"Absolutnie nie będę marionetką Trumpa". Kevin Warsh składa obietnicę w Senacie
Nominowany na nowego szefa Rezerwy Federalnej Kevin Warsh powiedział we wtorek podczas wysłuchania w Senacie, że nie będzie "martionetką" prezydenta i że będzie strzegł niezależności banku centralnego. Jego nominacja jest jednak blokowana ze względu na śledztwo federalne w sprawie obecnego prezesa.
Kevin Warsh, były członek Rady Gubernatorów Fed wybrany przez Trumpa na potencjalnego nowego prezesa Fed, przez 2,5 godziny odpowiadał we wtorek na pytania senatorów w kluczowym wysłuchaniu dotyczącym jego zatwierdzenia.
Pytany przez republikańskiego senatora Johna Kennedy'ego, czy będzie "ludzką marionetką prezydenta Trumpa", bankier i ekonomista odpowiedział "absolutnie nie". Zaznaczył też, że "niezależność Fed znaczy dla niego wszystko".
Mimo to, nie potrafił wskazać żadnej sprawy, w której jego poglądy różnią się od tych prezydenta. Odmawiał też zabrania głosu w dwóch sprawach, gdzie Trump oskarżony jest o zamach na niezależność banku centralnego: próby zwolnienia członkini Rady Gubernatorów Lisy Cook (sprawa zostanie rozstrzygnięta przez sąd) i toczącego się śledztwa prokuratury federalnej przeciwko prezesowi Jerome'owi Powellowi.
Inflacja zerwała się z łańcucha. Zdaniem eksperta: nie na długo
Warsh powiedział tylko, że ma "tonę zaufania do zdolności sądu, by ostatecznie rozstrzygnąć" kwestię.
Śledztwo w sprawie Powella, dotyczące nadliczbowych kosztów renowacji budynków Rezerwy Federalnej, jest powodem, dla którego Komisja ds. bankowości Senatu nie poparła od razu kandydatury Warsha.
Kluczowy głos w tej sprawie ma republikański senator Thom Tillis, który choć popiera jego kandydaturę, zapowiedział jej blokowanie do czasu oddalenia śledztwa przeciwko Powellowi. Zarówno Tillis, jak i sąd federalny pierwszej instancji uznają śledztwo za całkowicie bezpodstawne i motywowane chęcią ukarania lub przymuszenia Powella do obniżenia stóp procentowych, czego domaga się prezydent Donald Trump. Przedstawiciele administracji, ani sam Trump nie kryli, że prokuratura bada sprawę Powella na polecenie prezydenta.
We wtorek Warsh powiedział, że z pewnością zna poglądy prezydenta Trumpa na kwestię obniżenia stóp procentowych, lecz nie złożył jednoznacznych deklaracji, że je obniży - mimo wyrażanej przez Trumpa pewności, że to zrobi. Nominat powiedział jednak, że nie zgadza się z poglądem, że cła nałożone przez Trumpa przyczyniły się do wyższej inflacji.
Kadencja Powella na stanowisku prezesa Fed upływa 15 maja i nie jest jasne, czy do tej pory Warsh otrzyma wymaganą aprobatę Senatu. Powell zapowiadał, że w przypadku braku wyboru nowego prezesa, będzie nadal tymczasowo pełnił tę funkcję.
Trump sugerował, że na to nie pozwoli i go zwolni, mimo rad jego doradców. Powell powiedział też, że wbrew dotychczasowemu zwyczajowi, po upływie kadencji jako prezesa może pozostać w Fed w Radzie Gubernatorów (jego kadencja gubernatora kończy się w 2028 r.).