Ukraina uderza w rosyjskie porty. Ciosy spadają, a Putin wciąż zarabia. Dlaczego?

Seria uderzeń sił Ukrainy na rosyjskie porty naftowe już kosztowała Rosję co najmniej 1,75 mld dol. utraconych wpływów eksportowych. Tankowce w Zatoce Fińskiej utknęły. - Ukraina wykorzystała właściwy moment - ocenia Tymon Pastucha z PISM. Ale to miecz obosieczny. Na horyzoncie widać inne ryzyko.

Po prawej port w Noworysky/Po lewej Ust-ŁudaPo prawej port w Noworysky/Po lewej Ust-Łuda
Źródło zdjęć: © Getty Images | Sasha Mordovets | ZipZapic.com
Przemysław Ciszak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Ukraina od początku kwietnia przeprowadziła co najmniej kilka celnych uderzeń w rosyjskie porty i terminale naftowe. Celem były obiekty kluczowe dla eksportu surowca: Primorsk i Ust-Ługa nad Bałtykiem, Noworosyjsk nad Morzem Czarnym oraz terminal w okupowanej Teodozji na Krymie.

To ważne dla Rosji centra eksportowe. Przez Ust-Ługę przechodzi około 20 proc. rosyjskiego eksportu ropy, a przez Primorsk - 22 proc. Już wskutek marcowych ataków Primorsk czasowo utracił co najmniej 40 proc. pojemności magazynowej. W efekcie dziesiątki tankowców utknęły w Zatoce Fińskiej.

Ust-Ługa
Ust-Ługa © Money.pl | money.pl

W Noworosyjsku celem był tamtejszy terminal Szescharis. To jeden z najważniejszych punktów przeładunku, który według danych przywoływanych przez agencję Reuters, obsługuje zwykle 600–700 tys. baryłek ropy dziennie. Do listy ostatnich celów doszedł terminal naftowy w Teodozji na okupowanym Krymie. Ukraina poinformowała 8 kwietnia, że uderzyła w największy morski terminal naftowy na półwyspie, wykorzystywany do zaopatrywania rosyjskich wojsk.

- Ukraińskie ataki kosztowały Moskwę co najmniej 1,75 mld dol. utraconych wpływów eksportowych. To, jak oszacował Kyiv School of Economics, przybliżony rachunek za dwa tygodnie (od 23 marca do 5 kwietnia 2026 r. - przyp. red.) - mówi money.pl Tymon Pastucha, analityk Polskiego Instytutu Spraw Zagranicznych (PISM).

Ograniczyć rosyjskie zyski

Dlaczego właśnie teraz? Strategia Kijowa jest jasna: ograniczyć możliwości sprzedaży ropy, która stanowi dla Putina główne źródło finansowania wojny i staje się coraz bardziej opłacalna w związku z sytuacją w cieśninie Ormuz.

Za sprawą wywindowania cen surowców i częściowego, czasowego zwolnienia z amerykańskich sankcji Moskwa już dostała pierwszy zastrzyk finansowy. Jak pisaliśmy, w ciągu miesiąca trwania tego konfliktu to dodatkowe 20 mld dol.

Trzeba Ukrainie oddać, że wykorzystała właściwy moment do uderzeń w infrastrukturę eksportową Rosji. Miały one miejsce w czasie, kiedy Rosjanie ponownie zaczęli zarabiać ogromne pieniądze na ropie naftowej. Porty w Ust-Łudze i Primorsku pierwszy raz od wojny nie mogły przeprowadzać załadunków, a biorąc pod uwagę, że każdy statek, który nie wypłynął, albo wypłynął z opóźnieniem, przekłada się na konkretne koszty, to ataki te okazują się najbardziej skutecznymi i szybkimi sposobami pozbawiania Kremla środków do prowadzenia wojny - mówi nam Tymon Pastucha.

Co znamienne, w wyniku trwającego w Zatoce konfliktu, po raz pierwszy od ponad 10 lat cena rosyjskiej ropy sprzedawanej przez port Kozmino nad Pacyfikiem przebiła granicę 100 dol. za baryłkę.

- Również cena Uralsa skoczyła, w pewnym momencie była sprzedawana z premią w stosunku do Brent, co jest ewenementem - dodaje dr Szymon Kardaś, analityk think tanku European Council on Foreign Relations (ECFR).

