Mapa cen paliw w Polsce. Oto ile kosztuje tankowanie
Są już stacje paliw w Polsce, na których średnia cena diesla przekracza 8 zł za litr, a benzyny 95 – 7 zł za litr. Na poziomie całego kraju ta psychologiczna granica może pęknąć już w przyszłym tygodniu. Najnowsze dane ze stacji paliw pokazują też, gdzie tankujemy najdrożej, a gdzie najtaniej.
Średnia cena benzyny Pb5 w Polsce to 6,90 zł za litr, za olej napędowy trzeba zapłacić przeciętnie 7,88 zł – to najnowsze, czwartkowe dane z ogólnopolskiego raportu firmy Reflex. W skali tygodnia to wzrost o odpowiednio 24 gr i 37 gr na litrze.
Wciąż jeszcze brakuje do rekordu średnich cen oleju napędowego, gdy w połowie października 2022 r. wyniosły one 8,08 zł. "Z tym, że wówczas stawka podatku VAT dla paliw była obniżona z 23 proc. do 8 proc. Gdyby nie to, w październiku 2022 roku średnia cena diesla na stacjach przekroczyłaby poziom 9 zł/l" – przypomina Rafał Zywert, dyrektor działu prognoz i analiz w Refleksie w piątkowym komentarzu. Jego zdaniem w skali całego kraju diesel może przekroczyć średnią 8 zł za litr już w przyszłym tygodniu.
Czeka nas skok cen po ETS II? Ekspert: jest takie ryzyko
Ceny benzyny (Pb95) w Polsce. Dane z 19 marca 2026 roku
Z najnowszych danych Refleksu, dotyczących średnich cen paliw w poszczególnych województwach, wynika, że najdrożej benzynę 95 tankują kierowcy na Mazowszu, gdzie średnia cena już dobiła do 7 zł za litr. Na drugim miejscu jest województwo lubelskie, gdzie średni koszt najpopularniejszej w kraju benzyny to 6,95 zł za litr. Podium zamykają kujawsko-pomorskie i świętokrzyskie z wynikiem 6,94 zł za litr.
Z kolei województwa podlaskie i wielkopolskie to te dwa regiony kraju, gdzie średnia cena benzyny 95 równa jest średniej ogólnopolskiej – 6,90 zł za litr. Natomiast najmniej płacą tankujący w województwach łódzkim (6,79 zł za litr) i pomorskim – 6,80 zł za litr.
Ceny oleju napędowego (ON) w Polsce. Najnowsze dane ze stacji paliw
Paliwowa mapa cen diesla wygląda inaczej. Najdroższym województwem jest świętokrzyskie ze średnią ceną 7,95 zł za litr oleju napędowego. Tuż za nim jest zachodniopomorskie z wynikiem 7,95 zł za litr. Podium zamykają woj. lubelskie i podkarpackie, gdzie trzeba płacić średnio 7,93 zł za litr.
Ogólnokrajowa średnia dla tego paliwa to 7,88 zł za litr. Najbliżej takiej kwoty są tankujący w województwie lubuskim – 7,87 zł. Najtaniej diesla można zatankować natomiast na Śląsku - po 7,75 zł za litr - i na Mazowszu, po 7,78 zł za litr.
Co z cenami paliw w kolejnym tygodniu?
W porównaniu z danymi e-petrol.pl, opublikowanymi w ostatnią środę, odnotowana przez Reflex dzień później średnia cena benzyny 95 jest o 11 gr/l wyższa, a oleju napędowego – o 2 gr/l wyższa.
Eksperci firmy Reflex prognozują, że w przyszłym tygodniu ogólnokrajowa średnia cena benzyny 95 podskoczy do 7,19 zł za litr, a oleju napędowego do 8,19 zł za litr. Oznacza to tygodniowy wzrost o 29 gr/l dla benzyny i 31 gr/l dla diesla.
Z kolei analitycy e-petrol.pl w swojej prognozie na przyszły tydzień przewidują średni poziom 6,94-7,09 zł za litr benzyny 95 i 8,09-8,25 zł za litr oleju napędowego. "Co gorsza, nie widać na razie oznak końca kryzysu i podwyżki w najbliższych dniach będą kontynuowane" – piszą dr Jakub Bogucki i Grzegorz Maziak z e-petrolu w piątkowym komentarzu.
"Ponad 7 zł za litr benzyny Pb95 przestało być scenariuszem, a stało się nową rzeczywistością na polskich stacjach paliw" – oceniają z kolei w swoim komentarzu analitycy firmy Malcolm Finance. Podkreślają, że kluczowe wyzwanie nie dotyczy dziś samego poziomu cen paliw, lecz utraty przewidywalności oraz przejścia rynku w tryb wysokiej zmienności. Napędzają ją wydarzenia w regionie Zatoki Perskiej.
Ropa naftowa powyżej 100 dol. za baryłkę
Eksperci e-petrol.pl podkreślają, że "sytuacja na globalnym rynku ropy naftowej pozostaje krytyczna". Powód? Jedno z największych w historii zakłóceń podaży, sięgające 12 mln baryłek dziennie, co stanowi około 12 proc. światowego zapotrzebowania. Ich zdaniem głównym czynnikiem destabilizującym jest eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, w tym ostatnie ataki irańskich dronów na infrastrukturę rafineryjną w Kuwejcie (Mina Al-Ahmadi) oraz blokowanie tranzytu przez cieśninę Ormuz.
"Ceny surowca przekroczyły barierę 100 dol. za baryłkę, generując gwałtowny wzrost kosztów paliw gotowych (diesla, paliwa lotniczego i LPG). Przed weekendem widzieliśmy co prawda spadek notowań ropy, ale te zmiany miały charakter wyłącznie incydentalny i wynikały z oczekiwań na skuteczną interwencję polityczną, a nie z faktycznej poprawy bilansu surowcowego" – dodają Bogucki i Maziak.
W komentarzu analityków Malcolm Finance czytamy natomiast, że ropa Brent przekroczyła poziom 110-115 dol. za baryłkę i "testuje okolice 120 dol., co oznacza przejście od ryzyka zakłóceń do realnego szoku podażowego".
"Rynek paliw przestał reagować na fundamenty ekonomiczne, a jego wyceny są dziś kształtowane głównie przez wydarzenia militarne i ryzyko zakłóceń transportu. Szczególnie wrażliwy na sytuację pozostaje olej napędowy, którego ceny silniej niż ropa reagują na ograniczenia logistyczne, dostępność i napięcia w łańcuchach dostaw" - dodają.
Zwracają uwagę, że dla firm transportowych oznacza to konieczność przejścia z zarządzania kosztem paliwa do zarządzania ryzykiem geopolitycznym oraz skracania okresów obowiązywania stawek i codziennego monitorowania rynku.
Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl