"Prostacka turystyka". Władze kurortu mówią: dość tego

W Cortinie d'Ampezzo, jednej z najbardziej ekskluzywnych miejscowości wypoczynkowych we Włoszech, lokalne władze walczą, podobnie jak w Wenecji, z niekulturalnym zachowaniem turystów i niestosownym ubraniem. Zabronione jest jedzenie na schodach i noszenie odzieży sprzecznej z zasadami dobrego obyczaju.

Focus On: The Resilient Communities Of The Dolomites
CORTINA D'AMPEZZO, ITALY - OCTOBER 30:  Inhabitants enjoy the temperate, off-season climate in town, waiting for the arrival of the winter season that will bring tourism, the main activity for the community in Val di Cadore, on October 30, 2024 in Cortina D'ampezzo, Italy. In the UNESCO-listed Dolomites, centuries-old larch trees were cleared for the 2026 Olympic bobsleigh track, sparking environmental concerns in this tourism-driven mountain town. Dolomite communities are increasingly threatened by mass tourism and climate change, which put immense pressure on the region, with data indicating that the Dolomites have experienced an increase in average temperatures of 1.5°C since 1970 and a significant reduction in snow cover, the retreat of glaciers in particular of the Marmolada glacier has reached alarming levels, while tourist hotspots are often crowded with visitors who even last summer were seeking refreshment, and communities are finding and experimenting with adapting to change and investing in sustainable practices for tourism as well. (Photo by Simone Padovani/Getty Images)
Simone PadovaniCortina d'Ampezzo to jedna z najbardziej ekskluzywnych miejscowości wypoczynkowych we Włoszech
Źródło zdjęć: © getty images | 2024 Simone Padovani
Katarzyna Kalus

Zakaz biwakowania i mycia na ulicach, urządzania pikników na schodach i progach budynków, rozkładania śpiworów na ławkach, jedzenia na chodniku i pod arkadami gmachów - te wszystkie zachowania zostały ujęte w rozporządzeniu, jakie podpisał burmistrz Cortiny d'Ampezzo Gianluca Lorenzi.

Włoskie media, które informują o nowych przepisach obowiązujących w miejscowości w Dolomitach od połowy sierpnia do 15 października, zaznaczają, że dotyczą one zjawiska dosadnie nazywanego "prostacką turystyką".


WIDEO
Szkieletowy czy murowany? Daria wybudowała dom za 466 tys. w 3 miesiące


Podkreśla się, że trzeba tam zwracać uwagę na ubiór i unikać odzieży uznanej za sprzeczną z zasadami porządku i dobrego obyczaju w przestrzeni publicznej. To zaś oznacza zakaz półnegliżu i skąpych ubrań.

Za złamanie przepisów grożą mandaty od 25 do 500 euro.

Mieszkańcy w pewnych sytuacjach czują się niezręcznie. Już i tak są przytłoczeni ogromnym napływem turystów. Niech przynajmniej będą przestrzegane reguły - przyznał w rozmowie z lokalnym dziennikiem "Il Gazzettino" burmistrz znanego górskiego kurortu.

Gianluca Lorenzi wyraził opinię, że nie powinno być konieczne wydawanie specjalnego rozporządzenia, aby - jak dodał - "unikać biwakowania w centrum, przesiadywania przed cmentarzem czy jedzenia na schodach kościoła".

- Zostaliśmy jednak zmuszeni do podjęcia tego kroku, aby umożliwić interwencję funkcjonariuszom straży miejskiej oraz innym służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo - wyjaśnił.

Wenecja już stoczyła swoją batalię z turystami

Prasa w związku z nowym rozporządzeniem w eleganckiej miejscowości odnotowała, że podobna batalia od lat prowadzona jest w Wenecji. Nowy burmistrz Simone Venturini oświadczył, że gotów jest "jeszcze bardziej zaostrzyć kontrole dotyczące porządku publicznego, handlu oraz wszystkiego, co może negatywnie wpłynąć na jakość życia i wizerunek miasta".

- Wenecja nie może być wykorzystywana jako scena przez osoby, które szukają kilku minut rozgłosu urządzając nieodpowiedzialne, lekceważące lub głupie przedstawienia - dodał Venturini, cytowany przez "Corriere del Veneto".

Burmistrz Wenecji zapewnił: "Władze i straż miejska są maksymalnie zaangażowane, a przewidziane kary są nakładane".

Wybrane dla Ciebie