Putin miesza w "bałkańskim kotle". Jego największy sojusznik może zerwać się z łańcucha
Serbia jest w pełni zależna od rosyjskich dostaw gazu. Zależność tę potwierdziła w maju kolejnym kontraktem z Gazpromem, a wcześniej budową TurkStream. Choć prezydent Aleksandar Vucic odmówił jednoznacznego potępienia rosyjskiej inwazji na Ukrainę i nie przyłączył się do zachodnich sankcji wobec Moskwy, ostatecznie dostrzegł zagrożenie. Kiedy na Bałkanach znów zawrzało, władze Serbii zaczęły szukać nowych źródeł dostaw.
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | OLIVER BUNIC