WAŻNE
TERAZ

Konflikt eskaluje. Teheran uderzył w bazę USA [RELACJA NA ŻYWO]

Tajemnica "zaginionych" miliardów. LPP tłumaczy rozbieżność w raporcie

W poniedziałek LPP zorganizowało konferencję, na której odpierało zarzuty zawarte w raporcie amerykańskiej firmy Hindeburg Research. Spółka odniosła się m.in. do kwestii rozbieżności w dwóch wersjach językowych swojego raportu.

Shoppers and visitors out on Oxford Street pass newly opened store Reserved on 27th September 2023 in London, United Kingdom. Oxford Street is a major retail centre in the West End of the capital and is Europes busiest shopping street with around half a million daily visitors to its approximately 300 shops, the majority of which are fashion and high street clothing stores. (photo by Mike Kemp/In Pictures via Getty Images)Reserved tłumaczy swoje relacje z rosyjską firmą
Źródło zdjęć: © GETTY | Mike Kemp
Robert Kędzierski

Przypomnijmy. W piątek Hindenburg zarzucił polskiemu producentowi odzieży, że ten wciąż sprzedaje towary w Rosji, wykorzystując do zaopatrywania tego rynku m.in. Kazachstan. LPP zdementowało te informacje w serii oświadczeń i podkreśliło, że nie prowadzi działalności operacyjnej ani handlowej w Rosji od maja 2022 roku. W poniedziałek spółka zorganizowała konferencję prasową, na której przedstawiła własne dokumenty i wyliczenia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rząd zdecydował ws. VAT na żywność. "Te pieniądze do nas wrócą"

Do czego sprowadzają się tezy LPP? Spółka stanowczo zaprzecza informacjom zawartym w raporcie wywiadowni Hindenburg Research. W tym dotyczących stworzenia sieci powiązań, co miało ukryć obecność na rosyjskim rynku.

Jak mogliśmy usłyszeć podczas konferencji, LPP sprzedała swój rozyjski biznes i obecnie nie jest właścicielem rosyjskiej firmy, ani nie ma z nią żadnych związków personalnych. Nie kontroluje jej też ani pośrednio, ani bezpośrednio i w żaden sposób nie wpływa na jej funkcjonowanie. "Na mocy zawartej w 2022 r. umowy sprzedaży, spółka rosyjska - jako podmiot całkowicie niezależny, sama we własnym imieniu i na własny rachunek sprzedaje towary na terenie Rosji, w tym między innymi towary nabyte w ramach tzw. okresu przejściowego" - wyjaśnia LPP.

Okres przejściowy a działalność handlowa w Rosji

Okres przejściowy, o którym mowa, to czas, w którym inwestor będzie stopniowo przejmował pełną samodzielność nad różnymi obszarami działalności nabytego przedsiębiorstwa, w tym m.in. budował własny zespół odpowiedzialny za zakup towaru, jego dystrybucję oraz systemy informatyczne. Jak podkreśla LPP, zaplanowany maksymalnie do końca 2026 roku okres przejściowy w żaden sposób nie oznacza prowadzenia przez spółkę działalności handlowej w Rosji. Grupa zamierza jednak skrócić ten okres.

Zgodnie z warunkami transakcji, w okresie przejściowym LPP zostało zobowiązane przez nabywcę do dostarczania towarów do niezależnych agentów zakupowych inwestora (spółki FGT i AFIE). "Udział sprzedaży realizowanej do agentów zakupowych jest niewielki (3 proc. w 2024 r.) i z roku na rok znacząco spada. Towar jest przekazywany po cenie wytworzenia, a LPP aktualnie nie czerpie z tego żadnych zysków" - czytamy w komunikacie.

Różnice w raportach rocznych to błąd

LPP stanowczo zaprzecza również, jakoby realizowało jakiekolwiek dostawy do Rosji przez terytorium Kazachstanu. Jak wskazuje spółka, sprzedaż LPP do firmy w Kazachstanie, która zarządza działającymi na tym rynku 23 salonami, wyniosła w 2022 roku jedynie 15 mln USD. Kazachstan nie jest więc dla LPP rynkiem tranzytowym.

Podczas konferencji prasowej LPP odniosło się także do różnic w wysokości przychodów rzędu 3 mld zł, jakie pojawiły się między polsko- i angielskojęzyczną wersją raportu rocznego spółki. Jak tłumaczył wiceprezes LPP, pracując nad raportem zawsze bazują na wersji polskiej, którą w pewnym momencie wysyłają do tłumaczenia.

"Tabele, które tam są, nie są jeszcze wersjami ostatecznymi. Wysłaliśmy do tłumaczenia, to zostało zrealizowane i wróciło do nas. Pech chciał, że jedna tabela zawierała nieprawidłowe, nieprzeliczone dane" - mówił wiceprezes Przemysław Lutkiewicz,

Podkreślił, że prawidłową kwotą jest 207 mln zł na działalności pozostałej, a wspomniane 3 mld zł to jedynie błąd rachunkowy, który w żaden sposób nie dotyczy rynku rosyjskiego.

LPP odpierł też zarzuty o wykorzystywanie Kazachstanu jako rynku tranzytowego do Rosji. Jak wskazał prezes spółki, w 2022 roku wartość sprzedaży do własnej sieci 23 sklepów LPP w Kazachstanie wyniosła jedynie 15 mln USD, a nie ponad 700 mln zł, jak sugerował raport Hindenburga. Te dane mają dowodzić, że towary LPP nie są przerzucane przez Kazachstan do Rosji, wbrew twierdzeniom amerykańskiej firmy.

Kluczowy może jednak okazać się rok. Hindeburg pisze bowiem w swoim raporcie, że LPP wysłało towarów do swojej Kazachskiej spółki zależnej towary o wartości 755 milionów dolarów - ale w 2023 roku. Spółka podała natomiast dane za rok 2022.

Skrócenie okresu przejściowego i rozwój na innych rynkach

Od momentu sprzedaży biznesu rosyjskiego i całkowitego zaprzestania jakiejkolwiek działalności na tym rynku, LPP konsekwentnie realizuje scenariusz wzmocnienia swojej obecności na rynkach Południowej i Centralnej Europy. Jak czytamy w komunikacie, motorem napędowym ma być marka Sinsay, którą spółka zamierza intensywnie rozwijać w kolejnych latach, zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i w sprzedaży online.

Dzięki przyjętej strategii, jak zapewnia zarząd, sytuacja finansowa Grupy LPP jest stabilna, a spółka ma obiecujące perspektywy rozwojowe w 2024 roku. LPP podkreśla również, że złożyło do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę spółki, jej akcjonariuszy i inwestorów, zagrażające bezpieczeństwu rynku finansowego w związku z raportem Hindenburg Research.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Świat patrzy na Ormuz. Iran może uderzyć w światowy handel ropą
Świat patrzy na Ormuz. Iran może uderzyć w światowy handel ropą
Iran to potęga naftowa. Atak Izraela może wstrząsnąć cenami ropy i paliw
Iran to potęga naftowa. Atak Izraela może wstrząsnąć cenami ropy i paliw
Wojna w Iranie uderzy w polskie firmy? Chodzi o ceny paliw
Wojna w Iranie uderzy w polskie firmy? Chodzi o ceny paliw
Izrael uderza na Iran. "Atak w sobotę rano nie jest przypadkowy"
Izrael uderza na Iran. "Atak w sobotę rano nie jest przypadkowy"
Izrael atakuje Iran. Ekspert: to wstęp do wojny
Izrael atakuje Iran. Ekspert: to wstęp do wojny
Atak na Iran pogrąża kryptowaluty. Bitcoin mocno w dół
Atak na Iran pogrąża kryptowaluty. Bitcoin mocno w dół
Izrael atakuje Iran. Ekspert: To próba zmiany reżimu
Izrael atakuje Iran. Ekspert: To próba zmiany reżimu
Atak na Iran wywinduje ceny benzyny? Oto możliwy scenariusz
Atak na Iran wywinduje ceny benzyny? Oto możliwy scenariusz
Izrael zaatakował Iran. Rynki "nie mają jak" zareagować
Izrael zaatakował Iran. Rynki "nie mają jak" zareagować
Izrael atakuje Iran. Stan wyjątkowy, eksplozje w Teheranie
Izrael atakuje Iran. Stan wyjątkowy, eksplozje w Teheranie
Fitch potwierdza rating Polski, ale ostrzega przed rosnącym długiem
Fitch potwierdza rating Polski, ale ostrzega przed rosnącym długiem