Z troski o najuboższych? USA tłumaczą poluzowanie sankcji na rosyjską ropę
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, Departament Skarbu wydał w piątek nową licencję zwalniającą z sankcji na miesiąc sprzedaż rosyjskiej ropy naftowej załadowanej na tankowce. - Przyszło do mnie ponad 10 najbardziej podatnych i najuboższych krajów pod względem energii i poprosiło o to - stwierdził w środę sekretarz skarbu Scott Bessent.
W środę swoją decyzję z ubiegłego tygodnia Bessent tłumaczył w Senacie (w momencie ogłaszania decyzji Departament Skarbu nie podał żadnego uzasadnienia). W odpowiedzi na krytykę ze strony senatora Demokratów Chrisa Coonsa, Bessent powiedział, że pierwotnie planował nie przedłużać licencji na rosyjską ropę, ale zmienił zdanie pod wpływem rozmów z przedstawicielami innych krajów podczas spotkań Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
- Przyszło do mnie ponad 10 najbardziej podatnych i najuboższych krajów pod względem energii i poprosiło nas, by przedłużyć to (zawieszenie) sankcji. I to tylko na 30 dni - powiedział.
"Zamknęliśmy 20 rafinerii w Europie". Oto dlaczego wojna w Zatoce ma takie znaczenie
Bessent stwierdził też, że "nie mógłby się bardziej nie zgodzić" z twierdzeniem, że Rosja skorzystała na pozwoleniu na swobodną sprzedaż swojej ropy. Jak przekonywał, bez tego ruchu globalne ceny ropy naftowej osiągnęłyby poziom 150 dolarów za baryłkę.
- Jeśli Rosja sprzedawała ropę z 20 proc. zniżką (przy sankcjach - przyp. red.), mogę powiedzieć, że 100 proc. ze 100 dol. to mniej niż 80 proc. ze 150 dol., a i amerykański konsument był przez to w lepszej sytuacji - powiedział Bessent.
Przepytujący go Coons nie zgodził się z tą tezą, zauważając, że ani ceny ropy, ani benzyny nie spadły znacząco po zawieszeniu sankcji. Powoływał się też na wyliczenia, według których Rosja zarobiła na zawieszeniu sankcji 150 mln dol. więcej każdego dnia.
Przypomnijmy, w połowie marca USA na miesiąc sankcje na znajdującą się już na tankowcach rosyjską ropę. Zwolnienie z sankcji wygasło 11 kwietnia, ale w piątek 18 kwietnia Waszyngton wydał nową licencję - również na miesiąc (do 16 maja). Tymczasem jeszcze w środę 15 kwietnia Bessent mówił, że tego nie zrobi.
Kiriłł Dmitrijew, specjalny wysłannik rosyjskiego przywódcy Władimira Putina ds. inwestycji i współpracy gospodarczej, powiadomił w sobotę rano na Telegramie, że piątkowa decyzja władz USA będzie dotyczyła ponad 100 mln baryłek ropy, która znajduje się obecnie "w drodze", czyli jest transportowana tankowcami.
Rosja nie powinna czerpać korzyści z wojny z Iranem - tak decyzję USA skomentował w poniedziałek rzecznik Komisji Europejskiej Ricardo Cardoso.
Ekspert: zwolnienie z sankcji nie miało żadnego sensu
- To nie przyniosło żadnego efektu. Nie powstrzymało galopady cen. Pozwoliło jedynie zarobić Putinowi - mówił o pierwszym, miesięcznym wstrzymaniu sankcji na rosyjską ropę załadowaną na tankowce, dr Przemysław Zaleski, ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego Fundacji Pułaskiego i Politechniki Wrocławskiej. - To nie miało żadnego sensu. Nie przy takim wolumenie i tak wielkich stratach produkcyjnych i eksportowych państw Zatoki Perskiej - komentował w rozmowie z money.pl.
Źródło: PAP, money.pl