Notowania

motoryzacja
08.03.2019 09:02

Brexit nadchodzi. W branży motoryzacyjnej zawrzało, auta będą droższe

Niepewność związana z brexitem powoduje chaos u wielu przedsiębiorców. Niezależnie od jego ostatecznej formy, ogromne koszty poniesie branża motoryzacyjna. Koncerny robią zapasy, ale nie wiedzą co dalej. Już zamykają fabryki.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Brexit jest ogromnym zagrożeniem dla branży motoryzacyjnej. Auta będą droższe (Fot: VICKIE FLORES)

Przed brytyjskim parlamentem ważny tydzień. 12 marca ponowne głosowanie nad umową ws. brexitu. Jeśli parlamentarzyści ją odrzucą, 13 marca będą głosować ws. twardego brexitu. Jeśli i to odrzucą, kolejnego dnia będą głosować ws. odłożenia brexitu w czasie.

Niezależnie od wyników głosowań, w branży motoryzacyjnej już panuje istny chaos. Szefowie firm, w rozmowie z "Rzeczpospolitą", podkreślają, że na pewno poniosą koszty. Mają jednak nadzieję na wypracowanie jakiejś umowy, która uchroni ich branżę przed katastrofą. Czasu jednak coraz mniej. Zgodnie z planem, Wielka Brytania ma opuścić Unię Europejską równo za trzy tygodnie - w nocy z 29 na 30 marca.

Pierwsze konsekwencje w branży motoryzacyjnej już są. Honda w 2021 roku zamknie swoją fabrykę w Wielkiej Brytanii, a Nisssan przenosi produkcję jednego ze swoich SUV-ów z brytyjskiego Sunderland do Japonii. Również BMW rozważa przeniesienie fabryki Mini z podoksfordzkiego Cowley do innego kraju.

Obejrzyj: Twardy brexit bezlitosny dla polskich firm

- Mamy poczucie, że żyjemy w celi śmierci, czekając na wykonanie wyroku. Ponadto nie wiemy, jak dokładnie zostanie on wykonany - mówi "Rzeczpospolitej" Carlos Tavares, prezez grupy PSA, do której należy m.in. Peugeot, Citroën i Opel. Jak dodaje, branża nie godzi się na sytuacje, w której politycy - nie potrafiąc się prozumieć - zostawiają koncerny na pastwę losu.

Produkcja samochodów ma stanąć na kilka dni, tydzień, a może dłużej, gdy brexit stanie się rzeczywistością. Szefowie koncernów skarżą się, że dotąd podzespoły zamawiali na bieżąco - według potrzeb. Teraz muszą wykładać ogromne pieniądze, by zrobić zapasy.

Brytyjski producent luksusowych samochodów Aston Martin już wydał 30 mln funtów na magazyny, bo 70 proc. części zamawia z Unii Europejskiej.

W efekcie trudności branży tylko potęgowanej przez chaos związany z brexitem jedno jest pewne. Samochody zdrożeją.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: motoryzacja, brexit, koncerny motoryzacyjne, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
08-03-2019

stary kontynentNie rozumiem... chcieli rozwodu z Unia. Więc w czym problem???

08-03-2019

LexBla bla bla, koncerny zostawione samym sobie. Co za bullshit, normalne ze fabryki sie przenosza i nic tu brexit nie pomoze,

08-03-2019

waldekMogło by jeszcze spowodować krach na rynku budowlanym. To co sie teraz dzieje to absurd

Rozwiń komentarze (5)