Forum Polityka, aktualnościGospodarka

PSE chce budować elektrownię atomową

PSE chce budować elektrownię atomową

skomentuj
Wyświetlaj:
CmO2 / 81.219.88.* / 2006-01-21 09:23
Atomówki mają jedyny sens jeśli chcemy budować broń jądrową (odpady można wtedy wykorzystać), inaczej lepiej postawić na węglowe (Polska mniej emituje CO2 niż może!!!). Przecież węgla u nas dostatek (nie trzeba importować), a uranu w Polsce nie ma (lub jest bardzo niewiele - czy starcza na Świerk???). Poza tym dzisiejsze elektrownie węglowe są naprawdę bardzo nowoczesne i emisja b.niekorzystnych substancji (siarkowych itp.) jest zminimalizowana.
Znowu bardziej uzależnimy się od Rosji (ma tani uran), bo ropę z węgla daje się wyprodukować, a uran z węgla to sci-fi (możliwe, ale praktycznie niewykonalne na dużą skalę). Czyżby agenci KGB działali???

Na Zachodzie powoli zmniejsza się udział elektrowni atomowych w stosunku do wodnych, wiatrowych, a nawet geotermalnych, czy słonecznych (i cieplnych) - czyli rzeczywiście czystych i odnawialnych źródeł energii! Tylko Polska (i parę innych wasalnych państw) przejmuje najgłupsze światowe pomysły i większość społeczeństwa, nawet tego "inteligentnego" kupuje te bajki w spokoju i zrozumieniu, jak te owce "idące na rzeź"...
real / 81.219.244.* / 2006-01-21 13:00
No to mam pytanie do CmO2 - przecież węgiel i elektrownie węglowe to nie jest polski patent na produkcję energii, węgiel i kopalnie mają Niemcy, Francuzi, Rosjanie (ci ostatni oprócz węgla mają jeszcze ropę i gaz), pytam - dlaczego w wymienionych wyżej krajach nie produkuje się energii elektrycznej z węgla, (ropy lub gazu) tylko z uranu, skoro węgiel to taki tani i nowoczesny środek prądotwórczy??
CmO2 / 81.219.88.* / 2006-01-21 16:26
Francuzi, Rosjanie, dlatego, gdyż to ułatwiało (i ułatwia) produkcje broni atomowej, a jak już się coś uruchomiło, to lepiej z teg korzystać niż ma pójść w straty, proste.
A Niemcy, no cóż, najprawdopodobniej lubią wprowadzać nowości i/lub lobby "atomistyczne" dobrze działało. Być może także wspomagali amerykańskie (i radzieckie - NRD) programy broni jądrowej. A może nie tylko Iran ale i Niemiaszki mieli (i mają) swój "program atomowy"???

Odsyłam: http://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_j%C4%85drowa
real / 81.219.244.* / 2006-01-21 18:17
Pozwolę sobie w odpowiedzi, zamieścić wskazany przez ciebie artykuł, a potem krótko go skomentuję: """....Pierwsza elektrownia jądrowa powstała w 1954 w Obnińsku (ZSRR). Produkcja prądu nie była jednak w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych głównym zadaniem elektrowni jądrowych. Głównym celem ich budowy była produkcja wzbogaconego materiału rozszczepialnego do produkcji broni atomowej. W latach siedemdziesiątych zaczęło przybywać gwałtownie bloków energetycznych z reaktorami atomowymi. Na świecie uruchamiano kilkanaście reaktorów rocznie (dla porównania w latach 1990-2004 średnio 5, a 1980-1989 - 22). Te gwałtowne zmiany zainteresowania były spowodowane prawie bezawaryjną pracą pierwszych elektrowni (tych z lat 50. i 60.), co doprowadziło do zwiększenia zainteresowania tym rozwiązaniem w latach 70., natomiast na jego spadek wpływ miały dwie poważne awarie: w Three Mile Island w 1979 i w Czarnobylu w 1986 oraz wzrost wymagań dotyczących bezpieczeństwa bloków jądrowych. Należy pamiętać, że budowa elektrowni atomowej trwa około 10 lat, więc na ilość uruchamianych w latach 80. reaktorów wpływ miały decyzje podjęte 10 lat wcześniej, a więc najczęściej przed awarią w elektrowni Three Mile Island.
Obecnie (2004 rok) wiele krajów wstrzymało się z podejmowaniem decyzji o budowie kolejnych bloków jądrowych. W Stanach Zjednoczonych nie rozpoczęto budowy żadnego nowego bloku od 1977, plany zupełnego wycofania się mają Niemcy i Szwecja, a Włochy już to zrealizowały.
Buduje się natomiast dużo reaktorów w Azji (Chiny, Indie, Japonia, Korea Południowa i Korea Północna, Iran, Pakistan).