Przypomnijmy, że w ostatnich miesiącach średnio Rosja zarabiała na ropie i produktach na jej bazie około 11 mld dol. miesięcznie. I to przy znacznych dyskontach.

Ciosy spadają, ale Putin wciąż zarabia

Mimo że Ukraina celnie uderza w kluczową dla Rosji infrastrukturę, realizując brawurowe akcje i podważając poczucie bezpieczeństwa w napastniczym kraju, Moskwa nie pozostaje bierna.

- Tego typu uderzenia są bardzo spektakularne. W horyzoncie krótkoterminowym wywołują porażający efekt dla eksportera, drastycznie ograniczając jego możliwości. To nie jest tak, że po ataku Rosjanie będą czekać z założonymi rękami. Wykonują prace naprawcze, aby jak najszybciej przywrócić eksport. Po tym, jak pokazuje przykład Piromorska, następuje natychmiastowy wzrost eksportu - zaznacza dr Kardaś.

Jak przypomina, po marcowych uderzeniach bałtycki port naftowy Rosji, między 1 a 8 kwietnia, wznowił eksport na poziomie 1,21 mln b/d (baryłek dziennie). Dla porównania sumaryczny eksport przez Primiorsk w pierwszym kwartale wynosił średnio 920 tys. b/d. - Ewidentnie zwiększono eksport, by nadrobić straty - tłumaczy dr Kardaś.

Ust-Ługa, która była celem Ukrainy już kilkukrotnie, również była wyłączona przez prawie dwa tygodnie. Dziś jednak działa, choć nie w pełni: eksport ropy z Ust-Ługi wznowiono 6 kwietnia, a Reuters zaznaczał ryzyko dalszych opóźnień przez kolejne ataki.

UST-LUGA OIL TERMINAL COMPLEX, NORTHERN RUSSIA -- MARCH 27, 2026: 03 -- Vantor near-infrared satellite image shows large fire burning multiple oil storage tanks at Ust-Luga oil terminal complex with thick black smoke drifting east. Please use: Satellite image (c) 2026 Vantor.Maxar
Płonący terminal naftowy Ust-Ługa © Licencjodawca | 2026 Vantor

Z kolei czarnomorski Noworosyjsk, który zmuszony był całkowicie wstrzymać załadunki na kilka dni i przekierować części ropy przez Rosnieft do rafinerii w Tuapse, również jest przywracany do pracy. Wznowiono ograniczone ładowanie z jednego stanowiska, ale dwa główne nabrzeża pozostają wyłączone. Port pracuje wyraźnie poniżej normalnej przepustowości.

- Oczywiście do strat dolicza się koszt napraw, a nie jest to tania sprawa. Stacje pompujące, zbiorniki, to drogie naprawy. Mimo tego, w dłuższej perspektywie, np. kwartału czy całego roku rozliczeniowego, te okresowe straty mogą zostać zamortyzowane - przypomina dr Kardaś.

Miecz obosieczny

Choć ataki na rosyjską infrastrukturę to uderzenie w kluczowe źródło dochodów Kremla, to jednocześnie pojawia się nowe ryzyko. Jak ocenia analityk European Council on Foreign Relations, to, co było korzystne jeszcze przed atakiem USA i Izraela na Iran, dziś może stać się potencjalnie dodatkowym zagrożeniem.

Wciąż 11-12 proc. światowej produkcji ropy zależy od Rosji. Kiedy płonie Bliski Wschód, a przez cieśninę Ormuz nie płyną tankowce z nośnikami energii, utrata kolejnych dostaw na rynek może pogłębić kryzys naftowy, który uderzy również w nas - ostrzega dr Kardaś.

Jak podkreśla, dziś jesteśmy w dużo gorszej sytuacji niż w 2022 r., kiedy efekty inwazji rosyjskiej doprowadziły do kryzysu energetycznego. - Surowce płynęły z różnych kierunków. Zakłóceń dla przepływu nie było, choć obawiano się reakcji Rosji. Ta okazała się jednak miałka. Dziś mamy realne negatywne skutki z regionu, który jest jednym z filarów stabilności energetycznej - zaznacza dr Kardaś.

