Forum Polityka, aktualnościKraj

SLD i sposób na dręczenie Rostowskiego

SLD i sposób na dręczenie Rostowskiego

skomentuj
Wyświetlaj:
Eurosceptyk / 2011-04-21 14:33
Czyli co teraz to SLD po PO reklamuje się jako partia przyjazna ludziom!! Co za brednie!!
man13 / 2011-04-21 09:41 / Tysiącznik na forum
Tandetą jest sposób argumentacji tego ministra. Śmiać się trzeba by zrozumiał że nie jest w GB i nie ma przed sobą powolnego społeczeństwa. Rząd III RP to nie rząd "Lądyński" a społeczeństwo III RP to nie społeczność polska na emigracji, złożona ze zdemilitaryzowanej armii dezerterów z wermachtu ślepo podporządkowanych generałom z honorem lesz bez inteligencji.
Wierzbno / 89.72.111.* / 2011-04-20 21:03
To dla mnie przykre, ale w Polsce skończyła się lewica. Jedyna partia, która mogłaby stanowić w przyszłości przeciwwagę dla PO i PIS używa chwytów a la Kaczyński i jeszcze brata się z PISdzielcami jak prostytutki z PSL. Panie Napieralski, śmiało pasuje do was tytuł "I'm going under"
marynarz098 / 2011-04-20 21:40 / Tysiącznik na forum
W sld nastapil intelektualny rozklad, i dziure ktora postala, zapelniono populizmem i sieczka medialna w stylu Marcinkiewicza.
man13 / 2011-04-21 09:51 / Tysiącznik na forum
Intelektualny rozkład powstał po wprowadzeniu indoktrynacji kościoła w systemie edukacyjnym a to z kolei przenosi się na życie społeczne w każdym z jego wymiarów. Popatrzmy na "wzrost" etyki, moralności, odpowiedzialności. Jakie wzorce wynoszą dzieci ze szkół, przedszkoli, uczelni? Kto i czego uczy tych młodych "obywateli"?
marynarz098 / 2011-04-21 13:49 / Tysiącznik na forum
Witaj.
Popatrzmy na "wzrost" etyki, moralności, odpowiedzialności.....

Ciezko dostrzec ten wzrost, jezyk wulgaryzmow stosowanych i okreslen stosowanych, jeden wobec drugiego, jezyk tzw. medialny, modny u politykow, obydwu racji tak czesto slyszany u osob uznawanych za autorytety, przenosi sie na spoleczenstwo dojzale, a maluchy, a maluchy szukaja wzorcow i odzwierciedlaja nas dojzalych.

Szkola i lekcja to jedno, tam jest Mickiewicz, Slowacki, Kochanowski, a przerwa lekcyjna, tam jest VIVA,hip-hop i Lady GAGA, tam jest medialy cyrk.

Mlody szpak, ze smariem pod nosem, nie rozumie Mickiewicza, ale zapytaj sie o gangsta Rap, opowie ci w detalach.
Mysle, ze rodzice (nie chce powiedziec sa winni), ktorzy robia po 12h na dzien, albo za granica, ze wzgledu na realia, poswiecaja za malo czasu dziecia swoim.

W krajach arabskich i koszernych, gdzie zachodnie media nie maja racji bytu, tam jak widzimy jest jednolitosc, jaki ojciec taki syn. Czemu tak jest, bo Arab nie pozwala swemu chlopakowi sleczec przed tv, ( tu juz pomijam, czego tam sie uczy)a wpaja mu do glowy, powiedzmy sobie dla przykladu Koran. I dziala u nich ten system juz 2000 tys lat.
tesa1959 / 2011-04-21 11:08 / Tysiącznik na forum i pełna kultura

Jakie wzorce
wynoszą dzieci ze szkół, przedszkoli, uczelni?

