Koniec z wydobyciem węgla kamiennego w Czechach. Wśród zwolnionych są Polacy
To koniec wydobycia węgla kamiennego w Czechach. W środę po raz ostatni zjechał wagonik w zakładzie CzSM w Stonawie w Kopalni Ostrawsko-Karwińskich (OKD). W tym zakładzie pracowali też Polacy.
Ostatni wagonik węgla kamiennego został uroczyście wydobyty z zakładu CzSM w Stonawie, co symbolicznie zakończyło około 250-letnią historię górnictwa węgla kamiennego w Czechach.
Podczas oficjalnej części uroczystości na specjalnym ekranie odtworzono przemówienie prezydenta Petra Pavla, który wyraził uznanie dla ciężkiej pracy górników. - Górnicze dziedzictwo nie zniknie z ostatnim zjazdem. Będzie żyło dalej w charakterach miejscowych ludzi. Wasza pracowitość, solidarność, uczciwość i przede wszystkim wytrzymałość - to wartości, z których nasz kraj będzie czerpał korzyści też w przyszłości - powiedział.
Przez wszystkie lata z kopalni wydobyto w sumie 124,3 mln ton węgla. Jedynym krajem, który wydobywa jeszcze węgiel kamienny w UE, jest Polska.
Polscy górnicy w Czechach
Deutsche Welle podkreśla, że w kopalni pracowali Polacy ze spółki Alpex. Ponadto na Zaolziu ok. 30 tys. osób deklaruje narodowość polską.
Stanisław Kołek, emerytowany górnik z CzSM, powiedział Deutsche Welle, że jeszcze pięć lat temu "mówiło się o tysiącach górników zza miedzy, z Polski".
Byli zatrudniani przez różne agencje. I mieli bardzo dobre wyniki, bo to byli specjaliści. W Polsce mieli już emeryturę i po przyjętych odprawach nie mogli wrócić do kopalni. Ale za granicą te ograniczenia nie obowiązywały - wyjaśnił Kołek.
Emerytura górnicza w Polsce obowiązuje po 25 latach pracy, a w Czechach po ukończeniu 55 lat. Z końcem stycznia pracę w ostatniej czeskiej kopalni węgla kamiennego straciło 750 osób. Miesiąc później zwolnionych zostanie kolejnych 150 górników.
Zwalniani górnicy otrzymają odprawy w wysokości 11 miesięcznych wypłat. DW podkreśla, że "w wypadku najlepiej zarabiających będzie to ok. 800 tysięcy koron, czyli 140 tysięcy złotych. Ale może też być tylko nieco ponad 300 tysięcy koron, nieco ponad 50 tysięcy złotych".
Większe pieniądze dla górników w Polsce
To mniejsze kwoty niż te obiecane górnikom w Polsce. Przypomnijmy, że Sejm przyjął nowelizację ustawy górniczej, która umożliwia spółkom górniczym samodzielną likwidację kopalń i zapewnia świadczenia osłonowe dla odchodzących pracowników.
Ustawa określa warunki urlopów górniczych w wysokości 80 proc. wynagrodzenia oraz jednorazowe odprawy wynoszące 170 tys. zł netto. Objęci nimi będą nie tylko pracownicy Polskiej Grupy Górniczej, Południowego Koncernu Węglowego i Węglokoksu Kraj, ale też Jastrzębskiej Spółki Węglowej i w przyszłości Bogdanki.
Źródło: Deutsche Welle