WAŻNE
TERAZ

Kryptowaluty: Sejmowi nie udało się odrzucić weta prezydenta

Ameryka robi zwrot. "Trump się pogubił w celach. To nie miało sensu"

Najpierw Donald Trump zniósł tymczasowo sankcje na znajdującą się już na tankowcach rosyjską ropę, a następnie zrobił to samo względem surowca z Iranu. Teraz obostrzenia wracają. To nie miało sensu. Nie powstrzymało galopady cen. Pozwoliło jedynie zarobić Putinowi i irańskiemu reżimowi - ocenia dr Przemysław Zaleski, ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego.

Donald Trump/Władimir Putin/Modżaba ChameneiDonald Trump/Władimir Putin/Modżaba Chamenei
Źródło zdjęć: © Getty Images | Getty Images
Przemysław Ciszak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Sekretarz skarbu USA Scott Bessent potwierdził w czwartek, że Stany Zjednoczone zdecydowały się na przywrócenie pełnych sankcji wobec rosyjskiego sektora naftowego. Decyzja zwalniająca z sankcji "krwawą ropę" z obostrzeń wygasła 11 kwietnia. Bessent zapowiedział również, że nie zostanie przedłużone zwolnienie dla irańskiego surowca (to obowiązuje jeszcze do 19 kwietnia).

Na pierwszy wyłom w sankcjach Trump zdecydował się już w drugim tygodniu marca (12 marca). Dotyczył - według różnych szacunków - około 100 mln baryłek rosyjskiej ropy, która znajdowała się już na tankowcach. Kolejna decyzja zapadła 20 marca i dopuściła sprzedaż około 140 mln baryłek irańskiej ropy, będącej już na statkach.

Przewrotny plan USA zakładał, że ta ropa zasili rozchwiany wojną w Iranie rynek i tym samym ograniczy drastyczny wzrost cen surowca na światowych rynkach.

To nie przyniosło żadnego efektu. Nie powstrzymało galopady cen. Pozwoliło jedynie zarobić Putinowi i irańskiemu reżimowi - ocenia w rozmowie z money.pl dr Przemysław Zaleski, ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego Fundacji Pułaskiego i Politechniki Wrocławskiej.

- To nie miało żadnego sensu. Nie przy takim wolumenie i tak wielkich stratach produkcyjnych i eksportowych państw Zatoki Perskiej - dodaje.

Tylko straty z jednego pola naftowego Manifa Arabia Saudyjska oszacowała na 300 mln baryłek ropy dziennie. Uszkodzenie kluczowego ropociągu Wschód-Zachód oznaczało z kolei spadek w dostawach na rynek o 700 tys. baryłek ropy dziennie.

"Trump już nie kontroluje Zatoki Perskiej". Chaotyczne ruchy

Według dra Zaleskiego uwolnienie "krwawej ropy" było błędem. - Trump koniecznie chciał pokazać, że ma plan, że zarządza kryzysem, który de facto sam wywołał i którego skutków nie docenił. To nie były przemyślane decyzje - przekonuje analityk.

Plan miał w ogóle szansę zadziałać? Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych, już wcześniej przewidywał, że tak jak zwolnienie z sankcji rosyjskiej ropy nie miało wpływu na rozkręcający się kryzys naftowy, tak również uwolnienie irańskiej ropy nic nie da. W rozmowie z money.pl z końca marca stwierdził wręcz, że to jedynie desperacka próba, a Ameryka udowodniła tym posunięciem swoją słabość.

- Uwolnienie spod sankcji to bardzo zły sygnał. Dopuszczamy to, co było kategorycznie zabronione, szarą flotę, tę samą, która jeszcze kilka tygodni temu miała być zwalczana. To nie ma większego sensu - podkreślał Sikora.

Zresztą nie była to pierwsza nietrafiona próba gaszenia rozszalałego pożaru. Rekordowe uwolnienie rezerw przez Międzynarodową Agencję Energetyczną także nie zadziałało.

- Wypowiedzi Trumpa miały większy wpływ na rynki niż chaotyczne posunięcia jego administracji. Raz ogłasza otwarcie cieśniny Ormuz, innym razem sam zakłada blokadę i grozi "zduszeniem" Iranu. Dziś Trump już nie kontroluje Zatoki Perskiej - twierdzi dr Zaleski. - Pogubił się w celach - dodaje.

Trump pozwolił zarobić Putinowi i irańskiemu reżimowi

Najbardziej widocznym efektem uwolnienia spod sankcji ropy była kolejka, w jakiej ustawili się chętni do jej kupna bez ryzyka wtórnych represji ze strony USA. Ci, którzy do tej pory trzymali się z daleka od surowca z Iranu czy Rosji, szybko wrócili do zamówień.

Według ustaleń Reutersa były to indyjskie rafinerie, a za nimi rafinerie w innych częściach Azji, jak choćby z Filipin. Po irański surowiec sięgały już nie tylko prywatne firmy z Chin, ale również państwowe rafinerie. Również rosyjska ropa stała się atrakcyjna.

Przypomnijmy, że w ostatnich miesiącach średnio Rosja zarabiała na ropie i produktach na jej bazie około 11 mld dol. miesięcznie. Skutki ataku na Iran umożliwiły jej podreperowanie budżetu. Drastyczne wzrosty cen na rynkach sprawiły, że również rosyjskie gatunki zyskały na cenie. Po raz pierwszy od ponad 10 lat rosyjska ropa sprzedawana przez port Kozmino nad Pacyfikiem przebiła granicę 100 dol. za baryłkę.

- Uwolnienie spod sankcji było dodatkowym prezentem dla Putina - komentuje dr Zaleski.

Z analiz Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA) wynika, że przez pierwsze dwa tygodnie zawieszenia sankcji rosyjski budżet zasiliło dodatkowe 6,9 mld dol.

Elżbieta Kaca z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM) w swoim komentarzu wylicza, że w marcu Rosja zanotowała znaczne zyski z eksportu ropy, które wzrosły o 114 proc. w skali miesiąca, osiągając wartość 7,4 mld euro z tytułu podatku od sprzedaży. Całkowita wartość eksportu rosyjskich surowców wyniosła 11,6 mld euro.

Również strona irańska informowała, że uwolniona spod sankcji ropa wyprzedała się na pniu. Indie, które historycznie były głównym nabywcą irańskiej ropy, są uważane za kluczowego beneficjenta decyzji Donalda Trumpa. Zapasy uzupełniły również Chiny. W czwartek Scott Bessent sugerował, że ładunki irańskiego surowca zostały już wyprzedane.

Sankcje wracają, ale czy na stałe?

Władimir Putin i ajatollahowie dalej jednak handlować nie będą mogli, bo pełne sankcje na ropę wracają. Według Elżbiety Kacy z PISM przywrócenie sankcji zmusi Rosję do sprzedaży surowca po niższych cenach na rynkach azjatyckich. Jak ocenia, rosyjskie zniżki będą jeszcze mocniejsze. Dlatego też pełne sankcje mogą ograniczyć potencjalne zyski Rosji na dłuższą metę.

Pomimo działań dyplomatycznych specjalnego wysłannika Moskwy Kiriłła Dmitrijewa, który prowadził 9 kwietnia rozmowy z przedstawicielami administracji USA, oraz próśb niektórych państw azjatyckich takich jak Indie i Filipiny, Waszyngton nie przedłużył wyłączeń dla surowców z Rosji.

Czy zwrot Amerykanów będzie trwały? Zaledwie parę dni wcześniej z doniesień Reutersa wynikało, że USA biorą pod uwagę możliwość dłuższej dyspensy dla Rosjan. - Trudno dziś mieć pewność co do racjonalności posunięć administracji USA. Z pewnością nie przyznają się do błędu. Wciąż będą utrzymywać, że wszystko jest poparte analizą i znajduje się pod kontrolą - ocenia dr Zaleski.

Jednocześnie podkreśla, że stałość w polityce Trumpa to ostatnia rzecz, której możemy się spodziewać. - Nie wierzę, że te sankcje będą skuteczne. Wyłom zrobił swoje, coś pękło. Gdy tylko nadarzy się okazja, telefon z Putinem, spotkanie, negocjacje, to spodziewałbym się, że ten kaganiec sankcji znów może zostać poluzowany - dodaje analityk.

Przemysław Ciszak, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
MI oddala widmo porzucanych budów. Resort zgodził się na postulaty branży
MI oddala widmo porzucanych budów. Resort zgodził się na postulaty branży
"Za pieniądze rosyjskiej mafii". Mocne słowa Tuska o Zondacrypto
"Za pieniądze rosyjskiej mafii". Mocne słowa Tuska o Zondacrypto
Ceny ropy  pod presją rozmów USA z Iranem
Ceny ropy pod presją rozmów USA z Iranem
Orlen obniżył hurtowe ceny paliw. Diesel potaniał najmocniej
Orlen obniżył hurtowe ceny paliw. Diesel potaniał najmocniej
Wiceprezes Totalizatora Sportowego zawieszony. Oto powód
Wiceprezes Totalizatora Sportowego zawieszony. Oto powód
Weto prezydenta ws. kryptowalut. Sejm zdecydował
Weto prezydenta ws. kryptowalut. Sejm zdecydował
Chińska ofensywa na niebie. Europejskie linie mają problem
Chińska ofensywa na niebie. Europejskie linie mają problem
Równość płac w Polsce. Rząd przygotowuje projekt. Biznes krytycznie ocenia pomysł
Równość płac w Polsce. Rząd przygotowuje projekt. Biznes krytycznie ocenia pomysł
Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo
Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo
Polacy ruszyli po elektryki. Eksperci wskazują, co będzie za cztery lata
Polacy ruszyli po elektryki. Eksperci wskazują, co będzie za cztery lata
Strefa Czystego Transportu zaczęła działać w kolejnym mieście wojewódzkim
Strefa Czystego Transportu zaczęła działać w kolejnym mieście wojewódzkim
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026