W wychowaniu dzieci i młodzieży pierwszorzędną rolę odgrywa środowisko rodzinne, potem środowiskowe, a na końcu szkoła. Tak niestety jest. Wiem coś o tym, bo sama tego doświadczam ucząc w szkole właśnie religii. Indoktrynacja Kościoła... nic bardziej mylnego. Od czasu, kiedy religia weszła do szkoły, została potraktowana przez rodziców, a przez to i przez dzieci, jako zwykły przedmiot. Do salki przy parafii przychodziły dzieci na katechezę z przekonania, a teraz, bo nie wypada nie chodzić i rola katechety jest o wiele trudniejsza w tym układzie. Pewnie, różni ludzie nauczają tego przedmiotu. Najwięcej szkody robią tzw. fundamentaliści. Kilka lat trwało, aż dzieci, młodzież i rodzice przekonali się, że ja do takich nie należę i w ten sposób zdobyłam autorytet - ciężką pracą, a przede wszystkim wysiłkiem zrozumienia postawy drugiego człowieka i w żadnym, wypadku nie potępiania go. W wyniku mojej harówki w mojej szkole jest o wiele mniej przemocy, odrzucenia drugiego człowieka, a więcej zrozumienia i pomocy. Nie zarzucaj więc czegoś, o czym nie masz pojęcia.
man13 / 2011-04-21 14:23 / Tysiącznik na forum
W wychowaniu ludzi podstawową rolę odgrywa środowisko. Indoktrynacja kościelna jest jednym z negatywnych czynników kształtowania świadomości młodego człowieka opartej na akceptacji dogmatów jako prawdy.
Jestem nauczycielem, nie zarzucam tylko stwierdzam.
tesa1959 / 2011-04-21 16:11 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
Jako nauczyciel piszesz bzdury nie doceniając w pierwszym rzędzie roli rodziny. M
tesa1959 / 2011-04-21 16:16 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
Napisałam się jak osioł i cały tekst szlag trafił. Wkleiło się jedno zdanie, a reszta? Czyżby cenzura?:) Jeśli chcesz, to napiszę to co zniknęło później, bo muszę jechać do wulkanizatora na zmianę opon.
marynarz098 / 2011-04-21 13:58 / Tysiącznik na forum
Szkoda, ze nie jestes z Koszalina, ,, nasze protestanckie dzieci,, albo doswiadczaja braku tolerancji, albo siedza na lawce przed kalsa, bo na lekcje zastepcze nie ma pieniedzy.

Ja doswiadczylem w szkole sredniej w jedny roku wyrozniena (6) za znajomosc Bibli,a po polroczu gdy sie katecheta zminil potepienia, i dostalem tylko mierna, bo jako jedyny nie opuscilem katechety........ale potepil mnie bo sam byl chyba nieukiem, bo ja w wieku 17lat
wytknolem mu teologiczne braki.
tesa1959 / 2011-04-21 16:21 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
Jeśli jest co najmniej 7 osób, szkoła na życzenie rodziców powinna zatrudnić pastora i zorganizować takie lekcje.
A co do Twego katechety, to chyba był niezbyt błyskotliwy. 17 latek czasem uważa, że ma rację, że wie więcej niż jego nauczyciel (czasem tak jest, że wie więcej). Ja nie widzę nic złego w tym, aby przyznać się, że czegoś nie wiem. moi uczniowie wiedzą, że nie jestem Alfą i Omegą. Nie potępiam też nikogo za nic, za żaden czyn, a tym bardziej pogląd.
marynarz098 / 2011-04-21 16:29 / Tysiącznik na forum
Zgadza sie, ze mlodym wydaje sie wiecej niz w naprawde wiedza, ale w moim przypadku trafilem na cymbala, i to niedowartosciowanego.

