Ceny miedzi spadają po rekordowym tygodniu. Oczy zwrócone na Chiny
Notowania miedzi na londyńskiej giełdzie LME spadły poniżej 13 tys. dol. za tonę, chociaż tydzień wcześniej osiągnęły rekordowy poziom ponad 14,5 tys. dol. Obniżki obserwuje się również na innych giełdach. Inwestorzy tłumaczą to sytuacją w Chinach.
Miedź na giełdzie LME w Londynie odnotowała spadek wartości do poniżej 13 tys. dol. za tonę, co stanowi znaczący spadek po osiągnięciu historycznego poziomu. Miedź w dostawach trzymiesięcznych na LME wyceniana jest obecnie na 12 tys. 953 dol. za tonę, co oznacza spadek o 0,8 proc.
Obniżki obserwuje się także na innych rynkach. Na nowojorskim Comex cena miedzi wynosi 5,8405 dol. za funt, spadając o 0,15 proc. Natomiast w Szanghaju na giełdzie SHF miedź kosztuje obecnie 101 tys. 730 juanów za tonę, co oznacza spadek o 3,04 proc.
Oczy zwrócone na Chiny
Inwestorzy zmniejszają zainteresowanie miedzią, zwracając uwagę na wzrost zapasów i sygnały o możliwym spadku popytu w Chinach.
"Rosnące zapasy miedzi w magazynach LME, m.in. w Azji, sugerują, iż traderzy przenoszą dostawy miedzi - przeznaczone wcześniej do USA - do magazynów w innych częściach świata po tym, jak zniknęły amerykańskie premie cenowe na miedź" - powiedział Fan Rui, analityk Guoyuan Futures Co.
Premie na kontrakty na miedź na Comex w Nowym Jorku w porównaniu z kontraktami na LME w Londynie, które osiągały szczyty latem 2025 r., obecnie osłabły, a to zniechęca traderów do kierowania miedzi do USA pomimo perspektywy potencjalnych ceł importowych na ten metal.
Tymczasem w Chinach słabną zakupy miedzi przez producentów i przetwórców metalu - w środę w całym kraju dzienny wolumen obrotu miedzią rafinowaną na rynku spot wyniósł 25 tys. 300 ton podczas gdy w poniedziałek było to 38 tys. 121 ton - podaje firma konsultingowa Mysteel Global Ltd.
Jednak chińskie sieci energetyczne kupują więcej miedzi - Państwowa Korporacja Sieciowa, największy nabywca miedzi w Chinach, ogłosiła 35 proc. wzrost w aktywa trwałe w styczniu - do 30,8 mld juanów (4,4 mln USD), a to sygnał mocnego początku tego roku.
Źródło: PAP