Ceny ropy w górę. Wydarzenia w Europie nie powinny mieć znaczenia
Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku rosną o ponad 1 procent. Spadają zapasy surowca w USA - w ubiegłym tygodniu zmniejszyły się o ponad 3,8 mln baryłek - podają maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na sierpień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 48,39 dolarów, po zwyżce o 54 centów, czyli o 1,1 proc.
Brent w dostawach na sierpień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie drożeje o 37 centów, czyli 0,8 proc., i jest wyceniana po 48,95 dolarów za baryłkę.
We wtorek niezależny Amerykański Instytut Paliw (API) podał, że zapasy ropy w USA w ubiegłym tygodniu spadły o 3,86 mln baryłek.
W środę oficjalne dane na temat zapasów paliw poda Departament Energii USA (DoE). Analitycy spodziewają się spadku zapasów ropy w USA o 2,5 mln baryłek.
- W tym momencie dominującym motorem zmian na rynkach ropy są jeszcze po-Brexitowe wahania - mówi Ric Spooner, główny analityk CMC Markets w Sydney. - Nie sądzę jednak, aby sytuacja w Europie znacząco wpłynęła na rynki paliw, gdzie postępuje równoważenie rynku - dodaje.
We wtorek ropa na NYMEX zdrożała o 1,52 dolara do 47,85 dolarów za baryłkę.
Podczas dwóch wcześniejszych sesji surowiec staniał o 7,5 proc. Tak silne spadki notowań ropy wynikały z czwartkowej decyzji Brytyjczyków o wyjściu z Unii Europejskiej. Wybór obywateli Wysp Brytyjskich wywołał szok na globalnych rynkach finansowych i surowcowych.
51,9 proc. Brytyjczyków opowiedziało się w czwartkowym referendum za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Za pozostaniem w UE zagłosowało 48,1 proc. wyborców.