Forum Polityka, aktualnościKraj

Tusk: Nie należy likwidować KRUS

Tusk: Nie należy likwidować KRUS

skomentuj
Wyświetlaj:
buc_pucybut / 2010-10-29 03:56 / Tysiącznik na forum
Jak to !!! projekty były gotowe od 4 lat tak Pan premier obiecał w kampanii to znowu je trzeba pisać jak reformę zdrowotną ?
RTY52 / 87.114.116.* / 2010-10-28 23:38
TUSKU BYLEM ZA PO ALE TERAZ WIDZE ,ZE JESTESCIE GORSI NIZ KOMUNA!!!!!!!!!!!!!!!!!A GDZIE ROWNOSC WOBEC PRAWA TUSK !!!! CHYBA JESTES FACETEM INTELIGENTNIE INACZEJ!!!
rembert2 / 2010-10-28 23:18 / Tysiącznik na forum
A pewnie ze nie ruszac KRUSu,Pawlak rozwalilby koalicje.Latwie skubac tych co na etatach lub sami haruja po kilkanascie godzin dziennie.A jakie byly zapowiedzi przed wyborami?Wyszla dziadowizna obluda POpaprancow z Tuskiem na czele-falszywiec dekady pozdro Donek-wladzy raz zdobytej nie oddamy
Bernard+ / 83.27.72.* / 2010-10-28 22:28
Średni dochód z hektara przeliczeniowego w Polsce w 2008 roku wyniósł 1500zł, jeżeli ktoś miał 6 ha to miał dochodu 9 tysięcy + 3000 dopłat razem masz 12 tysięcy, czyli tyle, co minimalna płaca pracownika w mieście. Mając zwyczajnie za małe gospodarstwo nie można z niego wyżyć ale mając 12 ha miał rolnik z niego 18 tys. w 2008 roku. Za 2009 rok średni dochód z 1 ha przeliczeniowego przekroczył już 1800zł więc dochód z 12 ha to 21 600zł rocznie. W Bawarii dość górzystym kraju średnia wielkość gospodarstw rolników wynosi 24 ha i obrabia to 1 osoba, kto ma mniej niż 12 ha ten nie jest rolnikiem ten idzie do pracy w mieście a pole wydzierżawia większemu rolnikowi sąsiadowi za 1 średnią pensję miesięczną rocznie. Aby było jeszcze śmieszniej to w Polsce mamy więcej ciągników w przeliczeniu na 100 ha gruntów ornych niż we Francji i Holandii. Albo w Danii w rolnictwie pracuje 8% Duńczyków ale 97% zatrudnionych w rolnictwie duńskim ma średnie lub wyższe wykształcenie rolnicze a tylko 3 % ma wykształcenie niższe niż średnie. W polskim rolnictwie odwrotnie tylko 3% pracujących w tym sektorze posiada wyższe wykształcenie rolnicze i oni nie pracują na roli tylko w urzędach zajmujących się dotowaniem rolnictwa. Dlatego wydajność i dochodowość rolnictwa polskiego, w którym pracuje aż 18% polaków jest 5 razy mniejsza niż duńskiego. Oto podstawowe powody istniejących problemów z dochodem narodowym, czyli PKB per capita w Polsce. Dlatego roczny dochód Danii mającej tylko 5,5 miliona obywateli w 2008 roku wynosił 209,5 mld USD czyli 38 207 USD na osobę a dochód Polski mającej 38,1 miliona obywateli wyniósł w 2008 roku 525,7 mld USD czyli na osobę 13 799 USD. Ale Duńczyków w wieku 18-65 lat pracuje 76% a Polaków w tym samym przedziale wiekowym tylko 42%, bo reszta już jest na wcześniejszych emeryturach lub na bezrobociu. Doputy to się niezmieni polacy będą ubogim narodem ale władza nie chce zmieniać na lepsze bojąc się o przedterminowy rozpad koalicji z partią chłopską.
kitekat / 94.75.84.* / 2010-10-28 20:46
http://www.youtube.com/watch?v=b9vs1IeG7Co
Pilsener / 2010-10-28 20:11 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
"irracjonalnych pomysł" - ale ja mam pomysł racjonalny! Poza KRUS, ZUS FUS etc. stwórzmy BUM - Bezpieczne Ubezpieczenia Ministrów - niech oni też mają swoją kasę, swój urząd i swoje emerytury, tak jak nauczyciele, górnicy, rolnicy, mundurowi etc. Pójdźmy dalej! Załóżmy każdemu obywatelowi własną kasę! I dwóch urzędoli tam, niech mu liczą emeryturę w zależności od klasy społecznej zawodu, liczby posłów i związkowców tej profesji, masy spalonych pod sejmem opon, liczby wystrzelonych petard i obowiązkowo mnożnik za przestrajkowane godziny. Tylko broń boże liczyć emeryturę w zależności od wpłaconych składek! Tak się przecież nie godzi, to haniebne dostać tyle, ile się wypracowało!
EURO STUDENT / 2010-10-28 19:49
