Demokraci wycofują poparcie dla jednej z ustaw o sankcjach na Rosję. "Są lepsze sposoby"
Jeanne Shaheen, wiceszefowa komisji spraw zagranicznych w Senacie USA, zapowiedziała w środę wycofanie wsparcia dla projektu o sankcjach przeciwko Rosji, zakładającego nałożenie ceł na państwa kupujące rosyjską ropę naftową. Demokraci preferują sankcje przeciwko rosyjskiej flocie cieni.
- Myślę, że są obecnie lepsze sposoby, by uderzyć w rosyjską gospodarkę - powiedziała Jeanne Shaheen w rozmowie z portalem Punchbowl News, wskazując na własny projekt ustawy, obejmujący sankcjami tankowce z rosyjskiej floty cieni. - Myślimy, że jest skuteczniejszy mechanizm, niż to, co proponuje się w nowej wersji ustawy sankcyjnej - dodała.
Projekt ustawy, zgłoszony przez republikańskiego senatora Lindsey'a Grahama i Demokratę Richarda Blumenthala, zakładał m.in. nakładanie ceł w wysokośći do 500 proc. na kraje kupujące rosyjską ropę.
Projekt tkwił do tej pory w komisji ze względu na sprzeciw prezydenta Donalda Trumpa, choć podpisało się pod nim 85 ze 100 senatorów. Teraz jednak Shaheen zasygnalizowała, że ta liczba nie jest już aktualna.
USA powstrzymają Rosję? "Trump będzie chciał sprzedać problem Ukrainy"
Według Punchbowl News, powodem jest niechęć Demokratów do dawania prezydentowi Trumpowi dodatkowych uprawnień do nakładania ceł, które mogą uderzyć też w sojuszników USA. Graham, autor projektu, wyraził niezadowolenie ze stanowiska Demokratów, oskarżając ich o kierowanie się partyjną polityką.
"Najwyraźniej ponadpartyjny produkt, który zmieniłby sytuację w Ukrainie, może być zagrożony z powodów polityki wewnętrznej. Mam nadzieję, że nienawiść do prezydenta Trumpa nie przyćmi rozsądnych decyzji w polityce zagranicznej" - napisał Graham na X.
Ambasadorka Ukrainy w USA. "Na co czekamy?"
Ambasadorka Ukrainy w USA, Ołha Stefaniszyna, wezwała do przyjęcia ustawy, podkreślając niecierpliwość wobec braku postępu. - Na co czekamy, co jeszcze musi się wydarzyć, żeby Senat i Kongres uznały, że ta ustawa powinna zostać uchwalona? - pytała podczas briefingu.
Źródło: PAP