Szkody na ponad 142 mln zł. Kolejna osoba aresztowana ws. afery HREIT
W aferze HREIT do aresztu, w którym przebywa Michał Sapota, dołączyła Marta O., dyrektor sprzedaży spółki. Prokuratura łączy ją z wątkiem dotyczącym 683 nabywców mieszkań, twierdząc, że O. doprowadziła do szkód.
Marta O., dyrektor sprzedaży mieszkań w HREIT, a prywatnie partnerka szefa spółki i całej grupy HRE Investments Michała Sapoty, została zatrzymana 25 lutego 2026 r. na polecenie Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Jak podaje "Puls Biznesu", jeszcze tego samego dnia usłyszała zarzuty w wątku deweloperskim śledztwa, w którym - według śledczych - miała działać wspólnie i w porozumieniu z Sapotą.
Afera HREIT. Areszt dla partnerki Sapoty
Marcie O. zarzucono popełnienie 12 oszustw na szkodę nabywców lokali. Prokuratura w Łodzi podkreśla, że jej wątku zarzuty dotyczą łącznie 683 osób i możliwych oszustw na ponad 142 mln zł. Śledczy wskazują na mechanizm polegający na "podawaniu nieprawdziwych informacji i danych zawartych w prospektach informacyjnych", a także na "kierowaniu nieprawdziwych zapewnień i informacji co do stanu i możliwości wykonania inwestycji".
Według śledczych grozi jej - podobnie jak Michałowi Sapocie - kara od 5 do 25 lat pozbawienia wolności.
Sprzedaje loty dla bogaczy. Tych klientów nie obsługuje
Zarzuty obejmują następujące inwestycje mieszkaniowe grupy HRE:
- "Łozowa 48"
- "Tuwima Sky"
- "Resovia Sky"
- "Pachońskiego Sky"
- "Apartamenty Dąbrowskiego"
- "Sosnowiec Ostrogórska"
- "Tuwima Gardens"
- "Wrocław Bieńkowice"
- "Apartamenty Kościuszki"
- "Apartamenty Parkova"
- "Warszawska W3"
- "Apartamenty Merliniego"
Trzymiesięczny areszt i możliwość zaskarżenia decyzji
27 lutego 2026 r. sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Marty O. na trzy miesiące. - Zarówno kwalifikacja prawna (czynów - red.), jak i okoliczności faktyczne wskazują na realną możliwość wymierzenia podejrzanej surowej kary pozbawienia wolności. Może to ją skłaniać do utrudniania postępowania karnego i dlatego jedynym środkiem, który może to postępowanie prawidłowo zabezpieczyć, było zastosowanie tymczasowego aresztowania - tłumaczył "PB" sędzia Grzegorz Gała, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Łodzi.
Sędzia dodał, że postanowienie nie jest prawomocne i można je zaskarżyć w terminie siedmiu dni do Sądu Okręgowego w Łodzi. Marta O. miała nie przyznać się do winy i złożyć obszerne wyjaśnienia.
źródło: gov.pl, pb.pl