Singapurowi rosyjska ropa nie śmierdzi. Wyraźny efekt wojny Trumpa
Singapur wyraźnie zwiększył import rosyjskich produktów ropopochodnych po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Według danych firmy Vortexa w kwietniu wolumen dostaw tego azjatyckiego państwa był dwukrotnie większy od średniej miesięcznej z 2025 r., jak informuje "Financial Times".
28 lutego USA i Izrael rozpoczęły agresję na Iran. Konsekwencją konfliktu jest wzrost cen ropy, a także paliw. Zyskuje na tym Rosja. Od początku marca import rosyjskich produktów naftowych do Singapuru rośnie bez przerwy i sięga już prawie 400 tys. baryłek dziennie.
Jak wynika z danych Vortexa, po ogłoszeniu amerykańskich sankcji w październiku 2025 r. w czwartym kwartale poziom importu przekraczał 100 tys. baryłek dziennie. Z kolei, według danych Veson Nautical przytoczonych przez "Financial Times", w 2026 r. w singapurskich kotwicowiskach zatrzymało się ok. 20 rosyjskich tankowców, w tym kilka objętych sankcjami UE i USA. W okresie od stycznia do kwietnia 2025 r. takich jednostek było zaledwie pięć.
Efektem ataku USA i Izraela na Iran jest de facto zamknięcie cieśniny Ormuz. To spowodowało, że dostawy ropy z krajów Zatoki Perskiej spadły z 522 tys. baryłek dziennie w styczniu i lutym do łącznego poziomu 336 tys. baryłek dziennie w marcu i kwietniu.
Błędy młodych inwestorów. "Zakochanie w spółce to prosta droga do strat"
W tym samym czasie rosyjski eksport wzrósł z 372 tys. baryłek dziennie w pierwszych dwóch miesiącach 2026 r. do 585 tys. baryłek dziennie w marcu i kwietniu. Jak zaznaczyła gazeta, kwietniowy wolumen może osiągnąć najwyższą wartość od 2016 r.
"Przerwa" w sankcjach
12 marca Stany Zjednoczone na miesiąc zwolniły Rosję z obowiązujących sankcji w odniesieniu do rosyjskiej ropy i produktów ropopochodnych, które znajdowały się już na morzu. Celem było obniżenie cen surowca rosnących w związku z wojną z Iranem. Amerykański resort finansów przedłużył to zwolnienie 17 kwietnia o kolejny miesiąc.
Minister finansów USA Scott Bessent informował w środę, że decyzję o przedłużeniu zwolnienia z sankcji podjęto na prośbę 10 "najuboższych energetycznie krajów". Ale nie dotyczy to Singapuru, który jest uważany za najbogatszy kraj w regionie, a według amerykańskiego miesięcznika "Global Finance" w 2025 r. zajął pierwsze miejsce na świecie pod względem PKB z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej.
Amerykańskie sankcje wobec rosyjskich koncernów naftowych Łukoil i Rosnieft oraz ich spółek zależnych ogłoszono 22 października 2025 r. Objęły one także podmioty pozostające co najmniej w 50 proc. pośrednio lub bezpośrednio pod kontrolą rosyjskich gigantów naftowych.
Ograniczenia dotyczą blokowania majątku obywateli USA i zakazu zawierania z tymi podmiotami transakcji, co utrudnia im dostęp do amerykańskiego systemu finansowego i otwiera drogę do sankcji wtórnych wobec zagranicznych partnerów handlowych.
Problemy gospodarcze Rosji
Wojna na Bliskim Wschodzie nie oznacza, że Rosji nagle udało się zażegnać narastające problemy gospodarcze. Świadczyć może o tym fakt, że Federacja Rosyjska wprowadziła na rynek prawie 22 tony złota, by łatać deficyt budżetowy. Jak napisał dziennik "The Moscow Times", sprzedaż rezerw może się utrzymać, ponieważ wydatki państwa rosną szybciej, niż zapisano w budżecie.
Tymczasem poparcie dla działań przywódcy Rosji Władimira Putina spada od siedmiu tygodni, jak poinformował w piątek portal Ukrainska Prawda, powołując się na doniesienia rosyjskiego serwisu Agientstwo. Wynosi ono obecnie 65,6 proc., co jest najgorszym wynikiem od początku rosyjskiej pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
Jednocześnie 23,3 proc. respondentów negatywnie ocenia działalność Putina. Sondaż przeprowadziło państwowe Ogólnorosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej (WCIOM).
W komentarzu dla Agientstwa rosyjski socjolog, którego nazwiska nie ujawniono, twierdzi, że pogarszające się notowania są skutkiem trudniejszej sytuacji gospodarczej w kraju, a także niezadowolenia Rosjan z nasilającego się blokowania serwisów internetowych.
Źródło: PAP