Budowanie suwerenności technologicznej w Polsce
Max Dropinski, współzałożyciel i członek zarządu Fundacji Bridge, co-founder BearLake Group – polskiego holdingu technologicznego, lider i ekspert deep tech, który zarządzał zespołami inżynieryjnymi na całym świecie w Intelu, a także oficer rezerwy Sił Zbrojnych RP.
Pytanie 1: Dlaczego Polska musi budować suwerenność technologiczną już dziś?
To fundament bezpieczeństwa narodowego i biznesowego. Suwerenne technologie są Polsce potrzebne, by mieć realną kontrolę nad kluczową infrastrukturą państwa – strategicznymi systemami, danymi i kompetencjami. Od tego zależy bezpieczeństwo, ciągłość działania gospodarki i zdolność samodzielnego reagowania w sytuacjach kryzysowych.
Są one ważne także dla zagranicznych inwestorów. Dają im pewność, że ich długoterminowe projekty w Polsce są bezpieczne, stabilne, zakorzenione w lokalnym ekosystemie i mniej narażone na ryzyka geopolityczne, regulacyjne i operacyjne. W efekcie powstaje układ win‑win: inwestycje działają przewidywalnie przez lata, opierają się na lokalnych dostawcach, talentach i zapleczu serwisowym, jednocześnie wzmacniając siłę polskiej gospodarki. Na East x West Forum 2026 bardzo wyraźnie wybrzmiało, że to nie jest dyskusja teoretyczna, tylko pytanie o to, czy faktycznie za kilka lat będziemy jeszcze sami decydować o swojej przyszłość i czy jesteśmy w stanie zbudować niezależność.
Pytanie 2: Jakie są główne bariery dla Polski w tej dziedzinie?
Jedna z kluczowych barier to wciąż zbyt niski poziom local content w dużych inwestycjach – za często płacimy za "cyfrowy wynajem", zamiast budować własne aktywa i kompetencje. Na East x West Forum, w rozmowach z liderami, wracało jak bumerang pytanie: ile z tej wartości naprawdę zostaje w Polsce, a ile wyjeżdża razem z licencjami i decyzjami podejmowanymi poza naszym krajem.
Druga bariera to silosowość – sektor publiczny, prywatny, obronny, akademia i fundusze kapitałowe wciąż zbyt rzadko grają jedną orkiestrą. Brakuje prawdziwie wspólnych projektów, gdzie inżynierowie, regulatorzy, inwestorzy i użytkownicy końcowi siedzą przy jednym stole.
Z mojego doświadczenia czy to przy inwestycji Intela, czy rozwijając holding Bearlake, widzę, że realną odpowiedzią jest model hybrydowy: polski kapitał i kompetencje połączone z najlepszą globalną technologią. Tylko tak unikniemy pułapki montowni, w której jesteśmy świetni operacyjnie, ale nie jesteśmy architektami, czy twórcami. Mamy w Polsce talenty absolutnie światowej klasy. Ale jest też pewien niepokój: jeżeli nie przełamiemy tej silosowości i nie postawimy na local content jako standard, zostaniemy peryferią Europy – dobrym wykonawcą, ale bez realnego wpływu na kierunek zmian.
Pytanie 3: Jakie konkretne kroki powinna podjąć Polska?
Po pierwsze – przyspieszyć inwestycje w infrastrukturę, która jest kręgosłupem suwerenności: data centers, półprzewodniki, zaawansowana automatyka i cyberbezpieczeństwo. Projekt Intela we Wrocławiu – największa prywatna inwestycja w historii kraju, którą ściągałem do Polski był dla nas wszystkich przyspieszonym kursem gry w absolutnej światowej lidze. Zobaczyliśmy z bliska, jakie są realne wymagania projektów z topu: od energii i infrastruktury, przez administrację i tempo decyzji, po dojrzałość lokalnych dostawców. To był test dla całego ekosystemu, ale też moment dojrzewania – dziś dużo lepiej rozumiemy oczekiwania inwestorów, a lokalni partnerzy technologiczni są po prostu silniejsi. Wniosek jest prosty: kontrola nad łańcuchem dostaw, nad kompetencjami i nad kluczową infrastrukturą bezpośrednio przekłada się na naszą realną niezależność.
Po drugie – warto postawić na technologie dual‑use, które równocześnie wzmacniają obronność i gospodarkę: systemy sensoryczne, zaawansowane przetwarzanie danych, AI dla przemysłu i bezpieczeństwa. Tu jest naturalne pole do współpracy między biznesem, wojskiem i państwem – i ogromna szansa na produkty, które będziemy eksportować, a nie tylko kupować.
Po trzecie – zdefiniować i wdrożyć jasną politykę wspierania local content. Do tego dochodzą klastry innowacyjne: fizyczne miejsca i ramy regulacyjne, w których firmy technologiczne, uczelnie i inwestorzy mogą rozwijać produkty end‑to‑end, a nie tylko pojedyncze komponenty.
Pytanie 4: Jaka rola dla biznesu prywatnego?
Biznes prywatny musi wziąć na siebie rolę lidera – nie czekać na idealne regulacje, tylko budować mosty, które później można wzmacniać polityką publiczną. East x West Forum jest tego dobrym przykładem. Coraz więcej inicjatyw z sektora prywatnego skutkuje ściąganiem do regionu inwestorów i partnerów technologicznych.
Pytanie 5: Jakie korzyści dla Europy?
Silna, suwerenna technologicznie Polska to nie jest "polski projekt" – to element układanki, który może realnie wzmocnić całą Europę. Jeżeli zbudujemy tutaj hub suwerenności technologicznej, na styku Polski, Niemiec, Czech i Słowacji, to CEE może stać się czymś w rodzaju Europejskiej Doliny Krzemowej dla infrastruktury krytycznej, automatyki i deep techu.
Europa zyskuje wtedy kilka rzeczy naraz: tańszą i bardziej przewidywalną energię w naszym regionie, dostęp do lojalnych, świetnie wykształconych talentów inżynieryjnych oraz strategiczne łańcuchy dostaw, które są bliżej kluczowych rynków i mniej narażone na turbulencje geopolityczne. Stawka jest większa niż pojedyncza inwestycja – chodzi o rolę Europy w globalnej grze o technologie z kluczową rolą Polski. To jest misja, którą buduję blisko 20 lat — i dopiero teraz Europa zaczyna rozumieć jej stawkę.