Czy elektorat PSL jak i SAMI DZIAŁACZE TEJ PARTII nie wstydzą się jak PSL jest traktowane przez PO (Tuska) ? to jest ich piesek w dodatku nie PIES ale PIESEK ! Jamnik albo CHIŁAŁA
pan władek / 212.87.25.* / 2010-10-28 19:25
do wyborów, ma się rozumieć.
EURO STUDENT / 2010-10-28 18:44
A jak wygląda sprawa w innych państwach ? Francja? Niemcy? Hiszpania? pomijam Rosję
szogun prowncjusz / 79.189.96.* / 2010-10-28 18:36
Panie premierze skoro nie chce pan likwidować KRUS-u proszę bardzo mnie na tym też nie zależy ,
tylko proszę tą grupe traktować na równi z innymi czyli Z TYMI CO ODPROWADZAJĄ PODATKI SKŁADKI ZDROWOTNE I SKŁADKI NA ZUS I DO OFE a nie kosztem ludzi pracy faworyzować innych
bo to z panskich słów wyłania sie FAŁSZ I OBŁUDA
Bernard+ / 83.27.72.* / 2010-10-28 22:31
Oto informacje z oficjalnej strony www.KRUS
Nie każdy rolnik korzysta z ubezpieczeń w KRUS. Podlega im ten rolnik, którego gospodarstwo obejmuje obszar użytków rolnych powyżej 1 ha przeliczeniowego lub dział specjalny.
Aby pozostawać w systemie Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, trzeba być rolnikiem. Znaczy to, że trzeba:
- być osobą pełnoletnią,
- mieszkać w Rzeczypospolitej Polskiej,
- prowadzić na jej terytorium osobiście i na własny rachunek działalność rolniczą w pozostającym we własnym posiadaniu gospodarstwie rolnym, w tym w ramach grupy producentów rolnych, lub
- przeznaczyć grunty prowadzonego przez siebie gospodarstwa rolnego do zalesienia.
Tak wynika z art. 6 pkt 1 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (tekst jedn. w Dz. U z 2008 r. nr 50, poz. 291 ze zm.).
Nie każdy rolnik korzysta jednak z ubezpieczeń w KRUS. Podlega im ten rolnik, którego gospodarstwo obejmuje obszar użytków rolnych powyżej 1 ha przeliczeniowego lub dział specjalny.
Aby móc płacić składki do KRUS, rolnik musi mieć gospodarstwo rolne, a ono z kolei musi obejmować obszar użytków rolnych powyżej 1 ha przeliczeniowego (lub dział produkcji rolnej).
Wystarczy współwłasność
Czy to oznacza, że trzeba być wyłącznym właścicielem takiego gruntu? Nie – wynika z odpowiedzi na nasze pytanie udzielonej przez centralę KRUS.
„Jeżeli własność lub dzierżawa gruntów zarejestrowana w ewidencji gruntów i budynków przysługuje kilku osobom lub jeżeli obowiązek podatkowy (podatku rolnego lub od dochodu z działów specjalnych) ciąży na kilku osobach, domniemywa się, że każda z tych osób uczestniczy w prowadzeniu działalności rolniczej. (...) Reasumując, jeśli gospodarstwo rolne o powierzchni powyżej 1 ha stanowi współwłasność kilku osób i każda z nich uczestniczy w prowadzeniu tego gospodarstwa, a ponadto nie podlega innemu ubezpieczeniu społecznemu, nie ma ustalonego prawa do emerytury, renty ani innych świadczeń z ubezpieczeń społecznych, to zachodzi domniemanie, że osoby te obejmuje obowiązek podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników” – czytamy w odpowiedzi.
Dlaczego lepiej w KRUS
Składki na KRUS są płacone raz na kwartał, dlatego porównamy je ze składkami ZUS w wymiarze kwartalnym.
Ile na KRUS
Składki na ubezpieczenie rolnicze w pierwszym kwartale 2009 r.
- emerytalno-rentowe 191 zł
- wypadkowe, chorobowe i macierzyńskie 78 zł
Razem: 269 zł
Uwaga! Rolnik prowadzący firmę płaci składki na KRUS w podwójnej wysokości. Zasadniczo nie odprowadza jednak składki zdrowotnej, chyba że prowadziłby dział specjalny produkcji rolnej.
W sumie więc za pierwszy kwartał br. rolnik przedsiębiorca zapłacił 538 zł (2 x 269 zł).
Ile na ZUS
Jeżeli rolnik założył firmę i nie spełnia warunków do pozostania w KRUS, wówczas musi płacić składki do ZUS od podstawy równej co najmniej 60 proc. przeciętnego prognozowanego miesięcznego wynagrodzenia (w tym roku jest to 3193 zł, co oznacza, że podstawa wymiaru składek wynosi 1915,80 zł). W takiej sytuacji za pierwszy kwartał 2009 r. rolnik zapłaci do ZUS składki:
- emerytalne 1121,88 zł (3 x 373,96 zł)
- rentowe 344,85 zł (3 x 114,95 zł)
- dobrowolne chorobowe 140,82 zł (3 x 46,94 zł)
- wypadkowe 103,44 zł (3 x 34,48 zł), zakładając, że przedsiębiorca płaci składkę na to ubezpieczenie według stopy 1,8 proc. podstawy wymiaru
- na Fundusz Pracy 140,82 zł (3 x 46,94 zł)
Razem więc za trzy miesiące przedsiębiorca zapłaci do ZUS 1851,81 zł.
Do tego trzeba jeszcze dodać składkę zdrowotną. W styczniu br. wynosi ona 215,35 zł, co w sumie – gdyby identyczna sama składka obowiązywała również w lutym i w marcu (choć na pewno będzie się trochę różnić) – za trzy miesiące dawałoby kwotę 646,05 zł. Wprawdzie składka ta jest odliczana od podatku dochodowego, ale nie w całości (tylko równowartość 7,75 proc. podstawy wymiaru, podczas gdy składka wynosi 9 proc.), a poza tym rolnik przedsiębiorca musi mieć na tyle duży podatek, by móc odliczyć od niego składkę. W sumie za pierwszy kwartał przedsiębiorca zapłaci do ZUS prawie 2500 zł (bez ubezpieczenia chorobowego ok. 2350 zł). To ponad cztery i pół razy więcej niż składki na KRUS od rolnika przedsiębiorcy.
Nawet gdyby przedsiębiorca korzystał z ulgi w składkach ZUS (w okresie pierwszych 24 miesięcy swojej działalności), to i tak zapłaciłby za trzy miesiące składki:
- emerytalne 224,16 zł (3 x 74,72 zł)
- rentowe 68,91 zł (3 x 22,97 zł)
- dobrowolne chorobowe 28,14 zł (3 x 9,38 zł)
- wypadkowe 20,67 zł (3 x 6,89 zł), zakładając, że przedsiębiorca płaci składkę na to ubezpieczenie według stopy 1,8 proc. podstawy wymiaru.
Osoby korzystające z ulgi zasadniczo nie płacą składki na Fundusz Pracy.
Trzeba jednak pamiętać, że do tego dochodzi jeszcze składka zdrowotna, taka sama jak u przedsiębiorców niekorzystających z ulgi (646,05 zł za trzy miesiące, przy założeniu że składka za luty i marzec będzie taka sama jak za styczeń). W sumie więc po uruchomieniu firmy rolnik zapłaci do ZUS za trzy
ramzez / 94.254.181.* / 2010-10-28 18:08
To może budzet doplaci do mojej skladki.KRUS do likwidacji i tyle.Po co tyle gadać niech płaca i tyle,niech zobacza jak to jest jak 1/3 wyplaty biora na te durne skladki i go...z tego jest bo i tak na specjaliste czeka sie pare miesiecy
Bernard+ / 83.27.72.* / 2010-10-28 22:33
Osobiście wolałbym więcej zapłacić za to, co kupuję od rolników a mniej płacić podatków na rolników, bo wtedy, jeżeli rolnicy z cen dostaliby tyle samo, co teraz z cen i dotacji to nie mieliby krzywdy a ja gdybym o tyle więcej musiał wydać za żywność o ile zmniejszyłoby mi się obciążenie podatkowe i składkowe to również byłbym na tym samym poziomie życia, co teraz, ale Polska byłaby, jako państwo zamożniejsza, bo nie musiałaby utrzymywać tylu urzędników od zabierania podatkami i składkami pieniędzy jednym Polakom, aby dawać je w formie dotacji innym Polakom, więc Ci urzędnicy mogliby pójść pracować do rolnictwa lub do przemysłu i handlu i wypracowywać większe PKB zamiast to PKB konsumować przekładając papierki i przeksięgowując podatki w dotacje i swoje płace. Ich praca już teraz jest marnowaniem publicznych pieniędzy a po zmianie systemu dotowania z podatków na system zmniejszenia podatków a podniesienia cen zbytu urzędnicy staliby się ewidentnie zbędni, więc najsilniejsi i najsprawniejsi oraz najuczciwsi mogliby pójść pracować do urzędów celnych przeciwdziałać przemytowi do Policji i do innych służb zapewniających bezpieczeństwo a reszta mogłaby założyć działalność gospodarczą na wsi i tworzyć tam nowe dochodowe miejsca pracy bo wszak poziom wykształcenia urzędników jest wyższy niż rolników.
EURO STUDENT / 2010-10-28 17:57

Premier Donald Tusk zapewnił, że rząd nie ma - jak to określił - irracjonalnych pomysłów


Dziękujemy za NIC
skomentuj

Najnowsze wpisy