Bitcoin poniżej 60 tys. dolarów. Największy gracz sprzedaje

Rynek kryptowalut znów notuje spadki, a kurs bitcoina zanurkował poniżej psychologicznej bariery. Za pogorszeniem nastrojów inwestorów stoją zawirowania wokół japońskiej waluty oraz historyczna zmiana strategii największego korporacyjnego posiadacza cyfrowych aktywów.

BERLIN, GERMANY - MARCH 10: Symbolic photo on the subject of Bitcoin - virtual currency. A bitcoin coin is held in one hand on March 10, 2022 in Berlin, Germany. (Photo by Thomas Trutschel/Photothek via Getty Images)Bitcoin poniżej progu
Źródło zdjęć: © GETTY | 2022 Photothek, Thomas Trutschel
Robert Kędzierski

Notowania najważniejszych wirtualnych walut po raz kolejny znalazły się na fali spadkowej. Pod koniec czerwca cena bitcoina oscylowała wokół 59 tysięcy dolarów, co oznacza powrót poniżej kluczowej z punktu widzenia psychologii rynku granicy 60 tysięcy dolarów. Z danych udostępnianych przez serwis CoinGecko wynika, że w ujęciu tygodniowym główna kryptowaluta straciła blisko 7 proc. swojej wartości. Utrzymujący się od miesiąca marazm sprawia, że kurs bitcoina pozostaje poniżej długoterminowej linii wsparcia.

Czerwień zdominowała również rynek mniejszych projektów, znanych jako altcoiny. Większość czołowych cyfrowych aktywów, takich jak ether czy dogecoin, zanotowała w ostatnich dniach wyraźne przeceny rzędu kilku lub kilkunastu procent. Na tym tle wyróżniała się jedynie solana, która zdołała wypracować skromne wzrosty. Eksperci wskazują, że obecny negatywny sentyment na rynku kryptowalut to efekt nałożenia się na siebie dwóch istotnych zjawisk makroekonomicznych i korporacyjnych.

Najbogatszy Polak bije na alarm i uderza w OZE. "Mamy tylko 6 lat"

Silny dolar i problemy japońskiej waluty

Bezpośrednim impulsem do wyprzedaży ryzykownych aktywów okazały się zawirowania na globalnym rynku walutowym. Portal CoinDesk wskazuje, że japoński jen osłabił się do poziomu najniższego od jesieni 1986 r. Taka sytuacja automatycznie wywindowała indeks amerykańskiej waluty. Historycznie rzecz biorąc, silny dolar podnosi koszty zakupu wirtualnych walut dla inwestorów z innych rynków, co zazwyczaj prowadzi do odpływu kapitału z tego sektora.

Analitycy obserwujący rynek zwracają uwagę na dodatkowe ryzyka systemowe. – Ewentualna interwencja Banku Japonii mogłaby wywołać gwałtowne odwrócenie tak zwanej strategii taniego pożyczania jena i inwestowania w zyskowne aktywa na świecie – ostrzegają eksperci cytowani przez portal CoinDesk. Taki scenariusz uderzyłby rykoszetem nie tylko w tradycyjne giełdy, ale również w wyceny kryptowalut.

Koniec żelaznej zasady na rynku krypto

Dodatkową presję na rynek wywarł komunikat spółki Strategy, znanej wcześniej pod nazwą MicroStrategy. Firma będąca największym giełdowym posiadaczem bitcoinów ogłosiła wdrożenie programu monetyzacji swoich cyfrowych rezerw. Stanowi to całkowity zwrot w dotychczasowej polityce jej założyciela. Michael Saylor przez lata publicznie deklarował, że przedsiębiorstwo nigdy nie pozbędzie się zgromadzonych zasobów, które stanowią obecnie około 4 proc. całej rynkowej podaży pierwszej kryptowaluty.

Miliardowa wyprzedaż cyfrowych aktywów

Zarząd spółki otrzymał zielone światło na upłynnienie części portfela w celu wzmocnienia firmowego bilansu. Oficjalne dokumenty zakładają możliwość sprzedaży bitcoinów za kwotę przekraczającą miliard dolarów. Pozyskane w ten sposób środki mają posłużyć między innymi do budowy rezerwy dolarowej, wypłaty dywidend oraz sfinansowania skupu akcji własnych. Decyzja ta została podyktowana wcześniejszymi mocnymi spadkami notowań akcji uprzywilejowanych spółki, co zamknęło jej drogę do taniego finansowania dłużnego na kolejne zakupy na rynku krypto.

Perspektywa pojawienia się na giełdach tak potężnego sprzedawcy skutecznie zniechęca nowych uczestników do wejścia na rynek. Sygnały płynące bezpośrednio z sieci blockchain, przeanalizowane przez firmę Glassnode, pokazują wyraźny brak świeżego popytu na wirtualne waluty. Liczba aktywnych adresów transakcyjnych utrzymuje się na neutralnym poziomie, a dzienna wartość przesyłanych środków oscyluje blisko dolnych granic z ostatnich miesięcy. Kurcząca się wartość opłat transakcyjnych dodatkowo potwierdza, że rynek cyfrowych aktywów znalazł się w fazie głębokiego wyczekiwania.

Wybrane dla Ciebie