Balcerowicz przemówił ws. bezrobocia. "Chcąc tego uniknąć, trzeba by utrzymać PRL"
Według Leszka Balcerowicza, bezrobocie w Polsce po 1989 roku "wyszło na powierzchnię", bo za czasów PRL było "ukryte". Były wicepremier, autor głośnych reform gospodarczych z okresu przemiany ustrojowej, we wpisie na X odniósł się to stosunku pracy Polaków w ostatnich dziesięcioleciach.
Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stopa bezrobocia w kwietniu 2026 r. wyniosła według wstępnych danych 6,0 proc. wobec 6,1 proc. miesiąc wcześniej.
Główne, podane przez bezrobotnych, przyczyny rozwiązywania umów o pracę w kwietniu 2026 to: zakończenie pracy z powodu upływu okresu, na jaki zawarta była umowa oraz rozwiązanie umowy za porozumieniem stron.
Oligarchia w Polsce? Prof. Dudek wytłumaczył
Do aktualnych danych odniósł się Leszek Balcerowicz, były wicepremier i minister finansów. "W PRL, podobnie jak i w innych krajach socjalistycznych, nie było jawnego bezrobocia, ale za to było duże bezrobocie ukryte ("czy się stoi, czy się leży..."). Rynkowe reformy po 1989 r. przekształciły je w bezrobocie otwarte. Chcąc tego uniknąć, trzeba by utrzymać PRL" - stwierdził.
Oficjalnie w okresie PRL organy władzy centralnej nie odnotowały zjawiska bezrobocia. Polityka aparatu państwa gwarantowała każdemu obywatelowi prawo i obowiązek pracy. W rzeczywistości jednak bezrobocie istniało w dwóch formach: tzw. bezrobocia ukrytego w zakładach pracy oraz bezrobocia jawnego, które mimo cenzury występowało lokalnie.