Drogi kolego - jak napisano w artykule W LATACH 60 głównym celem budowy reaktorów było pozyskiwanie materiału rozszczepialnego, bo w tych latach, trwała tzw. ZIMNA WOJNA (ZSRR - USA). Ale zimna wojna skończyła się już 20 lat temu!!!! Czyżbyś tego nie zauważył???? Raz wyprodukowane bomby atomowe przez te mocarstwa są nadal sprawne i gotowe do działania i nie potrzeba ciągle (seryjnie) budować nowych bomb!!!
Po drugie - w latach 70-tych wzrosło gwałtownie zainteresowanie energetyką jądrową (nie ze względu na produkcję na masową skalę bomb atomowych - jak sugerujesz), ale jak jest napisane w tekście ......Te gwałtowne zmiany zainteresowania były spowodowane prawie bezawaryjną pracą pierwszych elektrowni (tych z lat 50. i 60.), co doprowadziło do zwiększenia zainteresowania tym rozwiązaniem w latach 70., - i tyle!!!! Ja mógłbym jeszcze dodać, że to zwiększone zainteresowanie było również spowodowane szybko wzrastającym POPYTEM na energię elektryczną. Reszta twoich sugestii w temacie broni atomowej - to twoja fantazja i spiskowa teoria dziejów.
I po trzecie - jak napisał autor cytowanego artykułu - Niemcy, Szwecja, Włochy wycofują się z produkcji energii atomowej, ale nigdzie w tekście nie znalazłem, że wracają z powrotem do elektrowni węglowych, bo to im się bardziej OPŁACA!!!!! Oni po prostu będą tą energię KUPOWAĆ (bo są krajami BOGATYMI), od tych krajów (Chiny, Indie, Japonia, Korea Południowa i Korea Północna, Iran, Pakistan, Rosja ), którym produkcja tej energii będzie się opłacać i będą na jej sprzedaży zarabiać, co wcale nie oznacza, że te kraje rozpoczną seryjną produkcję bomb atomowych. Polskę zaliczyłbym raczej do krajów biednych, których nie będzie stać na kupowanie wszystkich nośników energii (gaz, ropa, prąd). Także wskazany przez ciebie artykuł, tylko umacnia jeszcze moje przekonanie, że od tak produkowanej energii (atomowej) Polska nie ma odwrotu (i nie musimy od razu przy okazji produkować bomb atomowych - naprawdę). No chyba, że prąd z chińskich atomówek (loco PSE) będzie tak tani jak chińskie podkoszulki, wtedy też będziemy od nich kupować. Niestety polski węgiel w tej sytuacji nie ma szans!!!!
real / 81.219.244.* / 2006-01-20 21:49
Niestety - potęgą nie jesteśmy w żadnym wydobyciu (nawet węgla, który wydobywamy dość drogo, bo jego złoża są coraz głębiej, a górnicy zarabiać chcą coraz więcej). Na razie nie ma innej alternatywy, albo musimy wybudować własną atomówkę, albo kupować energię od innych producentów (mających swoje atomówki). Elektrownie węglowe to zabytek (Polska to skansen energetyczny), nie są w stanie sprostać gwałtownie rosnącemu zapotrzebowaniu na energię i na dodatek są stosunkowo drogie w eksploatacji, oraz uciążliwe dla środowiska (limity emisji pyłów do atmosfery), a każdy zapytany użytkownik energii elektrycznej powie że już jest ona za droga. Cała nadzieja w nauce i nowoczesnych technologiach, które mogą zastąpić przestarzałe i niebezpieczne źródła pozyskiwania energii. Nam jednak takie odkrycia nie grożą, bo zamiast w rozwój nauki i nowoczesnych technologii, ładujemy ciężarówki kasy w socjal i inne fanaberie kolejnych rządów i partii politycznych. W tym kontekście nieprędko wybijemy się na niezależność gospodarczo - ekonomiczną i przez kolejne dziesięciolecia będziemy zwasalizowanym narodem, machającym szabelką dla poprawy swojego samopoczucia. Obym się mylił.
CmO2 / 81.219.88.* / 2006-01-21 16:45
Z roku na rok buduje się coraz mniej elektrowni atomowych na świecie, dlaczego????

