Rosja planuje gigantyczne zadłużenie. Dziura budżetowa ma wynieść 200 bln rubli

Kreml przygotowuje się na dekady życia na kredyt. W ciągu najbliższych 17 lat dług publiczny Rosji ma wzrosnąć sześciokrotnie, by łatać chroniczny deficyt budżetowy. Rządowe prognozy nie pozostawiają złudzeń: era łatwych pieniędzy z ropy i gazu dobiega końca.

Russian President Vladimir Putin attends a meeting with the Head of the Kabardino-Balkaria Republic, Kazbek Kokov (not pictured) at the Kremlin, in Moscow, Russia, 16 December 2025. EPA/MIKHAIL METZEL/SPUTNIK/KREMLIN POOL MANDATORY CREDIT Dostawca: PAP/EPA.Rosja ma kłopoty z budżetem
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/MIKHAIL METZEL/SPUTNIK/KREMLIN POOL
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Premier Michaił Miszustin zatwierdził długoterminową prognozę budżetową, która zakłada drastyczny wzrost zadłużenia państwa. Dokument przewiduje, że do 2042 roku zobowiązania Federacji Rosyjskiej wzrosną o 200 bilionów rubli. To odpowiedź na wyczerpujące się rezerwy i spadające dochody z surowców.

Jak wynika z dokumentów, na które powołuje się m.in. agencja Bloomberg, rosyjski rząd oficjalnie przyznaje, że w nadchodzących dekadach nie będzie w stanie bilansować wydatków z przychodami. Plan zakłada, że w scenariuszu bazowym całkowity dług publiczny, wynoszący obecnie 38,5 bln rubli, wystrzeli do poziomu 238,5 bln rubli w 2042 roku.

Oznacza to nie tylko nominalny wzrost, ale i znaczące obciążenie dla całej gospodarki. Relacja długu do PKB ma się niemal podwoić – z obecnych 17,7 proc. do 32,2 proc. PKB.

Koniec ery naftowej

Głównym motorem napędowym tego zadłużenia jest konieczność pokrycia "dziury" w kasie państwa, która według prognoz będzie towarzyszyć Rosji nieprzerwanie przez najbliższe 17 lat. Ministerstwo Finansów przewiduje wprawdzie, że deficyt, wynoszący w tym roku 2,6 proc. PKB, w przyszłym roku spadnie do 1,6 proc., a w 2030 roku do 1,1 proc., jednak jest to tylko chwilowa ulga.

W kolejnej dekadzie sytuacja ma ulec gwałtownemu pogorszeniu. Szacuje się, że deficyt wzrośnie do 1,8 proc. PKB w 2035 roku, by na początku lat 40. osiągnąć poziom bliski 3 proc. PKB. Przyczyną tego stanu rzeczy jest strukturalny problem rosyjskiej gospodarki, który rząd w swoich dokumentach nazywa wprost "bólem głowy". Chodzi o załamanie dochodów naftowo-gazowych.

Prognoza zakłada, że udział wpływów z surowców w relacji do PKB skurczy się w tym okresie o połowę – z 4 proc. do zaledwie 1,9 proc. Rząd tłumaczy to wprost wyczerpywaniem się łatwo dostępnych złóż.

– W miarę wzrostu wyczerpania eksploatowanych zasobów, a także przenoszenia inwestycji na złoża objęte ulgami, w strukturze wydobycia będzie rosła rola złóż o obniżonej efektywnej stawce opodatkowania – wyjaśnia rosyjski rząd w prognozie.

Nawet przy założeniu stabilnych dochodów z sektorów niesurowcowych (na poziomie 12-13 proc. PKB), całkowite wpływy do budżetu spadną z obecnych 17,1 proc. do 14,1 proc. PKB.

Pusta "świnka skarbonka"

Dramatyzm sytuacji pogłębia fakt, że Kreml nie ma już prostych rezerw, którymi mógłby łatać budżet. Fundusz Dobrobytu Narodowego (FNB), gromadzony przez lata z nadwyżek naftowych, został w dużej mierze wydrenowany. Jego płynne aktywa ledwo przekraczają 4 bln rubli. To kwota, która wystarczyłaby na pokrycie deficytu zaledwie przez jeden rok (na przyszły rok dziura budżetowa szacowana jest na 3,8 bln rubli).

