W czwartek Intel ma podsumować swoje wyniki finansowe za pierwszy kwartał 2025 r. To zdaniem źródeł Bloomberga ma być okazja do tego, by dyrektor generalny giganta Lip-Bu Tan ogłosił plany dotyczące dalszej redukcji zatrudnienia w spółce o 21 proc.
W ubiegłym roku Intel pożegnał kilkanaście tysięcy pracowników. Jeśli informacje agencji się potwierdzą, nowa fala zwolnień obejmie ponad 20 tys. zatrudnionych. Celem ma być usprawnienie zarządzania i "obudowa kultury opartej na inżynierii". Dodajmy, że Intel ma również oddziały w Polsce.
Bloomberg zwraca uwagę, że firma z Santa Clara w Kalifornii przespała moment rynku na rozwój sztucznej inteligencji. W ten sposób gigant stracił przewagę technologiczną na rzecz spółki Nvidia.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Polacy rzucili się na Thermomixy. Tyle zarabia sprzedawca
Lip-Bu Tan w zeszłym miesiącu na konferencji Intel Vision mówił, że spółka musi zastąpić utracone talenty inżynieryjne, poprawić swój bilans oraz lepiej dostosować procesy produkcyjne do potrzeb potencjalnych klientów.
Odwołany w ubiegłym roku dyrektor generalny Intela Pat Gelsinger przyznał, że firma straciła ducha konkurencji. Wyraził ponadto frustrację szybkością, z jaką reagowała na zmieniający się rynek.
Zwolnienia w branży IT
Intel nie jest jedyną firmą z branży IT, która po pandemii koronawirusa ogranicza swoją listę płac. Ostatnim przykładem jest francuska firma Atos, zatrudniająca w Polsce ok. 7 tysięcy osób, która planuje zwolnienia w bydgoskim oddziale. Może chodzić nawet o 200 pracowników.
- Pandemia wytworzyła boom na różnego rodzaju usługi. Serwisy streamingowe, aplikacje, duży e-commerce, wszelkie rozwiązania, które obsługują duże korporacje. Wyraźnie widać, że nadeszła korekta. A konkretnie jej kolejna, bodajże już czwarta fala. Programiści kilka lat temu byli potrzebni na gwałt. I było ich potrzeba bardzo dużo. Moim zdaniem ten trend jest teraz w odwrocie - ocenia w rozmowie z money.pl Maciej Motławski, właściciel firmy ITMakeovers z Bydgoszczy.
Czy zatem mamy do czynienia z rynkiem pracodawcy? - Jedna z osób, która chciała odbyć u nas praktyki, otwarcie przyznała, że odmówiło jej 50 firm. Jeśli 50 firm odmawia przyjęcia nawet na bezpłatne praktyki, to chyba o czymś świadczy - wskazuje Motławski.