Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Zamieszanie wokół Balcerowicza to więcej, niż tylko kłótnia o bankową fuzję

Zamieszanie wokół Balcerowicza to więcej, niż tylko kłótnia o bankową fuzję

skomentuj
Wyświetlaj:
Andrew / 83.17.195.* / 2006-03-20 08:30
Panie Rafale,

Brawo!

Artykuł tak dobry, że nie ośmielę się komentować. Tak dobry jak z resztą inne Pana atrykuły. Szkoda tylko, że tak mało ludzi myśli i rozumie.
michal / 212.69.71.* / 2006-03-15 11:12
1.Europejskie grupy kapitałowe przejmując inne grupy kapitałowe w Europie powinny pytać polski rząd o zgodę jeśli przypadkiem w przejętej grupie zanjduje się polski bank.
2. Balcerowicz=Michnik.
3. Prywatyzacja banków w Polsce to same przekręty.

Szkoda słów. Taki komentarz na łamach portalu finansowego? Ktoś tu chyba upadł na głowę.
szare / 81.210.19.* / 2006-03-20 08:40
Dla udowodnienia tezy, że w Polsce wszyscy są kretynami poza p. prezesem i jego wyznawcami, bardzo uprościłeś problem. Ergo: tym który upadł na głowe jest pewien .
Franciszek Skwarnicki / 194.181.106.* / 2006-03-15 10:09
Jeżeli rzeczywiście powstanie komisja sejmowa w sprawie,no właśnie czego?Jeżeli pytanie brzmi:dlaczego sprzedano tak dużą częśc sektora bankowego,mogę odpowiedzieć od razu-dla forsy;budżet potrzebował pieniędzy,pardon "wpływów z prywatyzacji" a banki dostawały dobre ceny.Kazio Marcinkiewicz i L.Kaczyński coś o tym wiedzą,bo byli w rządzie,który sprzedawał PEKAO SA.Jeżeli pytamy o rolę Prezesa NBP czy KNB w prywatyzacji banków, to odpowiadam od razu:rola ogranicza się do oceny wiarygodności nabywcy i wpływu transakcji na stabilność polskiego systemu bankowego.I tu można z czystym sumieniem powiedzieć, że zasadniczych błędów nie popełniono-dopuszczono do polskiego rynku podmioty solidne,sprawdzome i przy forsie.W tej sprawie należałoby pytać premierów,ministrów i sejmowych liderów,którzy odpowiadali za budżet i decyzje prywatyzacyjne.Ale to boli dzisiejszych liderów,bo często musieliby przesłuchiwać samych siebie.Dlatego z góry mogę powiedzieć:komisja sejmowa powołana tylko po to aby "dokopać" L.Balcerowiczowi czy H.Gronkiewicz to będzie wielka kompromitacja parlamentu.Komisja,która zajmowała się tylko jedną prywatyzacją-prywatyzacją PZU niczego nie ustaliła, ta tym bardziej niczego nie dowiedzie.A swoją drogą cieszę się już na pogawędki mózgowców w rodzaju Zawiszy, Gosiewskiego czy Leppera z Balcerowiczem.
Arkadiusz / 212.244.189.* / 2006-03-16 10:34
Zgadzam się z Panem w 100%-tach, mimo tego co napisałem poniżej
Arkadiusz / 212.244.189.* / 2006-03-15 09:12
Zmieniam o Panu zdanie Panie Rafale.
Zawsze uważałem Pana za sofistę bezkrytycznie udowadniającego, że wszystko, co w Polsce zrobiła po roku 1989 opcja socjal-liberalna to właściwie było „super”, a jeśli nie było, to przez: związki zawodowe (ulubiony „chłopiec do bicia" liberałów) lub „wredną i durną", populistyczną opozycję.
Przywrócił mi Pan wiarę w uczciwych i myślących liberałów - bo i ja chciałbym się do tej kategorii zaliczyć.
