Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

skomentuj
Wyświetlaj:
Luki_attorney / 77.79.194.* / 2010-03-09 10:52
Po wejściu do strefy EUR kredyty w CHF będą przewalutowane na złotówki, po kursie bankowym, a następnie na EUR po kursie ustawowym. Jakać strata zatem będzie. Chyba, że ktoś jest się w stanie z bankiem umówić na jakieś inne przewalutowanie - np. na EUR od razu...
Kredyty w EUR zasadniczo nie będą przewalutowywane - bo już są w EUR.
Ale dla pewności radzę każdemu zajrzeć do umowy kreydtowej zawartej z bankiem. Może się bowiem okazać, że na taką sytuację bank przewidział inny system przeliczania kredytu. Warto też zwrócić uwagę na to, czy aby na pewno mamy wzięty kredyt w EUR, czy tylko indeksowany w EUR czy jeszcze co innego (choć dla przeliczenia w związku z wejściem do strefy EUR to nie powinno mieć znaczenia).

Największe ryzyko związane z kredytami w EUR to ryzyko związane z tym, że wyższy kurs EUR przy wejściu do strefy EUR (a właściwie już w strefie ERM2) w stosunku do tego, po jakim wzięliśmy kredyt, oznacza, że możemy mieć wiecej kredytu, niż go wzięliśmy. W skrajnych sytuacjach, całe nasze mozolne spłacanie kredytu mogłoby pójść na marne, bo np. po 5 latach spłat może się okazać, że kredytu do spłacenia mamy więcej, niż go wzięliśmy.

Ale to oczywiście nie jest wszystko takie proste. Sam fakt, że kurs w chwili wejścia do EUR będzie wyższy niż teraz, nie jest równoznacnzy z naszą stratą. Pamiętać należy bowiem o tym, że w okresie tych kilku lat spłat kredytu o niższym oprocentowaniu, zostanie nam w kieszeni różnica między ratą potencjalnego kredytu w PLN a tego w EUR. Tzn. jeśli nasza rata kredytu w EUR będzie średnio. np. 700 złotych niższa niż potencjalnego kredytu w PLN, to po pięciu latach spłacania takiego kredytu zostanie nam w kieszeni jakieś 42.000 złotych. Taka oszczędność może nam zrekomensować ewentualną stratę poniesioną w związku ze zmianą kursu EUR.

Ale to też nie jest takie proste - bo w międzyczasie spłacania tego kredytu stopy procentowe EURIBOR i WIBOR zapewne będą się zmieniać. Scenariusze mogą być różne - EURIBOR i WIBOR mogą wzrastać razem, spadać razem, albo się do siebie zbliżać, albo się rozjeżdżać. Skutkiem tych zmian jest to, że nasze oszczędności wynikające z różnicy w wysokości rat kredytowych albo rosną szybciej albo wolniej (gdy obie stopy są wysokiie - różnica w wysokości raty jest więskza, gdy obie stopy są niskie - różnica jest mała). Czysto teoretycznie stopy się mogą zrównać, lub dojść do takiego poziomu, że uwzględniając wyższą marże kredytu w EUR i niższą w złotych nasza rata w EUR będzie wyższa niż kredytu w PLN.... Ale o to ryzyko nie ma się co tak bardzo martwić, bo w razie czego, kredyt można przewalutować lub spłacić innym. Ważniejszy jest kurs. Co do zasady

Wszystko to jest więc skomplikowane, a morał z tego taki, że brać kredyt w tej walucie w jakiej się zarabia, zgrzytając zębami ze złości, gdy EUR spadnie do 3 złotych i po takim kursie wejdziemy do strefy EUR.... ALBO brać kredyt w EUR gdy ten jest po > 4.20, licząc na to, że spaść musi. W sytuacji dzisiejszej (EUR kredytowy kurs skupu w bankach po 3.75 albo i mniej, a sprzedaży pewnie po 3,90) branie kursu w EUR jest mocno ryzykowne.

