Korek tankowców u bram Rosji. Ukraińskie ataki sparaliżowały eksport ropy

Dziesiątki tankowców utknęły w Zatoce Fińskiej po serii ukraińskich ataków na rosyjskie porty naftowe. To uderzenie w kluczowe źródło dochodów Kremla i jednocześnie nowe ryzyko dla bezpieczeństwa regionu – informuje Politico.

Zbiorni z ropą w porcie Transnieft-Ust-Ługa Zbiorniki z ropą w porcie Ust-Ługa w pobliżu Petersburga
Źródło zdjęć: © Getty Imges | Grigorev Vladimir, Maxar
Karolina Wysota
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Podczas gdy uwaga świata skupia się na napięciach w rejonie Cieśniny Ormuz, na Bałtyku rozgrywa się inny, mniej widoczny kryzys. W Zatoce Fińskiej powstał zator tankowców powiązanych z rosyjskim eksportem ropy. To efekt ukraińskich uderzeń w kluczową infrastrukturę energetyczną Rosji.

7 kwietnia Siły Zbrojne Ukrainy poinformowały o ataku na terminal naftowy w Ust-Łudze. W komunikacie podkreślono, że to jeden z najważniejszych elementów rosyjskiej infrastruktury eksportowej, z której finansowana jest agresja przeciwko Ukrainie. Jak przypomina Politico, był to kolejny taki atak – dwa dni wcześniej uderzono także w port w Primorsku, a oba obiekty były już wcześniej celem ukraińskich działań.

Znaczenie tych portów jest kluczowe. Z danych Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem wynika, że przez Ust-Ługę przechodzi około 20 proc. rosyjskiego eksportu ropy, a przez Primorsk – 22 proc. To sprawia, że ich paraliż bezpośrednio uderza w dochody Kremla.

"Francja i Niemcy to potrafią". Twórca polskiego giganta mówi, czego potrzebuje biznes

Flota cieni ugrzęzła

Strategia Kijowa jest jasna: ograniczyć możliwości sprzedaży ropy, która stanowi główne źródło finansowania wojny. W tym celu Ukraina atakuje nie tylko terminale, ale także tzw. flotę cieni, czyli tankowce wykorzystywane do omijania sankcji.

Efekty tych działań są już widoczne. Według danych przytaczanych przez Politico, w ostatnich tygodniach do portów w Ust-Łudze i Primorsku praktycznie nie zawijały statki. 10 kwietnia w Primorsku pojawiły się zaledwie dwie jednostki, a kolejne zawinięcia nie były planowane przez następne tygodnie. Ruch w Ust-Łudze również pozostaje znacząco ograniczony.

To jednak doprowadziło do niezamierzonego efektu ubocznego. Systemy śledzenia ruchu morskiego pokazują skupiska tankowców zakotwiczonych w Zatoce Fińskiej. Według Politico, dziesiątki statków czekają na możliwość załadunku ropy – około 40 znajduje się w estońskiej wyłącznej strefie ekonomicznej, a kolejne w fińskiej.

Nie wszystkie jednostki mogą zostać przekierowane do innych portów. Część z nich działa poza oficjalnym systemem transportu i unika zawijania do portów, obawiając się kontroli lub zatrzymania. W praktyce oznacza to konieczność oczekiwania na wznowienie pracy rosyjskich terminali.

Zatoka Fińska pod presją

Sytuacja budzi obawy o bezpieczeństwo. Jak powiedziała Politico Regina Palandi-Paju z estońskiej administracji, z punktu widzenia bezpieczeństwa lepiej jest utrzymywać statki na kotwicowiskach niż pozwolić im dryfować. Jednocześnie podkreśliła, że potencjalne zanieczyszczenie środowiska pozostaje istotnym ryzykiem, choć jak dotąd nie odnotowano poważnych incydentów.

Eksperci wskazują, że obecność wielu starych, często niespełniających standardów jednostek zwiększa zagrożenie dla Bałtyku. W przypadku wycieku lub katastrofy odpowiedzialność za usunięcie skutków spadłaby na Estonię i Finlandię.

Nie wiadomo, jak długo potrwa ten impas. Dopóki rosyjskie porty nie wrócą do pełnej sprawności, tankowce pozostaną na wodach Zatoki Fińskiej. Tymczasem sytuacja ta staje się symbolem szerszego problemu – napięć geopolitycznych, sankcji i działań wojennych, które coraz wyraźniej wpływają na globalny handel i bezpieczeństwo regionów, podkreśla Politico.

Źródło: Politico

Wybrane dla Ciebie
Dlaczego w Hiszpanii prąd jest tańszy niż w Niemczech? Wyjaśniamy
Dlaczego w Hiszpanii prąd jest tańszy niż w Niemczech? Wyjaśniamy
Wojna zmienia wakacyjne plany. Turystyka pod presją, ceny mogą jeszcze wzrosnąć
Wojna zmienia wakacyjne plany. Turystyka pod presją, ceny mogą jeszcze wzrosnąć
Trump ogłosił "oczyszczanie cieśniny Ormuz". Jest reakcja i groźba Iranu
Trump ogłosił "oczyszczanie cieśniny Ormuz". Jest reakcja i groźba Iranu
Kanclerz Niemiec pod presją. Prasa: nie radzi sobie z kryzysem paliwowym
Kanclerz Niemiec pod presją. Prasa: nie radzi sobie z kryzysem paliwowym
Zysk, którego nie widać w portfelu. NBP i 169 mld zł na złocie
Zysk, którego nie widać w portfelu. NBP i 169 mld zł na złocie
Trump zaprasza tankowce do USA po "najlepszą ropę na świecie"
Trump zaprasza tankowce do USA po "najlepszą ropę na świecie"
Cła Trumpa mogą upaść. W grze miliardy i granice władzy
Cła Trumpa mogą upaść. W grze miliardy i granice władzy
Ukraina wypala naftowe zaplecze Rosji. Atak dronów na rosyjskie składy ropy
Ukraina wypala naftowe zaplecze Rosji. Atak dronów na rosyjskie składy ropy
Aluminium pod presją konfliktu. Gigant ogłasza siłę wyższą
Aluminium pod presją konfliktu. Gigant ogłasza siłę wyższą
Orlen publikuje nowe stawki. Zmiana cen paliw w hurcie
Orlen publikuje nowe stawki. Zmiana cen paliw w hurcie
Rosyjska ropa płynie na Kubę. Riabkow: Moskwa nie zdradzi
Rosyjska ropa płynie na Kubę. Riabkow: Moskwa nie zdradzi
Kryzys na polach ryżu. Miliony mogą odczuć skutki
Kryzys na polach ryżu. Miliony mogą odczuć skutki