Generalnie energia atomowa jest tańsza od węglowej, ale jest jedno ale - nie uwzględnia się kosztów składowania odpadów radioaktywnych. Po ich uwzględnieniu w łeb bieże cała inwestycja. Istnieje małe, ale jednak ryzyko wybuchu i skażenia terenu, co dodatkowo podwyższa koszty wytworzenia energii (bardzo drogie zabezpieczenia, bardzo profesjonalna ekipa pracowników kontrolujących pracę elektrowni).

Nie tylko elektrownie kopalne istnieją (węglowe, olejowe, jądrowe itp.)! W Niemczech, w ciągu ostatnich lat tyle wiatraków powstało, że aż nie chce się wierzyć!

Dlaczego nikt z Was nie proponuje wykorzystywania energii w 100% ekologicznej, odnawialnej:
- wodnej (elektrownie duże, raczej mniej ekologiczne i MEWy);
- geotermalnej;
- słonecznej;
- wiatrowej;
- prądów morskich, pływów i falowania;

Sami lobbiści ??????????????????
real / 81.219.244.* / 2006-01-21 18:44
No to ja proponuję energię ekologiczną. Zgadzam się z twoją propozycją (energia wodna, geotermalna, słoneczna, wiatrowa, prądów morskich i falowania), jeśli to obliczyłeś i jesteś pewien, że z tych źródeł wystarczy na krajowe zapotrzebowanie - to ja jestem jak najbardziej ZA. Ale czy na pewno to obliczyłeś???? Wracając do kosztów składowania odpadów z elektrowni jądrowych, u nas ten problem odpada, mamy przecież na górnym śląsku setki kilometrów chodników kopalnianych po wyrobiskach, przecież coś z tym labiryntem trzeba zrobić?? Następne składowiska już się szykują w zagłębiu lubińskim (kopalnie miedzi), za kilkanaście lat skończy się tam wydobycie. A co do możliwości wybuchu w takiej elektrowni, to proponuję ci abyś z ostatnich 40 lat porównał sobie ILU ludzi zginęło od wybuchu i zawału w kopalniach węgla, a ILU ludzi straciło życie z powodu awarii elektrowni atomowej. Możesz się lekko zdziwić, jaki to ten węgiel bezpieczny, że już nie wspomnę ofiar śmiertelnych zaczadzenia z piecyka węglowego!!!!! Już w tym roku, choć zima dopiero w połowie, zmarło chyba z 10 osób. Masz na to jakiś REALNY pomysł??????
mysza / 2006-01-21 14:13 / portfel / Bywalec forum
myślę,że "społeczeństwo"nie dopuści do budowy atomówek,bez względu na argomenty . Już widzę "protesty lokalnej społeczności" wspieranej przez t.zw. "ekologów" z subtelnym dofinansowaniem ich działań przez "dawnych przyjaciół"
Obym się mylił
baba / 81.18.214.* / 2006-01-21 17:17
obyś się NIE mylił!!!
zastanów się mysza co zrobić z tym chłamem odpadów. takie państwa jak usa nie radzą sobie, statki wypelnione po brzegi pływają jak latające holendry. putin zgodził się przyjąc ładunki amerykańskie i europejskie za cięzkie pieniądze - nie on będzie mieszkał tam gdzie będą te bomby zegarowe złożone, co go to obchodzi, to tylko rosjanie będą ponosić koszty jego decyzji, nie on. chcesz tego samego dla Polski???
real powiedział: "każdy zapytany użytkownik energii elektrycznej powie że już jest ona za droga" - a jaka ma być skoro jest prywatyzowana a każdy nowy właściciel chce tylko zarobić i ma gdzieś społeczeństwo. czy ci wszyscy poplecznicy "atomowej" są naiwni i myślą, ze będzie taniej?? ha ha ha ha ha!! a dlaczego niby miałoby być taniej, przecież też trzeba będzie zarobić, najpierw poniść koszty budowy i rozruchu, potem koszty dostaw materiałów a potem jeszcze pozbywania się odpadów i jeszcze zyski, to już drobiażdzek taki zyska dla paru pośredników. po nas choćby potop - tak właśnie myśli większość młodych. starszym być może już wszystko jedno, swoje przeżyli, zagłady może nie dożyją, ale młodzi są krótkowzroczni i to bardzo!
real / 81.219.244.* / 2006-01-21 19:01
Każdy może mieć swoje zdanie na temat o którym rozmawiamy, jednak prosiłbym o rzetelność dotyczącą FAKTÓW. Otóż na dzień dzisiejszy, ŻADEN PRODUCENT energii elektrycznej w Polsce nie jest sprywatyzowany a mimo to energia jest DROGA. Moim skromnym zdaniem, prąd w Polsce MOŻE być tańszy, pod warunkiem że będzie w tej dziedzinie działała KONKURENCJA dostaw i producentów, a w przypadku własności państwowej tego sektora, to niemożliwe. Konkurencja to może trochę oklepane słowo, niemniej nikt jeszcze nic lepszego nie wymyślił na obniżkę cen. Ale może, jak ktoś z forumowiczów ma jakieś nowatorskie rozwiązania dotyczące zwiększenia produkcji i obniżenia cen energii elektrycznej, to niech tego nie ukrywa, tylko śmiało napisze.
andrzejs / 83.18.229.* / 2006-01-20 17:19
A skąd paliwo do tej atomowej? Czy my jesteśmy potęgą w wydobyciu i w wzbogacaniu uranu ? Krzyknąc dwie atomowe potrafi każdy głupek. Krzyknąc o elektrowni węglowej smrodziuch potrafi też każdy głupek. Mądry nic nie krzyknie tylko się zastanowi co jest lepsze i to w oparciu o posiadany surowiec i o dłuższą perspektywę
All / 217.153.99.* / 2006-01-20 15:12
Polityczne zacietrzewienie zmarnowało ogromne nakłady inwestycyjne poczynione w Żarnowcu do 1990 r. Czas się już opamiętać. Ci którzy wtedy uczynili te spustoszenia do dzisiaj chodzą w glorii odważnych i wspaniałych. A tymczasem świat idzie do przodu i odbiera szejkom narzędzia szantażu. Ględzenie o bezpieczeństwie energetycznym kraju realizowanym za pomocą morskich gazociągów napełnionych dwa razy droższym od rosyjskiego gazem norweskim jest politycznym mydleniem wyborcom oczu lub niewybaczalnym oszustwem forsowanym z kryminalnych pobudek. Jakże brakuje nam postaci tak obiektywnej i charyzmatycznej, jaką bez wątpienia był ks. Józef Tischner.
baba / 81.18.214.* / 2006-01-21 17:19
pewnie znał się świetnie na energii atomowej...
elektron / 157.25.9.* / 2006-01-20 14:38
Powinni zbudować dwie atomowe !
MarB / 83.17.85.* / 2006-01-20 14:13
Bardzo dobrze że atomowa, to jest czyste. Tylko poco ta węglowa toć to smrodziuch. Mamy ich już pod dostatkiem!
CmO2 / 81.219.88.* / 2006-01-21 09:14
Oj, głupota nie boli. A co z odpadami, przecież je też trzeba gdzieś składować. W bałtyku zatopimy???
Do CmO2 / 62.89.67.* / 2006-01-23 10:48
Gratuluje dobrych chęci, ale niestety brak refleksji nad problemem. Polecam uzbroić się w dane choćby z portalu CIRE.pl pomyśleć nad tym z rok może dwa a potem się wypowiadać. Argumenty przytoczone w powyższej dyskuji były adekwatne do sytuacji Żarnowca w 1985 roku - ale dziś już są przestarzałe. Proszę zaufać, że jest parę osób w kraju, którym zależ żebyś miał kochany prąd w gniazdku i przy okazji nie oddychał zkażonym radioaktywnie powietrzem.
Pozdowienia i proszę nie rezygnować z dobrych intencji :)
Energetyk z przypadku
mg / 83.19.166.* / 2006-01-20 13:25
To już naprawdę nie ma na co czekać tylko brać się do roboty...
skomentuj

Najnowsze wpisy