Iran drwi z decyzji USA ws. ropy. "Przepraszamy – wyprzedała się"
By ustabilizować cenę ropy, USA zezwoliły na sprzedaż irańskiego surowca już załadowanego na statki. Sekretarz skarbu USA przekonywał, że to sprytna taktyka Amerykanów, by "wykorzystywać irańskie baryłki przeciwko Teheranowi". Co na to Iran? Wnosząc po wpisie ważnego polityka, patrzy na to zupełnie inaczej.
"Zniesienie sankcji na irańską ropę, która utknęła na morzu? Przepraszamy – wyprzedała się" – napisał na X irański parlamentarzysta Mohammad Bagher Ghalibaf.
Bessent: utrzymać niską cenę, kontynuując operację Epicka Furia
To reakcja na decyzję USA o zezwoleniu na sprzedaż irańskiej ropy załadowanej na statki. Do tej pory była ona objęta sankcjami. Sankcje na zakup irańskiego surowca, który jest już na morzu, zostały zdjęte na razie na okres 30 dni.
"Nie będzie mu na rękę". Analityk mówi, co dla Trumpa oznacza długi konflikt z Iranem
Ma to uwolnić około 140 milionów baryłek ropy na światowe rynki i wpłynąć na cenę surowca, która po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran skoczyła powyżej 100 dol. za baryłkę.
"Będziemy wykorzystywać irańskie baryłki przeciwko Teheranowi, aby utrzymać niską cenę, kontynuując operację Epicka Furia" – stwierdził w piątek sekretarz skarbu USA Scott Bessent.
"Obecnie Chiny robią zapasy objętej sankcjami irańskiej ropy, (nabywając ją) po niskich cenach. Poprzez czasowe odblokowanie tych zapasów dla świata USA szybko wprowadzą ok. 140 mln baryłek ropy na światowe rynki, zwiększając ilość surowców energetycznych na całym świecie i pomagając złagodzić tymczasową presję na dostawy wywołaną przez Iran" – przekonywał.
"O rany, teraz Iran trolluje Scotta Bessenta"
Wpis irańskiego polityka wyłapał i skomentował dziennikarz Bloomberga Javier Blas, specjalizujący się w tematyce energii.
"O rany, teraz Iran trolluje Scotta Bessenta. (Ghalifab jest obecnie jednym z najpotężniejszych irańskich urzędników. Teoretycznie pełni jedynie funkcję przewodniczącego parlamentu, ale w praktyce jest człowiekiem blisko związanym z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej)" – wskazał.
Jak pisaliśmy w money.pl, już są chętni na ropę z Iranu. Chiny, najważniejszy klient Iranu, nie przestały jej sprowadzać nawet po atakach na tankowce w cieśninie Ormuz (według doniesień mediów chińskie transporty mają mieć zagwarantowane bezpieczeństwo), a teraz indyjskie rafinerie planują wznowić zakupy irańskiego surowca. Natomiast rafinerie w innych częściach Azji rozważają taki krok – podał Reuters w sobotę.
Indie, które historycznie były głównym nabywcą irańskiej ropy, są uważane za kluczowego beneficjenta decyzji Donalda Trumpa.
W piątek ropa WTI kosztowała 98,81 dol., a Brent - 111,70 dol. za baryłkę.
Źródło: X, Reuters