TO wszystko co wyżej jest ważne dla tych, którzy rozważają sprzedaż mieszkania przed spłatą kredytu. Bo wtedy najbardziej liczy się to, czy nasz kredyt czasenm nie będzie wyższy niż cena mieszkania. Dla tych co kupują lokum na całe życie, kredyt w EUR nie powinien być dużym zagrożeniem.
wert32 / 217.74.64.* / 2010-03-09 10:13
Mam kredyt we frankach - oprocentowanie 1,05% - tyeraz ze swieca takiego szukac - a frank ostatnio spada...
bthd / 2010-03-09 09:51
witam
a moze mi kto popowiedziec jak sytuacja bedzie sie miała gdy wejdzie Euro to co sie bedzie dzialo z kredytem w CHF czy tez bedzie przewalutowany czy nie?
LTK / 87.105.235.* / 2010-03-08 15:35
Jestem doradcą kredytowym.Rano robiłem symulację kredytu na budowę domu.Kwota 400000,00 PLN,okres 30 lat.Klient prosił o ofertę w PLN i EURO ( indeksowany w euro, nie mylić proszę z denominowanym ).Założenie - wysokość marży identyczna.
Opcja I - kredyt w PLN - Oprocentowanie 6,20% ( marża 2% + Wibor 4,20 %) Wysokość raty = 2552,00 PLN miesięcznie.
Opcja II - kredyt indeksowany w Euro - oprocentowanie 2,60% ( Euribor 0,60% + marża 2% ) Wysokość raty = 440,00 Euro, co przy dzisiejszym kursie spłaty = 4,0258 rata wynosi 1770,00 PLN !!! Proszę policzyć ile musi kosztować Euro ,aby raty się zrównały? ( 440 X ? = 2552,00 ).Jak Myślicie co wybrał klient ?
marceli... / 188.146.146.* / 2010-03-21 20:17
Kredyt w euro czy we franku teraz polecisz?
grepo / 217.153.15.* / 2010-03-09 09:55
A wyliczyłeś klientowi ryzyko podniesienia Euriboru ?
LTK / 79.162.203.* / 2010-03-09 23:54
Dla mnie to oczywiste,ale skoro zadałeś to pytanie to odpowiadam.Każdy klient oprócz szczegółowej oferty otrzymuje wykresy przedstawiające kursy walut oraz warości stawek referencyjnych w okresie ostatnich 3 lat.Dodatkowo na osobnym załączniku zwanym "Symulacją wysokości rat " doskonale widać co się będzie działo z naszą ratą w różnych założeniach.Powracając do twojego pytania,wzrost Euriboru o 400 punktów bazowych czyli o 4% spowoduje zwiększenie raty z 1777,00 PLN do 2820,00 PLN.Dla mnie,podkreślam jest to tylko i wyłącznie moja osobista sugestia,taki scenariusz przynajmniej na razie jest mało prawdopodobny.Mając natomiast do wyboru ( w niedalekiej przeszłości tj. 2-3 lata ) Euribor 4,60 % czy Euro po 3,50 PLN - obstawiam to drugie.
bankier-PLN / 193.201.167.* / 2010-03-08 14:31
W Polsce udziela się kredytów DENOMINOWANYCH w EUR a nie kredytów w EUR a to różnica. !!!
Nikt w tym artykule nie bierze pod uwagę podwójnego przewalutowania kredytów denominowanych w EUR w przypadku wejscia Polski do strefy euro. Nie dość że biorąc kredyt w EUR ponosimy koszt spreadu to przy wejściu do strefy EURO najpierw kredyt w EURO zostanie zamieniony po kursie sprzedaży banku na PLN a potem po sztywnym kursie wymiany z powrotem na EUR. !!!!!!

Cytat za bankier.pl autor Bogusław Półtorak: "Casus kredytów denominowanych w walutach obcych, polega na tym, że to tak naprawdę kredyty indeksowane. Kredytobiorca do wypłaty nie otrzymuje waluty obcej i nie spłaca w kredytu w tej walucie (to nawet teoretycznie jest możliwe, ale niewiele osób z tego korzysta). Taki stan rzeczy powoduje niepotrzebnie dodatkowe ryzyko i koszty. Istnieje niebezpieczeństwo, że po zniknięciu złotego kolejny raz kredyty denominowane zostaną przeliczone za pośrednictwem złotego, tym razem na euro. W praktyce może oznaczać to konieczność poniesienia kolejny raz kosztów różnic kursowych. "
brachu / 79.188.250.* / 2010-03-08 14:28
240000zl to 61538euro liczone po 3,90zl....gdy euro spadnie o 10groszy...nasz kredyt wzrosnie o 1619euro do splaty...jak o 20 gr to do kwoty bazowej trzeba bedzie dolozyc 3326euro...Z kwoty pozyczki 61538e wyjdzie nam po obnizce euro o 20gr... prawie 65000e (zamiast 61538...)
Ding-dong / 217.153.15.* / 2010-03-09 09:48
To działa w obie strony, więc podczas umacniania się naszej waluty kwota kapitału do spłaty ulega zmniejszeniu. Jednak pełna zgoda, że to zwykła spekulacja na walucie i co za tym idzie, pełne ryzyko.
dfhfghd / 83.28.135.* / 2010-03-08 11:12
Jak waluty były drogie to nie dawali chętnie kredytów w walutach. Teraz się pewnie szykuje jakiś przewał dlatego nagabuje się na kredyty w euro. Na tych portalach tak jak w mediach trzeba brać poprawkę na to co piszą bo są to artykuły na zamówienie a drugie to proszę zobaczyć co było z frankiem. Nagonka a potem ból.
melanoma / 77.253.61.* / 2010-03-08 11:08
... i leszczyki będą cienko piszczeć.
Pilsener / 2010-03-08 10:49 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
1. Podstawa to łatwość przewalutowania kredytu
2. Jak złotówka się umacnia, to kredyt w CHF (chyba, że w Euro wypada korzystniej)
3. Jak odwrotnie, to w PLN

