Dziura w budżecie Rosji puchnie. Połowa rocznego planu w miesiąc
Deficyt budżetowy Rosji w styczniu wyniósł 1,718 biliona rubli, co stanowi niemal połowę planowanego deficytu na cały rok. Głównym powodem są niższe dochody z ropy i gazu.
W styczniu budżet Federacji Rosyjskiej odnotował deficyt wynoszący 1,718 biliona rubli. Jest to blisko połowa planowanego rocznego deficytu i o 17 proc. wyższy wynik niż w styczniu 2025 r. – wynika z danych Ministerstwa Finansów. Wpływy do budżetu osiągnęły 2,362 biliona rubli, co oznacza spadek o 11,6 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Dochody z ropy i gazu zanotowały spadek o 50 proc., osiągając najniższą w ostatnich pięciu latach wartość 393 miliardów rubli. Mimo wzrostu dochodów z podatków niezwiązanych z energią o 4,5 proc., na poziomie 1,969 biliona rubli, nie udało się zrównoważyć braku dochodów z sektora energetycznego. Wydatki budżetowe spadły o 1,4 proc., osiągając 4,08 biliona rubli.
Ekonomiści: Rosja będzie musiała poszukać nowych źródeł dochodu
Ministerstwo Finansów przewiduje roczny deficyt na poziomie 3,8 biliona rubli, jednak wyzwania, takie jak spadek cen ropy, mogą spowodować, że deficyt przekroczy plan niemal trzykrotnie.
Zdaniem ekonomisty Dmitrija Polewoja, w negatywnym scenariuszu, Rosja będzie musiała poszukać nowych źródeł dochodu, co może obejmować dalsze zwiększanie dochodów z sektora pozasurowcowego.
– Putin będzie zachęcał Bank Centralny do drukowania pieniędzy; będzie nadal podnosił podatki, sprzedawał majątek państwowy i nacjonalizował korporacje biznesowe – powiedział ekonomista Władysław Inoziemcew w wywiadzie dla "The Guardian". – To pozwoli mu zdobyć wystarczającą ilość pieniędzy, aby prowadzić wojnę w 2026 r. i, najprawdopodobniej, w 2027 r. – dodał.
Źródło: themoscowtimes.com