Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Rosną wynagrodzenia i zatrudnienie

Rosną wynagrodzenia i zatrudnienie

skomentuj
Wyświetlaj:
silver / .* / 2005-03-22 20:51
Zostales(as) zablokowany(a). Z laski swojej zmiataj stad i nie zatruwaj nam wiecej zycia. Spam jest karany - Dz. U. z 9.09.2002 r. Nr 144, poz. 1204 - grzywna do 5 000zl, wzglednie winowajca scigany na wniosek poszkodowanego.
Super Analizy / .* / 2005-03-22 20:40
Czy wiesz o ile rośnie średnio WIG w poneidziałki? Czy wiesz jak skorelowany jest indeks WIG z produkcją przemysłową? Nie? Potrzebujesz lepszych analiz!!!Zajrzyj do działu Edukacja ****************
wif / .* / 2005-03-21 18:02
A ja wiem gdzie zrosłyyy wynagrodzenia.Przecież niedawno uchwalono ustawę kominową.Więc teraz niektórzy "kominiarze" w państwowych spólkach dostali tyle, że średnio statystycznie w kraju płace wzrosły tak jak pisze GUS. Nam pozostała tylko satysfakcja, że średnio stajemy się coraz bogatsi :)
Johny / .* / 2005-03-20 19:13
Ja nie wiem skąd te dane od 1998 roku jak zostałem przyjety na stawkę 1000 zł netto tak mamy 2005 rok a ja mam nadal 1000 zł netto pytałem o podwyszkę usłyszałem jak rząd zmieni politykę finansową państwa to dostanę podwyżkę przepraszam ale nic z tego nie rozumiem? czy toś mi odpowie czy moje dochody wzrosły czy zmalały? Dziękuję
zbyszek / .* / 2005-03-20 16:50
Rosną brutto - maleja netto nie wspominając o spadku siły nabywczej. Dlaczego nkt nie wspomina o dodatkowym podatku jakim jest składka na ubezpieczenie zdrowotne (taki mały wzrost co to jest 0,25%) podnoszona co roku, jak również zamrożony próg wysokości dochodu zwolnionego od podatku. Czynniki te + inflacja doprowadzają do znacznego spadku siły nabywczej zarobków w szczególności osób najmniej zarabiających. Więc kto mówi o wzroscie 3%. Jak już policzycie ile wzrosło najnizsze wynagrodzenie NETTO - zastanówcie się ile to jest procent
27 lat / .* / 2005-03-20 10:35
Jestem rok po skończeniu studiów i zarabiam 2800 brutto, i jest to lekko ponizej średniej wsród moich znajomych po studiach, dwóch z moich znajomych zaczęło prace po studiach za 4500 brutto, ,a jedna osoba za 6000 brutto nikt z nas nie ma więcej niż 27 lat, jesteśmy świeżo po studiach, a wszyscy jesteśmy ponad średnia więc nie piszcie p****ół że ludzie nie zarabiają i statystyki są do bani, bo patrzycie na swiat przez swój mały pryzmat i zamiast próbować coś z tym zrobić to narzekacie na rzeczywistość na około ( typowa Polska postawa ), no i z taką pastawą to nawet średniej nigdy nie osiągniecie
Toyah / .* / 2005-03-22 19:48
Ciesz się człowieku...bo ci się udało,mój mąż prowadzi dział.gosp.i jak zarabiał 3 lata temu tak do tej pory....rozejrzyj się wokół,tylko zdejmij te różowe okulary,bo na tym świecie oprócz "tych po studiach" żyją jeszcze inni ludzie (w końcu do sprzedaży choćby pieczywa,odzieży,obuwia etc...i innych zawodów nie potrzeba studiów),którym pracodawcy rzucą nędzne 800,- i jest ok. Także ciesz się człowieku i powodzenia.
Xporferus / .* / 2005-03-20 13:21
Przepraszam, ale argument, że Pana znajomi zarabiają powyżej średniej więc wszystko jest w dobrym porządku jest delikatnie mówiąc mało racjonalny. Prosze rozważyć prosty przykład: załóżmy, że w kraju jest 5-ciu mieszkańców: dwóch kolegów ma dochód 10000zł, a trzech obcych 1000 zł. Średnia wynosi 4600 zł w tej grupie. Co to oznacza? No jeżeli przyjmiemy, że na danym terenie do przetrwania potrzeba 1500 zł, to trzech ma kłopoty..., ale ,,statystycznie" mają wszyscy duże nadwyżki.A tak naprawdę dochód nie jest żadną miarą bez dodatkowych analiz, np. jakie są koszty życia na danym obszarze (w Warszawie są chyba wyzsze niż w Gizycku). Ważna jest zatem siła nabywcza ,,zarabianych" pieniędzy. Poza tym statystykami państwowymi mogą urzędnicy manipulować dowolnie. Przykładem jest dochód brutto w ,,strefie" budżetowej. Wystarczy podwyższyć podatek dochodowy - czy zmieni się wówczas dochód netto (dla tej grupy pracujących podatki to tylko zapis księgowy, de facto)? W efekcie jednak średnia krajowa wzrośnie.I jeszcze jedna uwaga: pański dochód brutto 2800 zł (domyślam się, że z umowy o pracę wynikający) to nie to samo, co identyczna wartość dochodu przedsiębiorcy (z dużym prawdopodobieństwem odda mniej zus-owi). Komu zatem zostaje więcej w kieszeni?Ja napewno nie będę się kierował w życiu chęcią dostosowywania sie do ,,statystyk" państwowych, bo motywy mojego działania-zdobywania majatku sa zupełnie inne: naturalne, zdrowsze i raczej podstawowe.To wszystko przyszło mi na myśl dlatego, że, ogólnie, ,,statystyki" służą do opisu, a wnioski powinniśmy jednak z nich wyciągać niezbyt pochopnie.
Kobieta charująca za minimum / .* / 2005-03-16 09:29
Popieram poprzedników LUDZI PRACY!!!Gdzie i kto zarabia taką kasę!!!!?????Może by tak GUS przeprowadził ankiety wśród normalnych ludzi, którzy zarabiają minimum wyznaczone przez ....?
gil / .* / 2005-03-16 09:00
ciekawa jestem kto podbija tą statystykę, wokół każdy mówi o braku pracy o zwolnieniach, o coraz niższych wynagrodzeniach a GUS oczywiście ma dane pod ?........właśnie kogo ?
darmozjad / .* / 2005-03-16 09:13
To się nazywa kreatywna księgowość: trzeba pobudzić popyt wewnętrzny - publikuje się dane o wzroście płac, trzeba zdławić inflację - odwrotnie. Papier i wiara ludzka jest cierpliwa, wszystko przyjmie
silver / .* / 2005-03-16 09:03
To tak jak ze statystykami policyjnymi, na papierze wszystko swietnie wyglada. Rzeczywistosc juz tak slodka nie jest. Nasza klasa polityczna cierpi na taka wlasnie chorobe, oderwanie od realiow. Co do GUS, jak wszelkie nasze osrodki badawcze, powinni w wiekszym stopniu wykorzystac dobrodziejstwo informatyki i telekomunikacji. OLAP z tego co pamietam nie chcieli.
gil / .* / 2005-03-16 09:00
ciekawa jestem kto podbija tą statystykę, wokół każdy mówi o braku pracy o zwolnieniach, o coraz niższych wynagrodzeniach a GUS oczywiście ma dane pod ?........właśnie kogo ?
skomentuj

Najnowsze wpisy