Notowania

giełda
21.06.2019 09:09

Miliardy płyną do polskich producentów gier. Koło zamachowe gospodarki czy nowa bańka?

Zainteresowanie polskimi spółkami z branży gamingowej jest olbrzymie. Choć cała giełda spada, to one mają się świetnie. Kapitał płynie szerokim strumieniem. Czy można mówić o bańce? Na razie wygląda na to, że wszystko ma sensowne podparcie w potencjalnych zyskach.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Materiały prasowe)
Keanu Reaves promuje produkt polskiej firmy CD Projekt, a nawet w nim zagrał

Konsola Nintendo Switch bije rekordy popularności na świecie. Sprzedano jej już w 35 milionów w ciągu dwóch lat od premiery. Play Station 4 dotarło do 97 mln graczy, XBox 360 do 84 mln, a nowszy XBox One do 36 mln. Doliczyć do tego graczy na PC oraz urządzenia mobilne i mamy setki milionów graczy na całym świecie. Potężny rynek, który wciąż chce nowych produktów i co ważniejsze - za nie płaci.

A w Polsce stworzyło się światowe zagłębie ich produkcji, z CD Projekt na czele. Pojawiające się na giełdzie jak grzyby po deszczu spółki przyciągają kapitał.

Zobacz też: Cyberpunk 2077: Oto, czego dowiedzieliśmy się z dotychczasowych relacji

Tylko w tym roku wartość giełdowa branży w Polsce wzrosła o 6,9 mld zł, z czego do już notowanych spółek wpłynęło 6,3 mld zł, a reszta to wartość debiutantów. Na rynku głównym GPW i NewConnect notowanych jest już 31 spółek o łącznej wartości 24 mld zł.

Gdyby to wszystko scalić w holding "Polskie Gry", to jednak nadal daleko do światowego lidera, czyli Electronic Arts, który jest wyceniany przez rynek na 27,4 mld dol., czy drugiego na świecie Activision Blizzard - 23,5 mld dol.

Spektakularne tempo

Nasze tempo wzrostu i tak jest imponujące - łączna wartość spółek wzrosła o 38 proc. Tymczasem taki EA poszedł w tym roku w górę o 17 proc., a Activision Blizzard spadł o 2 proc.

Najwięcej kapitału na giełdzie przyciąga CD Projekt. Wartość naszej "dumy narodowej" wzrosła o aż 5,7 mld zł w tym roku do 20 mld zł. To wynik ujawnienia daty premiery Cyberpunk 2077. Pierwsi gracze dostaną produkt 16 kwietnia przyszłego roku, a do kampanii marketingowej zatrudniono nawet supergwiazdę, aktora Keanu Reevesa.

Jeśli spełnią się prognozy analityków, to Cyberpunka 2077 kupi w dwa lata nawet 33 mln graczy. Oznaczałoby to, że w ciągu najbliższych dwóch lat spółka osiągnie przychody rzędu 3 mld zł, czyli średnio 1,5 mld zł rocznie. Dotychczas rekordowy był rok 2015 ze sprzedażą na poziomie prawie 800 mln zł.

Ekstraklasa gamingowa coraz większa

CD Projekt to gigant przy pozostałych spółkach gamingowych na warszawskiej giełdzie. Ale miliardową lub zbliżoną do miliarda wartość osiągnęły już trzy inne: PlayWay, 11Bit oraz Ten Square Games.

11Bit przybrał w tym roku na wartości aż 342 mln zł, dzięki czemu przeskoczył 17 innych firm na giełdzie i zajmuje obecnie 70. miejsce wśród największych spółek. To największy awans w pierwszej setce spółek giełdowych.

Skoki na NewConnect

Wymienione wyżej firmy to czołówka gamingu na giełdzie. Ale w niższej części tabeli też wiele się dzieje. Notowana na NewConnect spółka Ultimate Games przeskoczyła wartością giełdową aż 229 innych spółek i zbliżyła się do pierwszej dwusetki w połączonym rankingu GPW i NewConnect.

Skoki wzwyż po ponad dwieście miejsc w giełdowej hierarchii zaliczyły jeszcze akcje spółek: Ultimate Games, Forever Entertainment, The Farm 51, Creepy Jar oraz Bloober Team. Ta pierwsza liczy na sukces gier na konsolę Nintendo Switch, na którą jak twierdzi wciąż jest dostępnych za mało gier, przez co osiągane ceny są wyższe.

Forever Entertainment na ten rok zaplanowała aż 37 premier na nową konsolę Nintendo Switch. I co nie bez znaczenia, od pierwszego kwartału ubiegłego roku spółka przynosi regularne zyski.

Zyski nie nadążają za kursem

Hossa na perspektywicznych akcjach nie raz już na światowych giełdach kończyła się tragicznie. Czy kursy spółek gamingowych na giełdzie są już za wysokie?

Z 31 spółek, 15 nie przyniosło w ostatnim roku zysków. Największą z nich jest Boombit. Niedawno zadebiutowała na rynku, a już warta jest ćwierć miliarda złotych. W latach 2016-2018 miała zyski, ale te akurat skończyły się na pierwszym kwartale 2018. Specjalizuje się w grach free-to-play (głównie symulatory samochodowe). I co więcej, pomaga innym na darmowych grach zarabiać, pobierając 30-50 proc. z wygenerowanego wzrostu wyników.

Największe cztery gamingowe spółki giełdowe są zyskowne, problem tylko w tym, że ich ceny szły ostatnio w górę dużo szybciej niż wyniki. W przypadku CD Projekt na koniec roku 2018 trzeba było 123 lat (wskaźnik cena do zysku), by zyskami spłacić cenę akcji - teraz jest to aż 189 lat.

W PlayWay trzeba niecałych 27 lat do spłaty zyskami ceny giełdowej, podczas gdy na koniec ubiegłego roku 21 lat. W przypadku 11 Bit - 21 czyli o cztery lata więcej niż na koniec ub. roku. Robi się coraz bardziej ryzykownie i są oczekiwania dynamicznego wzrostu zysków. A jeśli będzie inaczej?

Poprawiły się za to wielokrotnie wskaźniki Ten Square Games, solidne zyski zaczął przynosić Bloober Team, choć jeszcze na koniec ubiegłego roku był wśród spółek ze stratami. Każda spółka to oczywiście indywidualna historia. Ale to co przebija z informacji w większości z nich, jest sukces tych, które zaangażowały się na konwersję swoich produktów na nową platformę Nintendo Switch.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: giełda, gaming, gry komputerowe
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
19-06-2019

kkkMoze ze troche za "cwany" i za cyniczny byl ten ruch z Keanu Reeves i jest sie czym niepokoic. I czy przypadkiem z dystrybucja wersji … Czytaj całość

20-06-2019

Stop hejtKoło zamachowe nowej bańki.

22-06-2019

lolZaraz PiS ich wywłaszczy jak Lenin przykazał i zrobią z nich państwową spółke która padnie jak konie w Janowie ale rodziny notabli PiSowskich przez … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (55)