Wiem, ze mozna by bylo pastora zatrudnic.
Tylko populacja protestantow w kraju, jest dosc nikla, i uzbierac z jednego rocznika 7 osob, jest ciezko.
tesa1959 / 2011-04-21 16:34 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
No tak, ale szkoła ma obowiązek zapewnić tym uczniom opiekę, a nie siedzenie pod klasą na korytarzu. U nas był 1 świadek Jehowy, więc w tej klasie religia była w czasie, gdy świetlica była już czynna.
marynarz098 / 2011-04-21 16:44 / Tysiącznik na forum
Nie boje sie ze dzieciak posiedzi pod klasa 45 minut, boje sie, ze beda sie smiac z niego, ze nie jest katolikiem, bo dzieciaki nie rozumieja, ze taki malodziak jeden z drugim wierzy w toc, co rodzice wierza, i ze protestanci tylko jako swiadomi ludzie moga stac sie czescia spolecznoasci i to po dokonaniu dojzalego swiadomego wyboru, dzis moj dzieciak nie jest ani protestantem, ani katolikiem, wie ze jest Bog, bo ja tak mu mowilem, ale czy wierzy, o to zapytam sie jak bedzie dorosly.
tesa1959 / 2011-04-21 17:32 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
Nie, to nie tak. Twoje dziecko jest takiej samej wiary jak Ty, dopóki jej nie zmieni. Nie musi być wcale tak, że jeżeli będzie innego wyznania, będą się z niego śmiać, zwłaszcza, że protestantyzm to religia chrześcijańska. Do Ciebie należy, aby wychować go do tolerancji innych i do tego, aby nie był zakompleksiony, a czuł się wartościowym człowiekiem. Jeżeli oboje z żoną tego w nim nie zaszczepicie, to nawet będąc w większości może być odrzucony. Wiem to z doświadczenia. Kiedy moje starsze dzieci chodziły do szkoły, nie miałam pracy (wy.........o mnie w ramach redukcji, gdy urodziłam trzecie dziecko). Mój mąż odszedł na wcześniejszą emeryturę i zachciało mu się być biznesmenem - wypożyczalnia kaset. Założył spółkę ze znajomym, który nie zgadzał się na kopie (oryginały też były którąś kopią). Ładowali w biznes,m więc ta niepełna emerytura była mocno okrojona. Nie przelewało się. Musiałam szyć dzieciom nawet zimowe kurtki (dobrze, że umiem) i ubierać w lumpeksach. Potrafiły się znaleźć wśród kolegów, bo znały swoją wartość i nikt ich nie wyśmiewał z powodu braku nowych ciuchów. Potem poszłam do pracy, ale niedługo syn rozpoczął studia, niby bezpłatne, bo państwowe, ale mieszkał w wynajętym pokoju (70 km za blisko na akademik) no i utrzymanie go tam kosztowało mnie 2/3 mojej ówczesnej pensji. Dopiero przed kilkoma laty stanęliśmy na nogi, ale męża zwaliła choroba (2 udary), więc ...ale już nie narzekam, bo teraz bym zgrzeszyła. Pamiętaj, od Was zależy czy syn będzie czuł się w grupie dobrze.
marynarz098 / 2011-04-21 17:46 / Tysiącznik na forum
Dziecko jest takiego samego wyznania co ja, ale wiara dla mnie to rzecz swiadomosci i rozumienia tego co oznacza ofiara a nie tradycji rodzinnych, i dlatego to rozrozniam.
Przynaleznosc do kosciola takiego czy takiego jeszcze nikogo nie zbawila, zbawienie jest z laski, i przez ofiare JCH. Zrozumienie tego zajmuje czas.
Nie boje sie o wewnetrzna wartosc swojego chlopaka, bo jak powiedzialas to jest moja pilka by w nim ta wartosc wyrobic, i to wartosc nie oparta na materialnym fundamencie a na wewnetrznym czlowieku. Ja to rozumiem, ale wolal bym mu oszczedzic takich doswiadczen jakie ja sam mialem, wiele razy slyszalem od ludzi ktorzy o protestantyzmie nic nie wiedza, ze naleze do sekty, ani to mile, ani to prawdziwe bylo, mimo ze bylem juz utwierdzony w wewnetrznym czlowieku.
tesa1959 / 2011-04-21 18:31 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
Dla mnie wiara jest darem i zadaniem. Nie chcę tu spierać się o to czym jest wiara, bo nie o to tu chodzi. uwierz mi, jeśli zaszczepisz mu pewność siebie, nic mu nie grozi. Poradzi sobie z tymi, którzy o protestantyzmie niewiele lub nic nie wiedzą. Nie możesz chować dziecka pod kloszem, bo to, co od Ciebie dostanie musi sam skonsultować z życiem. Ważne, abyś umiał zaszczepić w nim poczucie wartości, a dalej sobie poradzi. Oczywiście, nie raz i nie dwa przyjdzie do Ciebie po radę, ale tylko wtedy, kiedy będzie widział, że jesteś z nim zawsze i po mimo wszystko. I nie możesz za niego rozwiązywać jego problemów. Radzić tak, ale nie rozwiązywać. Kiedyś stanie się dorosły, ale żeby być prawdziwie dorosłym, musi być dojrzałym, a dojrzałości uczy się nie tylko poprzez powodzenia, ale przede wszystkim poprzez porażki. Od porażek nie jesteś w stanie go ustrzec, żebyś stanął na rzęsach. I do góry głowa - "nie taki diabeł straszny, jak go malują":)
marynarz098 / 2011-04-21 22:13 / Tysiącznik na forum
Tessa ty to jesteś kobietą ustawicznie manifestującą swoją religijność, taką
nieszkodliwą bigotką i okropną świętoszką, krótko mówiąc nabożnicą rodem z LWP



