Forum Polityka, aktualnościKraj

Polacy sceptyczni wobec zmian w IPN

Polacy sceptyczni wobec zmian w IPN

skomentuj
Wyświetlaj:
Oszolom / 89.229.76.* / 2010-03-20 09:25
Po raz kolejny pytam tych mądrzejszych w społeczeństwie ... W poprzednim artykule nagłówek brzmiała tak:
"" Teczki dla wszystkich. Sejm odrywa archiwa IPN", a dalej jest informacja -
"Nowelizacja zachowuje generalną zasadę, że każdy obywatel ma dostęp tylko do swojej teczki (co jest
prawem od 1999 r.). Od 2007 r. jawne i dostępne dla każdego są teczki osób pełniących najważniejsze
funkcje w państwie." To w związku z tym gdzie jest to novum? Na czym niby polega to szersze otwarcie archiwum, skoro ono juz od lat jest praktycznie otwarte? Czy może każdy może zajrzeć każdemu w teczkę (ale tak tego nie opisano)?
Chyba że to: "Ponadto poprawka przewiduje, że w przypadku, gdy dana osoba nie była oficerem lub
agentem służb PRL, będzie też mogła zastrzec informacje dotyczące jej pochodzenia, przekonań
religijnych, przynależności wyznaniowej oraz dane o stanie zdrowia, życiu seksualnym i stanie
majątkowym" ,ale czy to jest znak "otwarcia" czy raczej ograniczenia?
Nie interesuje się specjalnie IPN-em, ale po raz kolejny widzę informację która nic nie mówi,oprócz tego, że IPN jest zły .. A skoro jest zły ,a nie ma uzasadnienia to zaczynam się znów zastanawiać czy na pewno jest zły...?
Na czym polega te konkretne poszerzenie dostępu do akt? Który fragment tekstu o tym mówi?
Oszolom / 89.229.76.* / 2010-03-20 09:40
Sorry znalazłem w innym artykule:
"..Rozszerzony dostęp do akt z IPN miałby polegać m.in. na tym, że zwracający się o to obywatel, otrzymywałby od razu dokumenty z ujawnionymi nazwiskami agentów, które dziś są zaczerniane i trzeba w osobnym trybie domagać się ich ujawnienia...."
I to:
"..Najważniejsza poprawka dotyczy wpływu osoby, której dotyczy teczka, na dostępność dokumentów. Otóż jeżeli ktoś nie był agentem lub oficerem służb PRL, to będzie miał możliwość zastrzeżenia, że nie pozwala osobom trzecim na wgląd do niej. Do tej pory nie było takiej opcji, a cała odpowiedzialność za ujawnienie akt spadała na odpowiedniego pracownika IPNu..."
I to jest ten, sukcesem okrzyknięty , przełom.....?
Ten drugi fragment świadczy raczej o ograniczeniu a nie otwarciu archiwów.
Poza tym , PiS ma nic przeciwko otwarciu akt a tylko ma obiekcje co do proponowanych przez Platformę Obywatelską zmian w sposobie wyboru władz IPN. Mularczyk chciał m.in., by prezesa IPN Sejm powoływał większością 3/5 głosów (a nie zwykłą); by lustrować nie tylko członków nowej Rady IPN, ale też wybierających ich elektorów; był też on przeciw wskazywaniu kandydatów do Rady przez środowiska sędziowskie i prokuratorskie. Poprawki odrzucono. Ale jak to mogło przejść skoro w tych instytucjach same czerwone postacie siedzą ...
PO raz kolejny więc wychodzi na to, że PO i SLD to jedna ekipa ...
skomentuj

Najnowsze wpisy