Umowa handlowa USA i Kanady jeszcze w tym roku? "Jeśli naprawdę tego chcemy"
Przedstawiciel Ontario w USA ocenił, że porozumienie handlowe łagodzące spory Kanady i Stanów Zjednoczonych jest możliwe do osiągnięcia w 2026 r., jak poinformowała we wtorek agencja Bloomberga.
David Paterson, przedstawiciel Ontario w USA, powiedział podczas wydarzenia Ontario Securities Commission w Toronto, że porozumienie między Kanadą a USA w sprawie sporów handlowych jest możliwe w 2026 r. Zaznaczył, że rozmowy mogą przyspieszyć.
- Myślę, że tak, zawrzemy porozumienie - powiedział David Paterson. - Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jeśli naprawdę tego chcemy, może się to wydarzyć jeszcze w tym roku - dodał, jak czytamy w materiale Bloomberga.
W tym roku strony mają przejrzeć umowę USMCA (ang. United States - Mexico - Canada Agreement). Administracja prezydenta Donalda Trumpa sygnalizuje, że oczekuje od partnerów z Ameryki Północnej szeregu ustępstw i zmian. Z kolei Kanada i Meksyk chcą, by USA wycofały cła na aluminium, stal i samochody.
Rachunki za gaz bez zmian. Co później? Zależy od wojny Trumpa
Przegląd USMCA i najważniejsze spory handlowe
Ontario ma w rozmowach z USA i Meksykiem szczególne znaczenie. To prowincja z większą gospodarką i liczbą mieszkańców niż jakakolwiek inna część Kanady. Działają tam także wszystkie kanadyjskie montownie samochodów i duża część krajowego przemysłu stalowego.
Paterson ocenił, że dobrą wiadomością dla Kanady jest świadomość problemów, które drażnią stronę amerykańską. Wskazał przede wszystkim na dostęp do rynku mleczarskiego, podatki cyfrowe, zasady dotyczące części samochodowych.
Meksyk rozpocznie dwustronną rundę negocjacji w tygodniu od 25 maja w Mexico City. Termin ustalono po poniedziałkowym spotkaniu przedstawiciela handlowego USA Jamiesona Greera z prezydent Meksyku Claudią Sheinbaum i sekretarzem gospodarki Marcelo Ebrardem.
Paterson przekonywał, że Kanadyjczycy nie powinni niepokoić się tym, że data rozmów z USA wciąż nie padła. - Meksyk ma znacznie trudniejszą listę spraw niż my, więc to naturalne, że jest dalej - mówił. - Tam w grę wchodzą kartele, granice i wiele naprawdę ważnych kwestii.
Kanada liczy na presję biznesu z USA
Paterson, były menedżer General Motors Co., uważa, że Kanadzie pomoże presja ze strony amerykańskich firm. Te przedsiębiorstwa odczuwają wyższe koszty przez cła.
Kanadyjczyk podkreślił też, że branża motoryzacyjna nadal opiera się na łańcuchach dostaw po obu stronach granicy, a Kanada pozostaje zdecydowanie największym rynkiem eksportowym dla aut i ciężarówek produkowanych w USA.
Gdyby odmówiono im dostępu do kanadyjskiego rynku, odpowiadałoby to zamknięciu czterech pełnych fabryk samochodów i siedmiokrotnie większej liczby zakładów produkujących części - powiedział, odnosząc się do USA.
Paterson zaznaczył jednak, że więcej korzyści przyniosłoby uspokojenie relacji handlowych. - Możemy albo odwrócić się od Stanów Zjednoczonych i budować duże zabezpieczenie, albo angażować się we współpracę z USA - powiedział.
Dodał, że umowa mogłaby dać amerykańskiej gospodarce bardzo silny impuls jeszcze przed wyborami środka kadencji. - Dla mnie to przekonujący powód, by prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział: dobra, bierzmy się do pracy i zawrzyjmy porozumienie - stwierdził.
Zapytany, komu bardziej ufa w kwestii dotrzymywania zobowiązań handlowych, Chinom czy USA, Paterson wskazał na Stany Zjednoczone.
- Zdumiewa mnie, że odpowiadam na takie pytanie - powiedział. - Mój wybór jest prosty: wolę pozostać przy tych, z którymi łączy nas geografia, i przy tych, którzy będą nas chronić, gdy sytuacja stanie się trudna.
Źródło: Bloomberg