....o takiej formie przesladowan myslalem, kiedy sobie tu o tym pisalismy.

A piszac o ,,Ojcu,, myslalem o tym naszym wspolnym dla wierzacych, ze mozliwe jest by w tym wypadku dal Ci wyjasnienie moich rozterek.
marynarz098 / 2011-04-21 21:13 / Tysiącznik na forum
Dzieki, pewnie damy sobie ja i Maxio rade.

ps: ,,platforma mi dzis lacze zaslania :-), i mam przez to do kitu polaczenie.
tesa1959 / 2011-04-21 21:34 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
Jestem pewna, że dacie sobie radę.
marynarz098 / 2011-04-21 21:37 / Tysiącznik na forum
Zwrocilas dzis uwage na to jak temat slaska wyostrzyl wszytskim wrazliwosc na bledy ort.
tesa1959 / 2011-04-21 21:52 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
:))) Przynajmniej tyle pożytku :)
tesa1959 / 2011-04-20 18:53 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
SLD też jest zainfekowane? Mimo mojego niezadowolenia z niektórych poczynań rządu, czuję niesmak. To są chwyty niegodne poważnych ludzi. Jak dzieci w piaskownicy, jak dzieci...
marynarz098 / 2011-04-20 20:55 / Tysiącznik na forum
P********* ze strony SLD, ktos powinien zalozyc strone o najwiekszych klamstwach lewicy.
tesa1959 / 2011-04-20 21:19 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
To jest Polska właśnie - jedni wytykają drugim, a sami nie są lepsi i nie ma opcji bez kłamstw. A tak chciałabym komuś uwierzyć...
marynarz098 / 2011-04-20 21:33 / Tysiącznik na forum
Jakie to piekne, jake szlachetne ta chec pomagania jedni drugim w rzadzeniu.
Ta mentalnosc ktora przejawiaja sie we wszystkich grupach politycznych, ze latwiej i lepiej dla nich samych bedzie im przeszkadzac innym, niz kreatywnie pomagac, jest jak rak toczacy cialo naszego kraju, czyli nas samych, wdodatku to rak zlosliwy, wytniesz go w jednym miejscu, po 4 zazwyczaj latach pojawi sie w innym miejscu.