Ministerstwo Finansów zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i nie planuje dalszego uszczuplania tej "poduszki bezpieczeństwa". W ustawie budżetowej na lata 2026-2028 założono zerowe wydatki z FNB. Jedynym wyjściem pozostaje więc masowe pożyczanie pieniędzy.

Harmonogram zadłużania jest precyzyjny. W drugiej połowie obecnej dekady rząd planuje pożyczać rocznie równowartość 0,5 proc. PKB. W latach 30. tempo to przyspieszy do 0,7-1 proc. PKB rocznie, by w latach 40. osiągnąć poziom 1,2-1,3 proc. PKB każdego roku.

Mechanizm drukarki pieniędzy

Pojawia się jednak kluczowe pytanie: kto pożyczy Rosji tak gigantyczne kwoty w warunkach izolacji od zachodnich rynków finansowych? Odpowiedź leży wewnątrz rosyjskiego systemu bankowego, wspieranego przez Bank Centralny.

Rząd przejadł FNB, a praktycznie jedynymi nabywcami rosyjskiego długu stały się rosyjskie banki – zauważa Elina Rybakowa, starszy pracownik naukowy Peterson Institute for International Economics.

Mechanizm ten w praktyce przypomina ukryte drukowanie pieniędzy. Banki komercyjne kupują obligacje skarbowe (OFZ), a pieniądze na ten cel dostarcza im Bank Centralny Rosji. Od końca ubiegłego roku regulator prowadzi cotygodniowe operacje repo, oferując bankom pożyczki pod zastaw właśnie tych obligacji. Według danych samej instytucji, na połowę grudnia wolumen takich operacji sięgnął 3,2 bln rubli.

Eksperci z Instytutu Gajdara ostrzegają, że jest to w istocie "pośrednie emisyjne finansowanie długu publicznego przez Bank Centralny". Oznacza to, że do gospodarki trafia pusty pieniądz, co w dłuższej perspektywie będzie silnym impulsem proinflacyjnym, uderzającym w portfele zwykłych Rosjan.

Wybrane dla Ciebie
Afera Epsteina. Francuska prokuratura finansowa bada wątek byłego ministra
Afera Epsteina. Francuska prokuratura finansowa bada wątek byłego ministra
Dziura w budżecie Rosji puchnie. Połowa rocznego planu w miesiąc
Dziura w budżecie Rosji puchnie. Połowa rocznego planu w miesiąc
Oto plan rywali Viktora Orbana. TISZA chce odbudowy relacji z Polską
Oto plan rywali Viktora Orbana. TISZA chce odbudowy relacji z Polską
SpaceX Elona Muska zmienia plany. Księżyc przed Marsem
SpaceX Elona Muska zmienia plany. Księżyc przed Marsem
Seria kryzysów uderzyła w Niemcy. Policzyli kwotę strat dla gospodarki
Seria kryzysów uderzyła w Niemcy. Policzyli kwotę strat dla gospodarki
Krytyczna pomyłka na giełdzie kryptowalut w Korei Płd. Miliardy euro dla użytkowników
Krytyczna pomyłka na giełdzie kryptowalut w Korei Płd. Miliardy euro dla użytkowników
Amerykańskie firmy osiągają lepsze wyniki niż przewidywano
Amerykańskie firmy osiągają lepsze wyniki niż przewidywano
"Adidas jest prawdziwym sponsorem". Prezes PKOl odpowiada rzecznikowi rządu ws. strojów Polaków
"Adidas jest prawdziwym sponsorem". Prezes PKOl odpowiada rzecznikowi rządu ws. strojów Polaków
UE gwałtownie podniosła cła na chińską ceramikę. Ma to chronić europejskie firmy
UE gwałtownie podniosła cła na chińską ceramikę. Ma to chronić europejskie firmy
Lód utrudnia żeglugę na Bałtyku. Odwołane rejsy polskich promów
Lód utrudnia żeglugę na Bałtyku. Odwołane rejsy polskich promów
Chiński bank centralny kontynuuje zakupy złota. Ma już ok. 2307 ton
Chiński bank centralny kontynuuje zakupy złota. Ma już ok. 2307 ton
Polskie firmy odbudują Ukrainę? "Naturalny partner"
Polskie firmy odbudują Ukrainę? "Naturalny partner"