W jego ocenie, uderzenia w porty Rosji mogą stanowić również ryzyko przerw w dostawach do Europy paliw lotniczych, czy innych produktów ropopochodnych, a nawet surowej ropy. - W Noworosyjsku kończy się ropociąg do eksportu kazachskiej ropy. To trzeci co do wielkości eksporter na rynek europejski. Gdyby drony uderzyły w ten ropociąg, szkody odczulibyśmy w UE - zaznacza.

Oczywiście każde uderzenie w Rosję jako eksportera ropy naftowej wiąże się z ryzykiem i niepewnością w związku z obecną sytuacją na rynkach. A mimo to reakcji na rynku ropy nie było widać. Rynek się nie przestraszył, wydaje się, że już od dawna dyskontuje takie scenariusze - ocenia Tymon Pastucha.

Jak dodaje, ma to pośredni wpływ, ale ograniczony. - Biorąc pod uwagę zagrożenie, jakie stanowi każdy statek z rosyjskiej floty cieni na Bałtyku, ograniczenie możliwości eksportu jest dla nas korzystne - podkreśla analityk PISM. - W interesie Europy jest, aby Rosja nie wzmocniła się na obecnej sytuacji geopolitycznej, a każda presja na jej zdolności eksportowe ogranicza jej zdolność do finansowania wojny. W tym kontekście Ukraina wciąż realizuje również europejski interes - przekonuje ekspert.

Otworzyć Ormuz

Według dr. Kardasia, kluczowym sposobem na ograniczenie rosyjskich wpływów jest dziś przywrócenie dostaw przez Ormuz i zażegnanie dalszych eskalacji.

Ormuz
Ormuz © Licencjodawca | Opracownie money.pl

- Gdyby nie interwencja USA i Izraela w Iranie, bylibyśmy na bardzo dobrej drodze, aby przy pomocy sankcji i przy udziale ukraińskich uderzeń ograniczających możliwości eksportowe Rosji w 2026, by być w stanie mocno uderzyć w Rosję - ocenia.

Analityk ECFR podkreśla, że im dłużej będzie trwał kryzys na Bliskim Wschodzie, tym lepiej dla Rosji. - Już poruszamy się w innym korytarzu cenowym. Szanse na to, że ceny szybko spadną, są nikłe. Aby ustabilizować parametr budżetowy, Putinowi wystarczy, by ropa pozostała na obecnym poziomie do czerwca. Do końca roku przyniesie poważny zastrzyk finansowania i możliwość utrzymywania stabilności finansowej kraju - szacuje dr Kardaś.

Przemysław Ciszak, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Magyar zabrał głos ws. rosyjskiej ropy. "Nie stanie się to z dnia na dzień"
Magyar zabrał głos ws. rosyjskiej ropy. "Nie stanie się to z dnia na dzień"
Bank Rosji skarży Unię za zamrożenie aktywów. Tak to tłumaczy
Bank Rosji skarży Unię za zamrożenie aktywów. Tak to tłumaczy
"Spadek największy od pandemii". Dotyczy popytu na ropę
"Spadek największy od pandemii". Dotyczy popytu na ropę
Nominat Trumpa ma ponad 130 mln dol. majątku. Obiecuje pozbyć się jego części
Nominat Trumpa ma ponad 130 mln dol. majątku. Obiecuje pozbyć się jego części
Rynki napędzane nadzieją na deeskalację. Giełdy rosną, ropa tanieje
Rynki napędzane nadzieją na deeskalację. Giełdy rosną, ropa tanieje
Przełom. Koniec z tanią stalą z Rosji i Chin
Przełom. Koniec z tanią stalą z Rosji i Chin
Jednak nie 20. gospodarka świata? Nowa prognoza dla Polski
Jednak nie 20. gospodarka świata? Nowa prognoza dla Polski
Sąd zdecydował. Zamek w Stobnicy powstał legalnie
Sąd zdecydował. Zamek w Stobnicy powstał legalnie
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 14.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 14.04.2026
Ważna zmiana ws. e-papierosów. Ten rodzaj ma być objęty akcyzą
Ważna zmiana ws. e-papierosów. Ten rodzaj ma być objęty akcyzą
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 14.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 14.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 14.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 14.04.2026