W Rosji pęknięcie. Ostrzegają Putina. Machina wojenna zbyt kosztowna
Urzędnicy rosyjskiego Ministerstwa Finansów i banku centralnego zaalarmowali Kreml, że obecny poziom rosyjskich wydatków na wojnę w Ukrainie grozi niebezpiecznym wzrostem deficytu - informuje Bloomberg. Ostrzegli, że puchnące wydatki zmuszą Rosję do cięć lub poszukiwania nowych źródeł dochodów.
Rosyjscy urzędnicy odpowiedzialni za finanse państwa mają w ostatnich miesiącach naciskać na dalsze ograniczanie wydatków obronnych. Jak wynika z relacji osób zaznajomionych ze sprawą i dokumentów, do których dotarł Bloomberg News, w obecnych prognozach budżetowych rośnie ryzyko pogłębienia deficytu.
Spór dotyczy tego, gdzie szukać oszczędności. Część decydentów – w tym przedstawiciele resortu obrony i niektórzy urzędnicy Kremla – ma domagać się ochrony wydatków wojskowych, argumentując, że wiele firm zależy od kontraktów związanych z armią, a gwałtowne cięcia uderzyłyby także w gospodarkę.
Tej firmy zazdrości nam Europa. Oglądaj "Biznes Klasę"
Bloomberg News opisuje, że Władimir Putin miał polecić Ministerstwu Finansów najpierw znaleźć redukcje w innych pozycjach budżetu, zanim temat wróci do obronności. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nie odpowiedział na prośbę o komentarz, a rozmówcy cytowani w materiale zachowali anonimowość.
Luka na 36 mld dol
Według dwóch osób bliskich rosyjskiemu rządowi Ministerstwo Obrony nie tylko sprzeciwia się ograniczeniom, ale ma zabiegać o dodatkowe środki. W materiale pojawia się teza, że wydatki wojskowe musiałyby wzrosnąć m.in. po to, by pokryć w tym roku lukę sięgającą 3 bln rubli (ok. 36 mld dolarów).
W tle są coraz słabsze wskaźniki makroekonomiczne i pogarszający się bilans budżetu. Ministerstwo Gospodarki obniżyło prognozę wzrostu PKB na 2026 r. do 0,4 proc. z wcześniejszych 1,3 proc., a oficjalne dane wskazują, że gospodarka skurczyła się w I kwartale – po raz pierwszy od trzech lat.
Deficyt budżetowy w pierwszych czterech miesiącach roku miał wzrosnąć do 5,9 bln rubli, czyli 2,5 proc. PKB, co oznacza poziom ok. 50 proc. powyżej planu całorocznego – wynika z przywołanych danych. Minister finansów Anton Siłuanow mówił w wywiadzie dla "Kommiersanta": - Rezerwy nie są nieograniczone. Słabość finansów publicznych nie może być tolerowana w kontekście tak dużych przemian na świecie - oraz: - Musimy poprawić efektywność wydatków budżetowych -.