Swoją drogą denerwuje mnie PiS a właściwie jego posłowie, którzy nie wykorzystują okazji by „dokopać" za pomocą rzeczowych argumentów np. Pani G -W, która chyba jak zwykle z niewiedzy (nie podejrzewam tej Pani, po wysłuchaniu jej wielu wypowiedzi w latach ubiegłych; o gruntowną wiedzę „w temacie" bankowości) we wczorajszym wystąpieniu przemilczała ważne fakty.
Tymczasem Pan Wrzodak i zakała polskiego dziennikarstwa Pan Jacek K., na sejmowej mównicy pletli bzdury aż miło...
... a p. Gronkiewicz mówiła wczoraj w sejmie też niezłe bzdury, ale o pozorach „uczoności" - przez co groźniejsze.
Żeby nie przedłużać podam tylko jeden przykład:
- Pani G-W stwierdziła, iż: działające na polskim rynku największe banki mają tylko 50-60%-towy udział w całym krajowym rynku usług bankowych. Ja czytałem analizy (w którymś z ekonomicznych periodyków), dotyczące sytuacji finansowej polskich banków za ubiegły rok i prognoz na przyszłość: i tam „czarno na białym” było napisane: „banki BPH i PKO SA za rok ubiegły osiągnęły w skali kraju rekordowe zyski, które przekraczały zyski wszystkich [razem wziętych] banków działających na rynku polskim o 20-kilka % [...................]”.
Dalej było tak: „w latach najbliższych udział tych banków w rynku krajowym [oczywiście usług bankowych] może przekroczyć 40-45% [?!]”...
... a gdzie inne wielkie banki (!!!) - na pewno przecież utrzymają swoje 25-35% udziału w rynku, który miały, według różnych źródeł, do tej pory.
Znikną więc drobne (np. spółdzielcze) banki - czy to będzie dobre dla najogólniej mówiąc Polski???
Pytam więc, wobec tych faktów, z którymi trudno dyskutować: gdzie w wyniku fuzji BPH-PKO SA, będzie największa „kartelizacja” – słowo zaczerpnięte z wypowiedzi sejmowej byłej Pani Prezes; usług bankowych w UE ???!!!
................................................................................
Przedstawmy Komisji UE rzeczowe analizy - dlaczego z góry zakładamy - tzn. nie ja, ale PO i SLD; że w takiej sytuacji nie zmieni ona „w tym temacie” zdania?
lopez / 193.201.167.* / 2006-03-15 09:11
bardzo sensowny artykuł o ile czasami autora nie trawiłem o tyle tym razem podoba mi się mniej emocjonalne podejście do sprawy, szkoda że w media nie są obiektywne i niezależne jak w BBC, a emanują emocjami i sympatiami na odległość, przez co ludzie mają dość zafałszowany obraz rzeczywistości politycznej, a szkoda...
paulus / 212.191.80.* / 2006-03-15 04:08
w koncu jakis sensowny artykuł bo juz sie nie dobrze mi robiło od słuchania w mediach jaki to błąd robi rząd..pozdrawiam
waz (usa) / 64.21.107.* / 2006-03-15 03:36
Artykul niestety przegadany, zaopatrzony w szereg odnosnikow do wydarzen, ktore nijak sie maja do omawianej sprawy, a ktore maja na celu psychiczne ustawienie widza w stosunku do pogladow autora, a w sumie zaciemniaja tylko istote sprawy. Niestety autor mija sie o 180 stopni w pojmowaniu rzeczywistosci.