Wlasnie takie rozumowanie wplynelo na moj zanik uczuc patriotycznych, juz od paru lat przyznaje w sobie, ze bym mogl mieszkac wszedzie na swiecie, byle w spokoju.
tesa1959 / 2011-04-20 21:40 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
Eee, nie przesadzaj. Akurat Ty jesteś połowę czasu poza polskimi realiami, ale i tu da się żyć, tylko trzeba nabrać dystansu.
marynarz098 / 2011-04-20 21:52 / Tysiącznik na forum
Statek to taka mala spolecznosc, dzieli sie na dwie grupy, ta nawigacyjna i ta mechaniczna, jedna bez drugiej nigdzie nie dojedzie, Mechaniory o tak (ja)my wiemy jak sie w ruch wprowadzic, mamy moc, mamy rope, mamy technologie dla swoich celow.
Ale jak nam nawigatorow zabraknie pewnikiem sie rozpizgamy.

I tak ja zycie widze, ze wszyscy sa potrzebni.PO-PIS-SLD.Ale wspolpracy potrzeba.

Bo jak by to wygladalo gdybym ja nawigatorom, kazal kierowac a w miedzy czasie wyslal elektryka by im bezpieczniki z radarow powyciagal, sekstansy pochowal. Dojechali bysmy w du......e na raki.

Tak wlasnie na to patrze.

ja jestem troszke odizolowany, ale mam empatie dla tych co w domu.
tesa1959 / 2011-04-20 22:07 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
Trochę Cię sprowokowałam. Jasne, że nie da się całkowicie odciąć od tego co się dzieje w kraju, ale wrzuć trochę na luz. Ja nauczyłam się żyć w takim świecie, w jakim przyszło mi żyć. Staram się wypełniać swoje obowiązki obywatelskie najlepiej jak potrafię, aby nie mieć sobie do zarzucenia ignorancji. Może swoimi wyborami nie mam zbyt wielkiego wpływu na sytuację w kraju, ale gdyby przynajmniej większość tych wyborów dokonywała, pewnie byłoby lepiej. Cóż, kiedy wolą psioczyć niż decydować.
man13 / 2011-04-21 09:47 / Tysiącznik na forum
Za PRL-u powiedział bym tak:
Jasne, że nie da się całkowicie odciąć od tego co się
dzieje w kraju, ale wrzuć trochę na luz. Ja nauczyłam się żyć w takim świecie, w
jakim przyszło mi żyć. Staram się wypełniać swoje obowiązki obywatelskie
najlepiej jak potrafię, aby nie mieć sobie do zarzucenia ignorancji. Może swoimi
wyborami nie mam zbyt wielkiego wpływu na sytuację w kraju, ale gdyby
przynajmniej większość tych wyborów dokonywała, pewnie byłoby lepiej. Cóż, kiedy
wolą psioczyć niż decydować.

