Kreml pozbywa się złota. Putin naprędce łata dziurę budżetową
Rosja wprowadziła na rynek prawie 22 tony złota, by łatać deficyt budżetowy. Jak opisuje "The Moscow Times", sprzedaż rezerw może się utrzymać, bo wydatki państwa rosną szybciej, niż zapisano w budżecie.
Gdy wpływy z ropy przestały wystarczać, Rosja sięgnęła po rezerwy. Według materiału opisanego przez "The Moscow Times" na rynek trafiły prawie 22 tony złota, a celem było finansowanie deficytu budżetowego.
Powodem takiego ruchu Kremla jest gwałtowny wzrost wydatków państwowych w porównaniu z poziomem zapisanym w budżecie. Podobne działania prowadzą inne banki centralne, szczególnie w krajach rozwijających się.
"Takiego eldorado już nie będzie". Kardaś o gazowym samobójstwie Putina i ropie finansującej wojnę
Sprzedaż złota z rezerw i rosnące wydatki
Artykuł zwraca uwagę, że wiele banków centralnych wcześniej kupowało złoto właśnie po to, by sprzedać je przy wysokich cenach w momencie największej potrzeby. Według opisu źródła taki moment mógł nadejść właśnie teraz, w warunkach trudnej sytuacji geopolitycznej i niepewności w światowej gospodarce.
W materiale pojawia się też mechanizm działania banków centralnych przy zmianach cen. Gdy złoto tanieje podczas korekt, mogą je kupować. Gdy ceny są wysokie, mogą sprzedawać część rezerw, by pozyskać środki na ważne cele, w tym na stabilizację systemu bankowego.
Źródłowy tekst zawiera również prognozę dla rynku kruszcu. W ciągu najbliższych dwóch miesięcy cena złota może ponownie wzrosnąć do 5000 dol. za uncję trojańską, czyli do ok. 18 tys. zł.
Źródło: The Moscow Times