Czerwony wtorek na GPW. Akcje Modivo tracą ponad 5 proc., banki ciągną indeks w dół
Wtorkowa sesja na warszawskim parkiecie przebiega pod znakiem wyraźnej przewagi sprzedających. Główne indeksy notują solidne spadki, a w gronie największych spółek najgorzej radzą sobie walory Modivo (dawniej CCC). Jak wynika z notowań giełdowych z godziny 12:45, nastroje inwestorów w Warszawie są znacznie gorsze niż na rynkach zachodnich.
Początek tygodnia na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie nie należy do udanych dla posiadaczy akcji. Wtorkowe popołudnie przynosi pogłębienie przeceny, która objęła szeroki rynek. Z danych płynących z parkietu około godziny 12:45 wynika, że indeks największych spółek WIG20 traci 1,15 proc., spadając do poziomu 3400 punktów. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w segmencie średnich firm – indeks mWIG40 zniżkuje o 1,66 proc. Szeroki rynek mierzony indeksem WIG znajduje się 1,22 proc. pod kreską.
To wyraźne pogorszenie nastrojów w porównaniu z końcem stycznia, kiedy WIG20 notował wzrosty i osiągał poziom 3416 punktów. Wówczas jednak już pojawiały się sygnały osłabienia, szczególnie w przypadku akcji spółki obuwniczej.
Amerykanie dali Chinom "najlepszy prezent w historii"
Modivo liderem spadków
W gronie dwudziestu największych spółek warszawskiego parkietu, niechlubnym liderem przeceny są we wtorek akcje Modivo (dawniej CCC). Kurs spółki obuwniczej zanurkował o ponad 5 proc., osiągając wycenę na poziomie 114,15 zł. To zdecydowanie najgorszy wynik w całym indeksie blue chipów. Skala wyprzedaży walorów tej spółki wyróżnia się na tle pozostałych podmiotów, gdzie spadki – choć dotkliwe – są jednak nieco płytsze.
Presja podaży jest widoczna nie tylko na walorach lidera spadków, ale również w sektorze finansowym, który ma kluczowy wpływ na zachowanie całego indeksu WIG20. Inwestorzy pozbywają się akcji największych polskich banków oraz ubezpieczycieli. Kurs PZU obniżył się o blisko 2,5 proc., spadając do poziomu 68,30 zł. Podobną skalę przeceny obserwujemy w przypadku mBanku, którego akcje tanieją o 2,40 proc., oraz banku Pekao, tracącego ponad 2 proc.
Wyprzedaż nie ominęła również innych reprezentantów sektora bankowego. Alior Bank traci 1,74 proc., Santander Bank Polska zniżkuje o 1,70 proc., a największy polski bank – PKO BP – notuje spadek o blisko 1,5 proc. Biorąc pod uwagę duży udział banków w portfelu indeksu WIG20, to właśnie ten sektor w dużej mierze odpowiada za wtorkowy, czerwony kolor głównego wskaźnika giełdowego.
KGHM liderem obrotów, Allegro pod kreską
Analizując aktywność inwestorów, warto zwrócić uwagę na obroty. Do wczesnych godzin popołudniowych największym zainteresowaniem handlujących cieszyły się akcje miedziowego giganta. KGHM, przy obrotach przekraczających 101 mln zł, zachowuje się relatywnie stabilnie na tle rynku, notując jedynie symboliczny spadek o 0,13 proc. To pokazuje, że mimo ogólnego pesymizmu, inwestorzy wciąż widzą potencjał w spółce surowcowej lub traktują ją jako relatywnie bezpieczną przystań podczas dzisiejszej sesji.
Na drugim miejscu pod względem wartości handlu znajduje się Allegro z obrotem na poziomie 68 mln zł. Kurs platformy e-commerce wpisuje się jednak w ogólny trend spadkowy, tracąc 1,13 proc. Podium najaktywniej handlowanych spółek zamyka PKO BP z obrotami rzędu 66 mln zł.
Warto odnotować również zachowanie Dino Polska. Sieć marketów, będąca jednym z ulubieńców inwestorów w ostatnich latach, we wtorek traci blisko 1,5 proc., co wpisuje się w negatywny sentyment panujący wokół sektora handlu detalicznego, reprezentowanego również przez mocno przecenione Pepco (spadek o blisko 1 proc.).
Nieliczne wzrosty i otoczenie makroekonomiczne
W morzu czerwieni, jakim jest we wtorek tabela notowań WIG20, zaledwie kilka spółek zdołało utrzymać się nad kreską. Liderem skromnych wzrostów jest Grupa Kęty, której akcje zyskują niespełna 0,5 proc. Do grona "zielonych" wyjątków należą również Kruk (+0,39 proc.), Budimex (+0,28 proc.) oraz odzieżowy gigant LPP, który notuje symboliczny wzrost o 0,15 proc. Są to jednak ruchy o niewielkiej skali, które nie są w stanie zrównoważyć presji podażowej płynącej z sektora finansowego i handlowego.
Słabość warszawskiego parkietu jest tym bardziej widoczna, gdy spojrzymy na otoczenie zewnętrzne. Niemiecki indeks DAX notuje jedynie kosmetyczną stratę rzędu 0,10 proc., co sugeruje, że inwestorzy we Frankfurcie zachowują znacznie większy spokój. Z kolei kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy S&P 500 oraz Nasdaq świecą na zielono, zyskując odpowiednio 0,18 proc. i 0,24 proc. Wskazuje to, że przecena w Warszawie ma charakter lokalny i może wynikać ze specyficznych czynników dotyczących polskiego rynku lub przepływu kapitału z rynków wschodzących.
Spokój na rynku walutowym
Na rynkach surowcowych i walutowych panuje względny spokój, choć z lekkim wskazaniem na umocnienie dolara. Kurs EUR/PLN pozostaje stabilny w okolicach 4,22 zł, natomiast za dolara trzeba zapłacić około 3,58 zł. Uwagę zwraca natomiast wyraźna korekta na rynku metali szlachetnych – złoto tanieje o blisko 1 proc. Jeszcze mocniejsza przecena dotyka rynku kryptowalut, gdzie Bitcoin traci ponad 2,3 proc., co może sugerować odwrót inwestorów od bardziej ryzykownych aktywów w dniu dzisiejszym.
Dzisiejsza sesja to kolejny trudny dzień dla akcjonariuszy Modivo, które przechodzi obecnie okres intensywnych zmian korporacyjnych. Spółka niedawno sfinalizowała zmianę nazwy z CCC na Modivo, co było częścią szerszej strategii rebrandingowej grupy. W połowie lutego zarejestrowano zmiany statutu, a następnie oficjalnie zmieniono nazwę skróconą i oznaczenie akcji na giełdzie. Transformacja ta, choć strategicznie uzasadniona, odbywa się w trudnym dla spółki momencie rynkowym, co może dodatkowo wpływać na nastroje inwestorów.