Kto się nie zna niech bierze kredyt w walucie, jaką zarabia. W dużym uproszczeniu by kredyt w obcej walucie był opłacalny, złotówka musi się osłabiać rocznie nie bardziej niż różnica w oprocentowaniu obu kredytów, jeśli się nie osłabia mamy po prostu tańszy kredyt a gdy się umacnia to dodatkowo zarabiamy na różnicy kursowej. Można było zrobić świetny interes biorąc kredyt w CHF gdy był po 3 zł a przewalutować przy 2,20 (gdy zmiana trendu była już pewna na 100%). Teraz, gdy RPP zacznie podnosić stopy znów można przewalutować.
marceli... / 188.146.146.* / 2010-03-21 20:10
to teraz kredyt w jakiej walucie polecisz?
Pilsener / 2010-03-22 10:12 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
Złotówka się umacnia, to w CHF/EURO, ale wolę CHF bo stabilniejsza waluta no i nie ma takich zawirowań jak przy ojro. I zanim weźmiesz kredyt, upewnij się o łatwości jego przewalutowania, żeby w razie czego nie zostać z ręką w nocniku.
chłop jag / 84.234.10.* / 2010-03-08 09:52
Zarabiasz w oiro - bierz kredyt w oiro! W przeciwnym wypadku, mocno trzymaj się za swój portfel.
papaya / 83.9.178.* / 2010-03-08 09:13
no wlasnie ja tez sie wahalem nad mieszkaniowym w euro, ale przeciez jak cos leci w dol, to sie kiedys musi raczej odbic i wtedy moze byc nie za wesolo. mam w plnach w getinie w koncu i jakos spokojniej mi z mysla, ze co miesiac rata nie zalezy od kursu walut.
studentka ekonomii / 83.20.25.* / 2010-03-08 09:10
Kredyty w euro będą najbardziej opłacalne dla banków.
Elendir / 2010-03-08 09:05 / Łowca czarownic
Kredyt w euro to może się opłacało brać jak euro kosztowało niemalże 5 złotych. Jak kosztuje w okolicach 4 to duże ryzyko. Teorytycznie wciąż jeszcze można by na tym trochę zarobić - ale do tego trzeba by się na tym faktycznie znać. Jak ktoś się nie zna, to lepiej niech się za to nie zabiera gdyż wyjdzie jak Zabłocki na mydle.

Takich artykułów pewnie będzie teraz więcej co jest widomą oznaką, że coraz mniej się opłaca kredyt walutowy. I nawet bym nie podejrzewał (przynajmniej większości) autorów o jakąś umyślną manipulację. Widzą oni po prostu że euro tanieje i liczą że tak będzie dalej, a przynajmniej nie będzie rosło. Tymczasem podstawową zasadą spekulacji na rynku jest:

"kupuj gdy tanie, sprzedawaj gdy drogie".

Przeciętny zjadacz chleba z reguły robi odwrotnie, dlatego nie radzę podejmować ryzyka którego się nie rozumie.
volky / 2010-03-08 09:03
ja tez planuje kredyt w euro
nie jest powiedziane w tym artykule że kiedyś będziemy zarabiać również w euro. Plany co do przejścia na euro to 2015 r.
Wtedy prawdopodobnie jak w u naszych sąsiadów ceny żywności i innych up i tym samym inflacja up. Co daje w rozrachunku większe zarobki a kredyt mamy na określoną kwotę euro..... więc wydaje się to atrakcyjne rozwiązanie.
Jedyny minus to w tej chwili dobrze by było aby kurs był większy chociaż okolice 4,2-4,5 zł
Elendir / 2010-03-08 09:11 / Łowca czarownic
Innymi słowy w porównaniu do kredytu złotówkowego:
1. osiągasz potencjalny zysk niższych odsetek za kilka lat niższego oprocentowania.
2. ponosisz ogromne ryzyko kursu momentu przewalutowania.
3. prawdopodobnie masz nieznacznie gorszą marżę niż dla kredytu złotówkowego.

Czy się opłaca? Kluczowy jest punkt 2. Czy uważasz że kurs wejścia do strefy euro będzie lepszy niż kurs forward (mam nadzieję że wiesz co to jest)? Jeżeli tak, to może powienieneś zagrać na jakimś rynku walutowym - tam względnie szybko przekonasz się jak trafne będą Twoje prognozy...
zyga PRL / 83.136.224.* / 2010-03-08 09:00
Nie ważna jest rata a spłata kapitału. 500 PLN oszczędności w skali miesiąca może skończyc się zwiększeniem zadłużenia o kilkadziesiat procent.

Ceny mieszakń to bańka, napopowana kredytami. Za gotówke aktualne ceny sa nie do utrzymania. Zwększenie zadłużenia (spowodowane kursem PLN) zbiegnie się z spadkiem ceny nieruchomości.

W sytuacji ograniczenia kurka z kredytami i braku zdolnosci splaty można stracic nie tylko zadłużone mieszkanie ale i niezadłużone nieruchomości i ostatnia skarpetę.
do początku nowsze
1 2
skomentuj

Najnowsze wpisy