Ceny paliw. Niemiecki automobilklub mówi o rekordowym wzroście od wybuchu wojny
W reakcji na konsekwencje agresji Izraela oraz USA na Iran zdecydowano w Niemczech, że podwyżki cen paliw będą wprowadzane raz dziennie - po godz. 12. Tamtejszy automobilklub ADAC poinformował, że w piątek padł rekord, jeśli chodzi o wzrost stawek na stacjach.
W czwartek średnia dzienna cena benzyny E10 na niemieckich stacjach wyniosła 2,074 euro za litr (8,80 zł), czyli o 1,1 eurocenta więcej niż dzień wcześniej. Olej napędowy zdrożał wtedy o 2,3 eurocenta i osiągnął poziom 2,150 euro za litr (9,12 zł).
W piątek Bundestag wprowadził obniżkę podatku paliwowego. Od maja do końca czerwca danina od benzyny i oleju napędowego ma być niższa o ok. 17 eurocentów za litr. Nie uchroniło to kierowców przed skokowym wzrostem cen.
ADAC odnotował, że w piątek po południu ceny wzrosły wobec poziomu sprzed godz. 12 o 14,1 eurocenta (ok. 60 groszy) w przypadku benzyny E10 i o 16,3 eurocenta (ok. 70 groszy) w przypadku oleju napędowego.
Inflacja zerwała się z łańcucha. Zdaniem eksperta: nie na długo
Piątkowa podwyżka to największy taki ruch w Niemczech od momentu wprowadzenia zasady, zgodnie z którą ceny można podnosić tylko raz dziennie, właśnie po godz. 12. Obniżki mogą być natomiast wprowadzane w dowolnym momencie.
Paliwa drożeją
Z danych ADAC wynika też, że zarówno przed południowym wzrostem, jak i po nim paliwa były wyraźnie droższe niż w czwartek o tych samych porach. Według automobilklubu wskazuje to na dalszy wzrost średniej dziennej ceny. Główną przyczyną ma być rosnąca w ostatnich dniach cena ropy naftowej.
W porównaniu z poprzednim tygodniem olej napędowy był jednak tańszy o 15,7 eurocenta za litr, a benzyna E10 o 4,8 eurocenta. PAP podaje, że ceny paliw w Niemczech wyraźnie wzrosły po wybuchu 28 lutego wojny USA i Izraela z Iranem. Następstwem konfliktu była blokada cieśniny Ormuz, która ma kluczowe znaczenie dla handlu ropą.
Obecnie benzyna E10 w Niemczech kosztuje o ok. 30 eurocentów za litr więcej niż przed wojną, a olej napędowy o ok. 40 eurocentów.
Podatek w dół
Ulga paliwowa to propozycja koalicji rządowej chadeckich CDU/CSU i socjaldemokratycznej SPD. - W ten sposób bardzo szybko poprawimy sytuację kierowców i przedsiębiorstw w kraju, a przede wszystkim tych, którzy z powodów zawodowych bardzo często podróżują samochodem - powiedział kanclerz Niemiec Friedrich Merz.
Obniżka podatku od paliw wyniesie około 17 eurocentów na litrze i ma obowiązywać od początku maja do końca czerwca. Koszt tego rozwiązania dla budżetu państwa szacowany jest na około 1,6 mld euro.
Propozycja spotkała się wcześniej z krytyką części ekspertów. Z wyliczeń Politechniki w Akwizgranie wynika, że planowana obniżka podatku paliwowego może w większym stopniu przynieść korzyści gospodarstwom o wyższych dochodach, które zużywają więcej paliwa.
Najmniej zarabiające 10 proc. gospodarstw domowych ma zaoszczędzić średnio 6,48 euro, podczas gdy w przypadku 10 proc. najzamożniejszych oszczędności sięgną 21,64 euro.
Źródło: PAP