Dziura w budżecie Rosji puchnie. Połowa rocznego planu w miesiąc

Deficyt budżetowy Rosji w styczniu wyniósł 1,718 biliona rubli, co stanowi niemal połowę planowanego deficytu na cały rok. Głównym powodem są niższe dochody z ropy i gazu.

Russian President Vladimir Putin attends a ceremony to present the Presidential Prizes 2025 in Science and Innovation for Young Scientists in the Catherine Hall of the Kremlin's Senate Palace, in Moscow, Russia, 05 February 2026. EPA/KRISTINA SOLOVIEVA / SPUTNIK /KREMLIN POOL MANDATORY CREDIT Dostawca: PAP/EPA.Prowadzona przez Putina wojna w Ukrainie drenuje budżet Rosji
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/KRISTINA SOLOVIEVA / SPUTNIK /KREMLIN POOL
Marcin Walków
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

W styczniu budżet Federacji Rosyjskiej odnotował deficyt wynoszący 1,718 biliona rubli. Jest to blisko połowa planowanego rocznego deficytu i o 17 proc. wyższy wynik niż w styczniu 2025 r. – wynika z danych Ministerstwa Finansów. Wpływy do budżetu osiągnęły 2,362 biliona rubli, co oznacza spadek o 11,6 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Dochody z ropy i gazu zanotowały spadek o 50 proc., osiągając najniższą w ostatnich pięciu latach wartość 393 miliardów rubli. Mimo wzrostu dochodów z podatków niezwiązanych z energią o 4,5 proc., na poziomie 1,969 biliona rubli, nie udało się zrównoważyć braku dochodów z sektora energetycznego. Wydatki budżetowe spadły o 1,4 proc., osiągając 4,08 biliona rubli.

Ekonomiści: Rosja będzie musiała poszukać nowych źródeł dochodu

Ministerstwo Finansów przewiduje roczny deficyt na poziomie 3,8 biliona rubli, jednak wyzwania, takie jak spadek cen ropy, mogą spowodować, że deficyt przekroczy plan niemal trzykrotnie.

Zdaniem ekonomisty Dmitrija Polewoja, w negatywnym scenariuszu, Rosja będzie musiała poszukać nowych źródeł dochodu, co może obejmować dalsze zwiększanie dochodów z sektora pozasurowcowego.

Putin będzie zachęcał Bank Centralny do drukowania pieniędzy; będzie nadal podnosił podatki, sprzedawał majątek państwowy i nacjonalizował korporacje biznesowe – powiedział ekonomista Władysław Inoziemcew w wywiadzie dla "The Guardian". – To pozwoli mu zdobyć wystarczającą ilość pieniędzy, aby prowadzić wojnę w 2026 r. i, najprawdopodobniej, w 2027 r. – dodał.

Źródło: themoscowtimes.com

Wybrane dla Ciebie
Oto plan rywali Viktora Orbana. TISZA chce odbudowy relacji z Polską
Oto plan rywali Viktora Orbana. TISZA chce odbudowy relacji z Polską
SpaceX Elona Muska zmienia plany. Księżyc przed Marsem
SpaceX Elona Muska zmienia plany. Księżyc przed Marsem
Seria kryzysów uderzyła w Niemcy. Policzyli kwotę strat dla gospodarki
Seria kryzysów uderzyła w Niemcy. Policzyli kwotę strat dla gospodarki
Krytyczna pomyłka na giełdzie kryptowalut w Korei Płd. Miliardy euro dla użytkowników
Krytyczna pomyłka na giełdzie kryptowalut w Korei Płd. Miliardy euro dla użytkowników
Amerykańskie firmy osiągają lepsze wyniki niż przewidywano
Amerykańskie firmy osiągają lepsze wyniki niż przewidywano
"Adidas jest prawdziwym sponsorem". Prezes PKOl odpowiada rzecznikowi rządu ws. strojów Polaków
"Adidas jest prawdziwym sponsorem". Prezes PKOl odpowiada rzecznikowi rządu ws. strojów Polaków
UE gwałtownie podniosła cła na chińską ceramikę. Ma to chronić europejskie firmy
UE gwałtownie podniosła cła na chińską ceramikę. Ma to chronić europejskie firmy
Lód utrudnia żeglugę na Bałtyku. Odwołane rejsy polskich promów
Lód utrudnia żeglugę na Bałtyku. Odwołane rejsy polskich promów
Chiński bank centralny kontynuuje zakupy złota. Ma już ok. 2307 ton
Chiński bank centralny kontynuuje zakupy złota. Ma już ok. 2307 ton
Polskie firmy odbudują Ukrainę? "Naturalny partner"
Polskie firmy odbudują Ukrainę? "Naturalny partner"
I co z tym KSeF? Działa czy nie działa? [OPINIA]
I co z tym KSeF? Działa czy nie działa? [OPINIA]
Polski biznes w zagranicznej ofensywie. Przedsiębiorcy przejmują niemieckie firmy
Polski biznes w zagranicznej ofensywie. Przedsiębiorcy przejmują niemieckie firmy
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl