Kolejny pożar rafinerii w Tuapse. Ukraina uderza w ważny czarnomorski port Rosji
W rafinerii w Tuapse w Rosji wybuchł pożar po upadku szczątków bezzałogowego statku powietrznego. Według sztabu operacyjnego Kraju Krasnodarskiego nie ma poszkodowanych, a skali ognia nie podano.
Jak wynika z publikacji "Kommersanta", do akcji gaśniczej skierowano 122 osoby oraz 39 jednostek sprzętu. Sztab operacyjny nie ujawnił, jak duży obszar objął pożar na terenie zakładu.
Nadmorskie obiekty naftowe w Tuapse były atakowane także 16 i 20 kwietnia. Wcześniej, jak informował sztab, w związku z tymi zdarzeniami produkty naftowe trafiły do rzeki oraz na obszar przybrzeżny.
Kolejny incydent w rafinerii podtrzymuje ryzyko zakłóceń po stronie infrastruktury przerobu ropy i obsługi ładunków paliwowych w regionie. Na razie komunikat władz ogranicza się do informacji o braku ofiar oraz zasobach użytych do gaszenia - wskazuje rosyjski dziennik.
Rafineria w Tuapse, należąca do koncernu Rosnieft, jest jedną z dziesięciu największych w Rosji i jedyną na wybrzeżu Morza Czarnego.
Rafineria Tuapse ma zdolność przerobową sięgającą 240 tys. baryłek ropy dziennie. Zaopatruje głównie Chiny, Malezję, Singapur i Turcję.
Według brytyjskiego portalu śledczego The Insider, który powołał się na zdjęcia satelitarne, port ten odgrywa kluczową rolę w funkcjonowaniu rosyjskiej floty cieni - złożonej z przestarzałych, nieubezpieczonych tankowców, którymi Rosja transportuje ropę naftową, omijając międzynarodowe sankcje.
Źródło: Kommiersant