Podobnie, a może i tak samo jak Ty. Jednak warto zastanowić się nad przyszłością takiego sposobu umiejscowienia siebie w historii i przyszłości. Zastanówmy się co zrobili nasi rodzice w latach osiemdziesiątych i co jest jeszcze do zrobienia.
tesa1959 / 2011-04-21 09:51 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
Przecież tak do tego podchodzę i boleję, że większość nie chce decydować: nie idę na wybory, bo nie mam żadnego wpływu, niech inni za mnie decydują itp., a potem najwięcej mają do powiedzenia w kwestii krytyki i osądzania.
man13 / 2011-04-21 09:57 / Tysiącznik na forum
W tamtym systemie obywatel również miał możliwość wyrażenia swego niezadowolenia poprzez udział w wyborach. były to takie same, zmanipulowane wybory jak teraz. Obowiązywały listy partyjne, dyscyplina partyjna podczas głosowania, i brak możliwości upowszechniania odmiennych poglądów w mediach. Do tego indoktrynacja w szkołach, środowiskach społecznych, brak swobody gospodarowania, centralizacja władzy i finansów, niskie pensje i wysokie podatki oraz przewodnia rola jednej ideologii i moralności.
tesa1959 / 2011-04-21 10:07 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
Przesadzasz. Dobrze pamiętam tamte czasy. Teraz jednak możesz oddać głos na tego kandydata, którego chcesz. Nie podoba mi się tylko sugerowanie poprzez miejsce na liście, kto ma większe szanse, ale nie sugeruję się ty. Chyba raz było wg alfabetu i tak byłoby najbardziej uczciwie.
man13 / 2011-04-21 10:15 / Tysiącznik na forum
Sięgnij do historii tamtego okresu, porównaj, zastanów się,….. a wnioski same przychodzą. Zastosuj w domu zasadę podejmowania istotnych decyzji tak jak w parlamencie PO czy PiS a zobaczysz jak szybko dzieci uciekną na swoje i zostaniesz sama.
tesa1959 / 2011-04-21 10:34 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
Mocno przesadzasz. Chyba nie pamiętasz czasów komuny. Wtedy nie zdawałam sobie tak dobrze sprawy z sytuacji, chociaż byłam już pełnoletnia, ale teraz umiem porównać, bo pamięć jeszcze mnie nie zawodzi. Wiem, że teraz jest o niebo lepiej niż wtedy, jeśli chodzi o wybory parlamentarne itp. Mój kandydat od wielu kadencji przechodzi, bo jest dobry, chociaż dawno jego partia nie rządzi (nie jestem za jego partią, ale głosuję konkretnie na niego konsekwentnie, odkąd dal się poznać w regionie).
man13 / 2011-04-21 13:13 / Tysiącznik na forum
Ja również głosowałem na swego w czasach PRL-u i zawsze wygrywał. To nic nie znaczy w ocenie demokratycznych procedur. To że teraz jest lepiej niż kiedyś to powie każdy kto trochę przeżył. Tak samo jak to że kiedyś było spokojniej, mniej samochodów, więcej swobody w poruszaniu się po lesie. Istota "mojego" kandydata do sprawowania władzy jest właśnie tym problemem jaki napotyka społeczeństwo obywatelskie z niejasnymi, ograniczonymi czy nieprawdziwymi procedurami demokratycznymi w życiu społecznym. Masz prawo mieć inne zdanie jednak popatrz na poziom odpowiedzialności obywatelskiej w Polsce, na zakres sprawowania władzy w regionach przez polityków, na miernotę pozarządowych organizacji organizujących życie publiczne. Warto
tesa1959 / 2011-04-21 13:23 / Tysiącznik na forum i pełna kultura
No tak, ale nie możesz mówić, że nie mam wpływu choćby odrobinę. W czasach PRL nie wolno było skreślać nikogo z listy (jak nie było 100%, były problemy). Teraz jest inaczej - mój kandydat sprawdza się w województwie, pomaga ludziom, jeśli się zwrócą o pomoc, działa na rzecz niepełnosprawnych, szkół i rozwoju regionu z pozytywnym skutkiem. Potrafi w świetle nawet głupich ustaw jakoś radzić dla dobra ogółu. Gdyby tak w każdym rejonie posłowie angażowali się na rzecz społeczności lokalnej, byłoby lepiej. W Sejmie też nie byłoby tylu bezsensownych debat, ale najpierw trzeba wybrać odpowiednią osobę, a nie partię. Pewnie, potrzeba odrobinę wysiłku, aby gościa poznać i tu jest w połowie pies pogrzebany - lenistwo i zauroczenie partią
man13 / 2011-04-21 14:30 / Tysiącznik na forum
Odrobina wpływu to ie demokracja a posłowie nie są od angażowali się na rzecz społeczności lokalnej na forum parlamentarnym, pomijając interes narodu. Tak pojmowana demokracja w świecie nazywa się "pajdokracją". To właśnie jest obecny stan polskiej ……… swawoli .
skomentuj

Najnowsze wpisy