Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Paweł Orlikowski
|
aktualizacja

Brexit nadchodzi. W branży motoryzacyjnej zawrzało, auta będą droższe

5
Podziel się:

Niepewność związana z brexitem powoduje chaos u wielu przedsiębiorców. Niezależnie od jego ostatecznej formy, ogromne koszty poniesie branża motoryzacyjna. Koncerny robią zapasy, ale nie wiedzą co dalej. Już zamykają fabryki.

Brexit jest ogromnym zagrożeniem dla branży motoryzacyjnej. Auta będą droższe
Brexit jest ogromnym zagrożeniem dla branży motoryzacyjnej. Auta będą droższe (PAP, VICKIE FLORES)

Przed brytyjskim parlamentem ważny tydzień. 12 marca ponowne głosowanie nad umową ws. brexitu. Jeśli parlamentarzyści ją odrzucą, 13 marca będą głosować ws. twardego brexitu. Jeśli i to odrzucą, kolejnego dnia będą głosować ws. odłożenia brexitu w czasie.

Niezależnie od wyników głosowań, w branży motoryzacyjnej już panuje istny chaos. Szefowie firm, w rozmowie z "Rzeczpospolitą", podkreślają, że na pewno poniosą koszty. Mają jednak nadzieję na wypracowanie jakiejś umowy, która uchroni ich branżę przed katastrofą. Czasu jednak coraz mniej. Zgodnie z planem, Wielka Brytania ma opuścić Unię Europejską równo za trzy tygodnie - w nocy z 29 na 30 marca.

Pierwsze konsekwencje w branży motoryzacyjnej już są. Honda w 2021 roku zamknie swoją fabrykę w Wielkiej Brytanii, a Nisssan przenosi produkcję jednego ze swoich SUV-ów z brytyjskiego Sunderland do Japonii. Również BMW rozważa przeniesienie fabryki Mini z podoksfordzkiego Cowley do innego kraju.

Zobacz także: Obejrzyj: Twardy brexit bezlitosny dla polskich firm

- Mamy poczucie, że żyjemy w celi śmierci, czekając na wykonanie wyroku. Ponadto nie wiemy, jak dokładnie zostanie on wykonany - mówi "Rzeczpospolitej" Carlos Tavares, prezez grupy PSA, do której należy m.in. Peugeot, Citroën i Opel. Jak dodaje, branża nie godzi się na sytuacje, w której politycy - nie potrafiąc się prozumieć - zostawiają koncerny na pastwę losu.

Produkcja samochodów ma stanąć na kilka dni, tydzień, a może dłużej, gdy brexit stanie się rzeczywistością. Szefowie koncernów skarżą się, że dotąd podzespoły zamawiali na bieżąco - według potrzeb. Teraz muszą wykładać ogromne pieniądze, by zrobić zapasy.

Brytyjski producent luksusowych samochodów Aston Martin już wydał 30 mln funtów na magazyny, bo 70 proc. części zamawia z Unii Europejskiej.

W efekcie trudności branży tylko potęgowanej przez chaos związany z brexitem jedno jest pewne. Samochody zdrożeją.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(5)
maro
3 lata temu
WCALE ICH NIE ŻAŁUJE .Chcieli to mają.
waldek
3 lata temu
Mogło by jeszcze spowodować krach na rynku budowlanym. To co sie teraz dzieje to absurd
Lex
3 lata temu
Bla bla bla, koncerny zostawione samym sobie. Co za bullshit, normalne ze fabryki sie przenosza i nic tu brexit nie pomoze,
stary kontyne...
3 lata temu
Nie rozumiem... chcieli rozwodu z Unia. Więc w czym problem???
May to suka
3 lata temu
wie ze robi zle ale jak kaczynski forse podatnikow przeznaczla na skorumpowanie ludzi, po trupach do celu