Autor ignoruje kwestje prawna i usiluje czytelnikowi udowodnic, ze prawo w Polsce i zawarte umowy przestaja obowiazywac w momencie wyboru nowego gospodarza. Niestety, tak samo rozumuja czlonkowie polskiego rzadu i podobnie rozumuje wiekszosc obywateli. Czyli dzialamy wg. wlasnego widzi-mi-sie. Dzisiaj w ten sposob, a jutro podoba sie nam inaczej i juz. Autor pisze bowiem: =majac w pamieci entuzjazm kolejnych polskich rzadów dla eurointegracji i prywatyzacji. I tu sie przeliczyli (Wlosi). Za dlugo bawili sie z fuzja a tu tym czasem w Polsce nastaly calkiem nowe wladze ? niechetne prywatyzacji, sceptyczne wobec korporacji... =

Oraz:
=Kazdy rozsadny gracz w tym momencie dogadalby sie˛ z polskim rzadem, np. sprzedajac bank BPH = Otoz nie. Rozsadny gracz, czyli polski rzad, ktory usiluje odwrocic wode w rzece aby plynela do jej gornego biegu, powinien sie dogadac z Unii Credito. Jezeli polski rzad chce miec kontrole nad bankiem, to najprostszym sposobem jest wykup takiej ilosci akcji ktore gwarantuja odpowiedni status.

=Problem fuzji przerodzi sie w debate o wyzszosci prawa polskiego nad unijnym, który priorytet interesów jest wazniejszy (sic!).=
O co chodzi? Albania w Polsce? Nie trzeba bylo wchodzic do Unii.

W dalszej czesci autor zdaje sie sugerowac, ze wogole prywatyzacja od roku 1990 byla jakims przekretem. Dziejowym spiskiem?

=...przy okazji jest pretekstem do powrotu do analizy procesów prywatyzacyjnych po roku 1989.= Dowiadujemy sie o planowaniu powolania kolejnej komisji sejmowej ktora ma sie zajac ??aferami prywatyzacyjnymi?? czyli otworzyc puszke Pandory. Na marginesie pytanie do autora : Po co? Skoro ==...wiemy w jaki sposób dokonywano prywatyzacji, za jakie sumy i za pomoca jakich ?instrumentów?..=
Uwaza pan, ze prywatyzacja byla niedobra czy moze nielegalna?

A ja uwazam, ze jezeli znalazl sie przedsiebiorca, ktory chcial dac 1 symbolicznego dolara za zaklad ktory nie byl dochodowy, a nie mogl, bo poczynajac od pijanego portiera na bramie, ktory dostawal dole za wypuszczenie ciezarowki z kradzionym wyrobem, poprzez sekretarki, ktore parzyly kawe i urzadzaly imieniny, poprzez pracownikow, ktorze jezeli osobiscie nie kradli, to olewali swoje obowiazki, to trzeba bylo tego dolara wziasc i pozbyc sie DOTOWANEGO z pieniedzy podatnika zakladu. A pod nowym wlascicielem (w pojeciu rodakow wyzyskiwaczem) ukrasc sie nie dalo i nalezalo sie nauczyc etyki pracy. Oraz liczyc wydatki i przychody. Dziejowa niesprawiedliwosc prawda? I tutaj, a nie gdzie indziej, dochodzimy do sedna sprawy.

Czy ten rzad ma jakis plan gospodarczy? Plan ekspanzji dla polskich przedsiebiorstw w Unii, plan popierania polskich inzynierow i naukowcow tak w Polsce jak i za granica, plan kooperacji miedzy firmami na Zachodzie i w Polsce, a moze w Rosji? Ma plan dotyczacy rozwoju nauki i nowych dziedzin, technologii i produkcji, medycyny? Ma plan dla redukcji bezrobocia? Ulatwienia dla rozwoju inicjatywy prywatnej?

Bo slysze jedynie o doplatach do pieluch, komisjach sledczych, konsolidacji wladzy w rekach zaufanych ludzi, podnoszeniu roznorodnych oplat, itp. To juz robili Bolszewicy. Proponuje wiec aby zamiast komisji sledczych do spraw odleglych powolac komisje np. dla wyjasnienia pochodzenia fortuny ojca-multimilionera Rydzyka.

