Kolejny cios dla rynku gazu. Strajki w australijskich zakładach LNG
Pracownicy projektu eksportowego LNG Ichthys w Australii rozpoczęli strajki po impasie w rozmowach z Inpex. Akcja obejmuje codzienne, czterogodzinne przerwy w pracy i ograniczenia operacyjne, co może dodatkowo wpłynąć na globalną podaż LNG.
Jak podaje Bloomberg, strajki ruszyły we wszystkich trzech obiektach Inpex, mimo że w ubiegłym tygodniu strony notowały postęp w negocjacjach.
Projekt Ichthys odpowiada za ok. 2 proc. globalnej produkcji i ma zdolność eksportu ok. 9,3 mln ton LNG rocznie, z czego 5 mln ton trafia do Japonii. Około 2 mln ton wysyłanych jest na Tajwan, a 700 tys. ton do Południowej Korei i niecałe 300 tys. ton do Chin. To te kraje szczególnie mogą odczuć skutki.
Tej firmy zazdrości nam Europa. Oglądaj "Biznes Klasę"
Zgodnie z informacjami związku, pracownicy mają wstrzymywać pracę przez cztery godziny dziennie. Obejmie to m.in. przerwy między 6.00 a 8.00 oraz 18.00 a 20.00, a także dodatkowe ograniczenia dotyczące organizacji zmian.
W oświadczeniu związek ocenił, że "reakcja Inpex była rozczarowująca i pokazuje, że spółka nie traktuje negocjacji poważnie".
Organizacja domaga się podwyżek i lepszych warunków pracy dla załogi na morskim złożu gazu Ichthys i w instalacji lądowej. Rozmowy trwają już od ponad roku, a związek zapowiada też kolejne zawiadomienie o akcji przemysłowej na okres 11-23 czerwca.