Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary

Niemieckie służby aresztowały w Hamburgu biznesmena, który sprowadzał z Rosji towary objęte unijnymi sankcjami - poinformowały w czwartek media w Niemczech. Według ustaleń śledczych przedsiębiorca naruszył embargo handlowe ponad 900 razy, a wartość sprowadzonych towarów sięgnęła czterech milionów euro.

Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towaryAkcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © ullstein bild via Getty Images | Bildquelle
Tomasz Sąsiada
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

"Dyrektor trzech firm z Hamburga jest podejrzany o naruszenie embarga na Rosję w ponad 900 przypadkach. Towary o wartości ponad czterech milionów euro miały zostać pośrednio sprowadzone z Rosji" – przekazał urząd celny w Essen. Ze względu na trwające postępowanie nie podał dalszych informacji o rodzaju towarów.

Zgodnie z komunikatem służb 18 lutego przeprowadzono przeszukania w trzech firmach. Śledczy jako materiał dowodowy zabezpieczyli dokumenty biznesowe i nośniki danych. Skonfiskowane zostały dwa luksusowe samochody, a majątek wart 3,5 mld euro został zamrożony. Ma to zapobiec jego przeniesieniu lub ukryciu w trakcie postępowania.

"Będziemy płacić więcej". Mówi, na czym polega problem z utylizacją odpadów

Od początku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie na pełną skalę Unia Europejska, prócz licznych zakazów eksportu, wprowadziła także zakazy importu określonych rosyjskich towarów. Niemieckie władze podejmują działania przeciwko sieciom firm omijającym te zakazy. Na początku lutego aresztowany został 38-letni niemiecko-rosyjski biznesmen, który za pośrednictwem firmy z Lubeki miał dostarczać objęte sankcjami towary rosyjskim firmom zbrojeniowym.

Kolejny pakiet unijnych sankcji czeka w kolejce

Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę UE nałożyła już w sumie 19 pakietów sankcyjnych. W kolejce czeka 20. pakiet, ale na razie na jego przyjęcie nie zgadzają się Węgry. Szef węgierskiej dyplomacji oświadczył w poniedziałek, że dopóki Kijów nie wznowi tranzytu ropy przez uszkodzony przez Rosjan rurociąg "Przyjaźn", Budapeszt będzie blokować nowe sankcje UE i jej pożyczkę dla Ukrainy.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl