Spółka dnia: Inwestorzy z GPW nie wierzą w upadłość JSW
Kurs akcji rośnie mimo fatalnych informacji. To najlepsza spółka w WIG20.
Wycofanie ratingu dla spółki, dane o setkach tysięcy ton węgla, który przez strajki nie został sprzedany i słowa prezesa Jarosława Zagórowskiego (na zdjęciu) o możliwości nawet bankructwa. Te wszystkie informacje pojawiły się dziś na rynku i wbrew pozorom, wcale nie wywołały panicznej wyprzedaży akcji spółki.
Jeszcze przed południem kurs jednego waloru przekroczył 23 zł. Oznaczało to wzrost na poziomie ponad 2,5 procent. Towarzyszyły temu obroty w wysokości 8 mln zł. Tym samym notowania giełdowe odbijają po dwóch spadkowych sesjach z rzędu. W szerszej perspektywie czasu inwestorzy zdają się nie przejmować zbytnio strajkami i problemami z tym związanymi. Od początku roku notowania są w wyraźnym trendzie wzrostowym. Ten kto zainwestował w akcje na początku roku i trzyma je do dzisiaj, zyskał jedną trzecią.
Giełdowym graczom jak widać nie przeszkadza w zakupach akcji fala negatywnych informacji płynących ze spółki. JSW szacuje, że strajk spowodował dotychczas ubytek sprzedaży w wysokości około 445 tysięcy ton węgla. Przekłada się to na spadek przychodów o około 130 milionów złotych. Dodatkowo prezes Zagórowski powtórzył, że istnieje ryzyko upadłości spółki, a agencja Fitch wycofała rating korporacyjny dla JSW na poziomie B+ z perspektywą stabilną oraz rating B+ z perspektywą stabilną w odniesieniu do planowanej w momencie przyznania ratingów emisji obligacji senior notes.
Dołek, na którym znalazły się akcje na przełomie roku, zachęcił spekulantów do zakupów. Papiery, które potaniały od debiutu o prawie 90 procent muszą kiedyś odbić, a jak mawiają najwięksi inwestorzy, najlepiej kupować, gdy leje się krew. Obecna sytuacja wygląda właśnie tak, jak z najbardziej krwawych horrorów, stąd wbrew pozorom nie ma się co dziwić kontrariańskiemu zachowaniu rynku.