Polska przegra sprawe z Uniicredit na arenie miedzynarodowej, tylko, ze prawdopodobnie obywatele nie wiele sie dowiedza ile ich ta glupota polskich politykow-amatorow bedzie kosztowala.
Z powazaniem.
marwiac2 / 80.244.136.* / 2006-03-15 07:52
Cóż z tego że umiesz czytać jak nie bardzo rozumiesz o co chodzi. Przy prywatyzacji na umowie było zastrzeżenie że kupujący nie będzie dokonywał ekspansji na polskim rynku. Zawartych umów należy dotrzymywać! Co do dogadania się z poprzednim rządem to była realna szansa że popiszą aneks do umowy prywatyzacyjnej niewleującej ten zapis zapewne to miał autor na myśli. Następny punkt które prawo jest ważniejsze unijne, czy polskie.
Jeżeli uważasz że prawo stanowione w brukseli odbirające kompetencje polskim ustawodawcom jest ważniejsze, to masz prawo do takiego zdania. Ja uważam że przeniesienie ośrodka decyzyjnego z Warszawy do Brukseli (Moskwy) oznacza utratę suwerenności. Kiedyś to się nazywało Targowicą.
Komorowski / 64.21.101.* / 2006-03-16 15:53
marwiac2 - przeczytaj dokladnie co facet pisze, bo twoj komentarz nie pasuje do tekstu waza.
losten / 195.117.250.* / 2006-03-15 08:11
nie ekspansji a działalności konkurencyjnej a to różnica... w sumie działalność konkurencyjną prowadzi teraz przy pomocy BPH. po fuzji nie bedzie prowadziło konkurecji
x / 193.151.64.* / 2006-03-15 06:39
ciekawe jaki ty masz plan działania w usa oprócz jechania na zmywaku.zajmij sie sprawami kraju w którym mieszkasz a o Polskęsie nie martw, damy sobie radę.Krytykować możesz coś w czym uczestniczysz, a tak kubeł w garść i heja.
do pozostałej części wypowiedzi nie ma powodu się odnosić.
Łazik / 83.6.239.* / 2006-03-18 11:35
zupełnie jak bym słyszał naszych polityków - czcza gadanina, zero logiki.
Gratuluję "sarmato"
Jarek / 64.21.101.* / 2006-03-16 01:05
XXX?pewnie my jestesmy najmadrzejsi na swiecie!
kretek / 83.5.205.* / 2006-03-14 23:07
Zgadzam się z celną uwagą - Włosi powinni "ożenic"komus BPH i po kłopocie. Dlaczego tego nie zrobili ? - zawsze na to mają jeszcze czas. Jak ja sie znam na rynku kapitałowym, to tu nie warto się spieszyć.
Iluzją jest, że Komisja coś wyjaśni. komisja nie jest do wyjaśnienia, tylko do lansowania ich członków - proszę przeanalizować, kto z poprzednich komisji był znany, a kto został i po zakończeniu ich pracy pełni odpowiedzialne funkcje z nadania swoich partii.
mieszkaniec / 217.99.225.* / 2006-03-14 22:01
jakich widełek dla CHF możemy sie spodziewać w najbliższych miesiącach? jak myślicie?
Oj / 83.23.227.* / 2006-03-14 23:14
Drogi mieszkańcu!
Takich samych relatywnie jak w innych krajach -dawnych satelitach ZSRR(patrz na zmiany na WĘGRZECH w CZECHACH itp.)
Nie wprowadzajcie ludzi w błąd, że zmiany walut zależą długoterminowo od politycznych zagrywek.
Poprostu biznes to biznes a polityki tu nie mieszaj.
A jak nie rozumiesz procesów ekonomicznych to nie zabieraj głosu OK?
Wiesz co to są fundamenty? ale nie te BETONOWE bo to to dobrze jest ci znane. Cześć !
oj oj / 81.210.81.* / 2006-03-24 13:18
Oj Oj.. mówisz, że biznes to biznes, a polityka polityką. Nie od dzisiaj wiadomo, że największe pieniądze robi się na "dużych słomianych inwestycjach" za które płaci kto? My..

To co piszesz do czcza demagogia. Sam nie rozumiesz procesów ekonomicznych, a wytykasz innym niewiedzę. Być może długoterminowo polityka nie wpływa na kursy walut, ale wyłącznie pod warunkiem, że nie jest "dlugoterminowa"..

Ciekawe czy Kaczka i jego koledzy pokupowali sobie euro i dolary przed robieniem całych tych awantur.. Bo na pewno podrożeje obsługa zadłużenia zagranicznego, to może chociaż oni zarobią...
mar / 83.23.142.* / 2006-03-14 20:43
bagno w jakim z lubością tarzają się posłowie pis już tak śmierdzi,że samo przejście obok sejmu to wielka udreka i serdecznie żal mi tych uczciwych posłów którzy muszą tam siedzieć.
Oj / 83.23.227.* / 2006-03-14 23:25
Gdyby się nie pchali do wyborów to by tam nie musieli siedzieć.Kto im kazał sie narazać na "taaaakie męki"
Jak poseł Pęczak nie chciał siedzieć na Wiejskiej , to nie siedzi.
Jak poseł Rokita nie chciał być wice - Premierem bo nie pasowało mu to do wizerunków z bilbordów to nie jest.
Nikt nikogo nie może zmuszać do zasiadania w Sejmie, powiedz to tym biednym co muszą wąchać smród jaki pozostał po Milerze i Jakubowskiej!!!!
dari / 83.25.213.* / 2006-03-15 08:53
smród po Millerze i Jakubowskiej już zdążył wywietrzyć Belka
robi / 62.111.150.* / 2006-03-14 20:39
jest Pan liberalem, a dla liberala wlasnosc prywatna powinna byc swieta; chca sie teraz polaczyc dwa prywatne banki, wiec jaka role panstwa Pan tu dostrzega?

natomiast kwestia wyzszosci prawa UE nad prawem polskim zostala przesadzona przez podpis tow. Millera pod traktatem akcesyjnym; tez sprawa bezdyskusyjna;

innymi slowy zupelnie niepotrzebna awantura, za ktora jak zwykle zaplaca podatnicy
bpx1 / 62.140.211.* / 2006-03-14 17:03
Szanowny autorze Rafale Wojciechowski. Popelnil Pan w artykule dosyc duzy blad. Cyt: "Nie chcę rozstrzygać o prawdziwości powodów i sposobu wykluczenia przez prezesa Balcerowicza ministra Mecha. Nie chcę – bo dla mnie nie ma ono żadnego znaczenia praktycznego. Ważniejsze są cele, jakie dzięki temu wykluczeniu osiągnięto. Mianowicie Komisja Nadzoru Bankowego może dzięki swojemu zdekompletowaniu bez przeszkód stanąć po stronie włoskiej korporacji." Wykluczenie min. Mecha oznacza ze moze zastapic go inny urzednik panstwowy tj. w naszym przypadku min. Gilowska. Min. Gilowska ma na posiedzeniu KNB dokladnie taki sam glos jak mial min. Mech Nikomu nic nie zabrano, bo zabrac nie mozna bylo. Mech. Rozumiem ze dzinnikarze moga nie wiedziec co to jest "wyłaczeniue urxednika" w kodeksie postepowoania adminmistacyjnego, jednak porponuja aby byla poisan wylaczenia prawda, a nie falszywa teza dopasaowana do konkluzji.

PS. Ciekawy jestem czy jest Pan w stanie porzyznac sie do bledu ?
Franciszek Skwarnicki / 194.181.106.* / 2006-03-15 10:47
Niestety,nie ma Pan (-i) racji.Cezary Mech zajmuje w tym układzie partyjno-rządowo-jakimśtam pozycję szczególną i krzywda wyrządzona jemu jest krzywdą wyrządząną samemu Prezesowi (i nie tylko).Gdyby wykluczono Gilowską nie byłoby aż takiej awantury.
rafal wojcikwoski / 83.14.198.* / 2006-03-14 18:28
1) po pierwsze ...chyba dziebko inaczej mam na nazwisko

2) nie do końca - ten urzednik nie moze być tzw. stroną w sprawie :)... a zdaje sie ze Gilowska opowiedziała się jako strona... poza tym tu chyba chodziło o przedstawiciela ministerstwa MSP jako strony - a Gilowska jest zweirzchnikiem ministra SP ale nie jest ministerstwem...

3) jutro posiedzenie KNB (bez Mecha) -ma zapaść rozstrzgnięcie - czy będzie na nim premier Gilowska w zastępstwie ?

4) jeszcze raz powtórzę ja nie mam zamiaru wxhodzić w spór Balcerowicz -Mech dla mnie ważny jest powód tych działań ...z jakiś względów Mech był niewygodny... byc może jego wiedza ...

nie sądzę abym popełnił jakis szczególnie wazny bład do którego musiałbym się przyznawać ... ale mogę przyznać Panu rację ze rza moze delegować kogoś innego - takiego jakiego zaaprobuje prezes Balecerowicz :)
Andrzej7 / 212.76.37.* / 2006-03-14 23:33
Paine Michale

jednak błąd Pan popełnił - czasami warto się przyznać... Inaczej mogę pomyśleć, że nie rozróżnia Pan funkcji w KNB Pana Mecha, którego zastąpiła Pani Gilowska od drugiej sprawy, tj. uczestnictwa SP jako strony. ale to jest druga - INNA - sprawa!
Andrzej7 / 212.76.37.* / 2006-03-14 23:35
Ja też pomyliłem - Pana imię PRZEPRASZAM
marekzmarek / 66.245.212.* / 2006-03-14 23:05
2006-03-14 18:28:20 | 83.14.198.* | rafal wojcikwoski
1) po pierwsze ...chyba dziebko inaczej mam na nazwisko


