zarysowaną przez autora koncepcji zmian w funkcjonowaniu ZUS. Otóz ,jak wcześniej zostało to powiedziane , na problemy ZUS należy spojrzeć w kontekście problemów finansów publicznych, W związku z powyższym , kierując się podobnie jak Pan Gwiazdowski pobudkami oszczędnościowymi, proponuję rozszerzyc pomysł na inne dziedziny. Przecież Pan Gwiazdowski może pobierać taką samą pensję jak jego sekretarka ( którą,myślę , ma). Wszak nikt nie zaprzeczy ,że żołądki mają takie same. Zachodzi pytanie ;dlaczego premier i sprzątaczka w tym urzędzie mają mieć inne apanaże? Przecież wybitny przedstawiciel szkół ekonomicznych ,o których pisałem wyżej powiedział kiedyś ,że nawet kucharka może być ministrem. Jeżeli zaś ta wizja jast trudna do zaakceptowania to proponuję wprowadzeniewariantu B , w którym zarówno minister jak i jego sekretarka będą otrzymywać taką samą kwotowo podwyżkę.
Redakcja forum / 2006-04-25 13:29 / Administracja forum
Prosimy o adres - wyślemy upominek.
Sława / 83.31.145.* / 2006-04-25 13:55
Jestem ciekawa na podstawie jakiej ustawy ZUS potrąca podatek od zasiłku przedemerytalnego skoro nie ma tego w przepisach
bizon / 83.17.143.* / 2006-04-25 09:49
Polacy nie dożyją emerytury to po pierwsze, a po drugie niech ZUS najpierw zrobi porządek w papierach i za jakieś 20 lat może sobie je archiwizować a nie wyrzucać teraz pieniędzy w błoto
realista / 217.74.68.* / 2006-04-25 08:59
Szanowna pani Donata albo nie wie co pisze pisząc o oszczędzaniu w III filarze, albo się tym nie interesuje...
Ostatnio moja żona po 6 latach oszczędzania wypłaciła o 100 zł więcej niż wpłaciła. Prosty stąd wniosek, że oszczędności emerytalne z III filaru będą żadne. Jeżeli ktoś nie wierzy to proponuję kalkulator dostępny na stronie Money.
zima / 213.184.18.* / 2006-04-25 10:35
Przypadek Pana Żony jest istotnie przykry. Ale obaj wiemy, że zależy to od wielu czynników i nie jest normą. Ja po 6 latach przynaleznosci do III filara w Nationale Nederlanden, mam przyrost składki o 19.000 PLN.
cezaronus / 69.86.181.* / 2006-04-25 12:53
Co za chore myslenie?Socjalizm wybil wielkie dziury w niektorych glowach?Przede wszystkim trzeba zniesc przymus ubezpieczen!A po drugie jak ja pamietam to w normalnym swiecie o rodzicow troszcza sie dzieci,przez nich wychowane??
z innego świata / 83.28.42.* / 2006-04-25 21:48
Ale my tutaj nie mamy normalnego świata. To my rodzice troszczymy sie o dzieci, wnuki, bo albo nie mają pracy, albo pracują za grosze!
Zuzu / 81.190.212.* / 2006-04-25 15:24
Propozycje Gniazdowskiego zostaly wystarczajaco juz osmieszone, - temu wyznawcy komunistycznego kredo:
"kazdemu rowno" (w imie solidaryzmu) trzeba uswiadomic,
ze jego plan B tez jest pozbawiony podstaw prawnych i logiki. Waloryzacja nie jest ani podwyzka,ani okazja do solidarnego wyrownywania swiadczen.Jest po prostu
wyrownywaniem strat zwiazanych z utrata wartosci zlotowki po to,zeby wartosc naleznych,wypracowanych swiadczen
byla zagwarantowana na poziomie nie mniejszym niz
poziom wyjsciowy(wypracowany przez dlugi okres wplacanych skladek w odpowiedniej wysokosci).
stafania / 83.82.217.* / 2006-04-25 15:16
I tu sie z Panem nie zgodze.Mam przyjemnosc zyc od kilku lat w normalnym swiecie ( w Holandii ).I tu,prosze Pana ,kazdy troszczy sie o siebie. Rodzice pomagaja dzieciom do ukonczenia nauki...ani dnia dluzej. Pozniej dzieci mysla o swoich dzieciach....ale tez do chwili kiedy te nie ukoncza nauki. I to jest w/g mnie zdrowe i normalne.Chore i nienormalne jest dla mnie to,ze dzieci zyja z emerytury rodzicow.Pozdrawiam z normalnego swiata,Stefania.
Realista / 83.15.162.* / 2006-04-25 18:09
Jest jedna różnica - w Holandii pracujący młody człowiek jest w stanie za swoją pensję zapewnić sobie:
a) wyżywienie
b) dach nad głową
c) opłacić rachunki za telefon/energię/wodę etc.
d) utrzymanie samochodu
i pozostanie mu w ręce co najmniej 50% pensji.
Polak (niekoniecznie młody) musi przemyśleć czy chce:
a) wyżywić się i zostać z 50% pensji w ręce
b) opłacić czynsz i rachunki posiłkując się owym 50% pensji z poprzedniego miesiąca.
c) utrzymać samochód (data produkcji 1992)
stafania / 83.82.217.* / 2006-04-25 20:10
Tak,to jest ta jedna roznica ,ale zasadnicza. Nic dodac nic ujac. Za pieniadze zarobione w normalnyn swiecie,zyje sie normalnie,po prostu.Nie mu tu dylematow typu czy w tym m-cu zaplacic czynsz,czy moze swiatlo a moze wykupic recepte....itd.Zastanawiam sie tylko czasem czemu te nasze rozwazania sluza bo my tu sobie gadu,gadu a rzad robi swoje. Nie trace nadziei,ze jeszcze jedna rewolucje w zyciu przezyje bo jest bardzo dluga przerwa od ostatniej..Choc , nie ,ja juz w ten narod zwatpilam chyba calkowicie.I to jest wlasnie tragedia,o tym beda pisac poeci gdy nas tu juz nie bedzie.....
wiosna / 83.18.243.* / 2006-04-25 15:15
Mam nadzieję, że cezaronus akceptuje sytuację w której sam posłuży za obiadek tym których dzieci nie zatroszczą się o swych rodziców. Cezaronus się obroni? Byli tacy którzy mieli do swej dyspozycji całą policję i wojsko, a się nie obronili. Niejaki Mikołaj, słyszał cezaronus? Niektórych cezarów też skracano o głowę. Miłego dnia.
stafania / 83.82.217.* / 2006-04-25 15:29
No tak , ale po co zaraz grzebac w historii. Wystarczy przyjrzec sie zwierzakom,nawet tym domowym i poobserwowac jak dlugo rodzice troszcza sie o dzieci i jak dzieci troszcza sie potem o rodzicow.Niewiele roznimy sie od zwierzat.Smiem twierdzic nawet,ze jesli juz....to na nasza niekorzysc niestety.Pozdrawiam z normalnego swiata gdzie panstwo nie okrada obywateli. Jesli masz pieniadze w banku to panstwo dba o ich bezpieczenstwo a nie kaze Ci placic haraczu od swoich oszczednosci.Szkoda gadac.Wychowana bylam w duchu patriotyzmu ale nasze kolejne demokratyczne rzady,wyleczyly mnie z niego szybko i skutecznie.Teraz wiem,ze tam kraj Twoj gdzie chleb a wierzby beda sie rosochacic i beze mnie.zycie mam jedno i nie chce marnowac go na walke z glupota,ktora gdyby miala skrzydla fruwalaby jak golebica.Chyba sie zapedzilam bo to jednak nie o glupote tylko chodzi.Pa
skomentuj

Najnowsze wpisy