Jedna decyzja Trumpa i już ustawia się kolejka po irańską ropę
Administracja prezydenta Donalda Trumpa wydała zgodę na sprzedaż irańskiej ropy załadowanej na statki. Do tej pory była ona objęta sankcjami. To kolejny taki ruch, po zgodzie dotyczącej rosyjskiej ropy. Szybko pojawili się chętni na surowiec z Iranu.
Sankcje na zakup irańskiej ropy, która jest już na morzu, zostały zdjęte na razie na okres 30 dni. Według szacunków ma to uwolnić około 140 milionów baryłek ropy na światowe rynki i wpłynąć na cenę surowca, która po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran skoczyła powyżej 100 dol. za baryłkę.
"Będziemy wykorzystywać irańskie baryłki przeciwko Teheranowi, aby utrzymać niską cenę, kontynuując operację Epicka Furia" - stwierdził w piątek sekretarz skarbu USA Scott Bessent.
"Nie będzie mu na rękę". Analityk mówi, co dla Trumpa oznacza długi konflikt z Iranem
Kto kupuje irańską ropę
"Obecnie Chiny robią zapasy objętej sankcjami irańskiej ropy, (nabywając ją) po niskich cenach. Poprzez czasowe odblokowanie tych zapasów dla świata USA szybko wprowadzą ok. 140 mln baryłek ropy na światowe rynki, zwiększając ilość surowców energetycznych na całym świecie i pomagając złagodzić tymczasową presję na dostawy wywołaną przez Iran" - przekonywał.
Szybko znaleźli się chętni na ropę z Iranu. Wspomniane przez Bessenta Chiny, najważniejszy klient Iranu, nie przestały jej sprowadzać nawet po atakach na tankowce w cieśninie Ormuz (według doniesień mediów chińskie transporty mają mieć zagwarantowane bezpieczeństwo), a teraz indyjskie rafinerie planują wznowić zakupy irańskiego surowca. Natomiast rafinerie w innych częściach Azji rozważają taki krok - podał Reuters w sobotę.
Indie, które historycznie były głównym nabywcą irańskiej ropy, są uważane za kluczowego beneficjenta decyzji Donalda Trumpa.
W piątek ropa WTI kosztowała 98,81 dol., a Brent - 111,70 dol. za baryłkę.
Arabia Saudyjska, jeden z największych producentów ropy naftowej na świecie, spodziewa się, że ceny wzrosną do ponad 180 dol. za baryłkę, jeśli zakłócenia w dostawach będą się utrzymywać do końca kwietnia - poinformował "The Wall Street Journal", powołując się na przedstawicieli władz w Rijadzie.
Najpierw Rosja, teraz Iran. Amerykanie usprawiedliwiają decyzje
Po izraelsko-amerykańskich atakach na Iran Departament Skarbu USA ogłosił zwolnienie rosyjskiej ropy naftowej, znajdującej się na statkach, z obowiązujących sankcji. Decyzja pozostaje w mocy do 11 kwietnia.
"Tymczasowy wzrost cen ropy naftowej to krótkotrwałe i przejściowe zakłócenie, które w dłuższej perspektywie przyniesie ogromne korzyści naszemu krajowi i gospodarce" - mówił wówczas Scott Bessent.
Dla Rosji skok cen za ropę oraz niższa podaż surowca i paliw z regionu Bliskiego Wschodu to sytuacja, która ratuje rosyjskie finanse publiczne. Jeszcze w lutym, przed eskalacją wojenną na Bliskim Wschodzie, dochody Rosji z eksportu ropy i produktów naftowych spadły do najniższego poziomu od początku inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Źródło: Reuters, PAP, "WSJ"