Panie Rafale, to sa kpiny. Ma pan w sumie racje co do artykulu, ale z tym nazwiskiem, to nawet Panu sie pomylilo.
ERiN / 217.153.180.* / 2006-03-14 16:24
Zobaczycie. NIe można walczyć z wszystkimi, nawet, jak się ma rację. Kaczory są jak bullteriery. Duże szczęki a mały rozum - niestety. A mogli tak wiele dobrego zrobić dla tego kraju. Trzeba było tylko rozłożyć siły na dwie kadencje - byłoby co robić .....
Oj / 83.23.227.* / 2006-03-14 23:32
I jeszcze mogli wejść w koalicję z dotychczasowymi przekrętasami panie ERiN.
Wtedy nie byliby ruszani przez nikogo nawet 3 kadencje!
zx / 83.16.202.* / 2006-03-14 15:12
Zgadzam się z Panem Rafałem, że cała ta awantura z dużym prawdopodobieństwem jest tylko medialnym przejawem jakiejś dziwnej gry, której nie znamy. Dlaczego, bo na pierwszy rzut oka zachowanie wszystkich stron jest emocjonalne, dziwne żeby nie powiedzieć skrajnie nieprofesjonalne. Zacznijmy od Włochów. Jakkolwiek Włosi są synonimem bałaganu trudno jednak w tym przypadku zakładać, że duża grupa bankowa przed uruchomieniem fuzji nie przeanalizowała ryzyka prawnego. To standardowa procedura i jestem przekonany, że zarządy zarówno Unicredito jak i HVB doskonale wiedziały na jakim gruncie prawnym się obracają i jakich trudności mogą się spodziewać. Zatem kto jak kto ale Włosi na pewno wiedzą jakimi kartami grają. Teraz Rząd jeżeli prawdą jest to, że słynna klauzula z umowy prywatyzacyjnej jest sprzeczna z prawem wspólnotowym to trudnym do uwierzenia jest dla mnie to, że rząd nie wie, że ma w ręku tylko blotki. Z drugiej jednak strony Pani Minister Finansów przy okazji jakiegoś wywiadu "wysypała się" z informacją, że Włosi popełnili jakieś błędy formalne ( wnioski złożone w niewłaściwym miejscu i czasie itp.) zatem dlaczego sie tego nie wykorzystuje w bezpośrednich negocjacjach z Włochami bowiem zawsze błędy formalne mozna uzyć do przyciśnięcia przeciwnika poprzez odwlekanie sprawy, a to jest czuły punkt Włochów bo jeżeli zarząd nie pokaże do końca roku odpowiednich słupków z uwzględnieniem fuzji to akcjonariusze mogą się wkurzyć. Wreszcie Prezes NBP po jaką cholerę wywalał przedstawiciela MF z posiedzenia jak uczniaka. O ile można przyjąć jego argumentację, że chciał w ten sposób spacyfikować zarzut Włochów o stronniczość o tyle przyjęty sposób pacyfikacji jest co najmniej dziwny. Można było przecież skontaktwać się z Min Fin o obgadać kto z jej ramienia nie będzie budził kontrowersji Włochów, i cały problem uciąć przy ziemi. Niewątpliwie na linii Rząd NBP widać niechęć do współpracy co jest chore ponieważ niezależność instytucji nie oznacza braku współpracy. Moim zdaniem Włosi dokładnie wiedzą, że Rząd nie ma możliwości zablokować fuzji ale ta wiedza nie uchroniła ich od kilku błędów technicznych, które będą kosztować ich czas, a na tym im zależy. Rząd moim zdaniem postawił sobie zbyt ambitny cel w stosunku do posiadanych atutów i stara się przeforsować coś czego się nie da przeforsować. Natomiast Prezesa NBP wyraźnie poniosła ambicja i przekonanie o własnej nieomylności. Teraz już się zrobił pasztet bo mamy na karku Komisję, EBC oraz pismaków z FT i tym podobnych zatem trudno będzie tę sprawę pozamiatać pod stół. Moim zdaniem całe odium spada na Rząd i NBP za to, że nie potrafią ze soba współpracować i nie jest tutaj ważne kto jest winien mniej czy więcej bo jak się zasiada na ministerialnych, prezesowskich czy innych stołkach to w takich sytuacjach swoje ambicje trzeba sobie schować do kieszeni.
marekzmarek / 66.245.212.* / 2006-03-14 23:10
myli sie Pan. wynika to z mozliwosci - o ktorej panuje medialna cisza - mianowicie mozliwosci uniewaznienia umowy prywatyzacyjnej PEKAO.

Rzad nie ma mozliwosci blokowania Wlochom fuzji - o ile Wlosi maja prawo do akcji. To jednak nie jest pewne.
I na tym polega problem, bo nikt nic nie wie i nikt nic nie rozumie.

Wlosi moga przegrac te sprawe w polskim sadzie i wtedy bedzie powazny problem, bo trzeba bedzie zwracac dywidendy za lata ubiegle i mozliwe, ze udzial Unicredit w rynku w Polsce spadnie!!
Franciszek Skwarnicki / 194.181.106.* / 2006-03-15 09:39
Dosc ciekawa uwaga-na jakiej podstawie można unieważnić umowę prywatyzacyjną PEKAO SA? Przypominam,że została podpisana w 1999 roku.Czy wie Pan jak to zrobić?To dopiero byłby numer!
mar / 83.23.141.* / 2006-03-14 13:58
słucham własnie konferencji prasowej pisu.Mój komentarz:szuje,szuje,szuje...
Moccherek / 83.23.236.* / 2006-03-14 14:13
Dla takich etatowych krzykaczy to zawsze beda szuje-wy to macie jak esperal pod skóra!
do początku nowsze
1 2
skomentuj

Najnowsze wpisy