Import helu z tego kraju drastycznie spadł. Japonię ratują USA
Dostawy helu z Kataru do Japonii spadły w marcu o 81 proc. rok do roku, do 8,8 tys. kg. Jednocześnie łączny import Japonii wzrósł o 39 proc. dzięki wyraźnie większym dostawom ze Stanów Zjednoczonych - informuje Bloomberg.
Money.pl pisał już, że w produkcji helu panuje niemal duopol, bo Stany Zjednoczone i Katar odpowiadają łącznie za ponad 75 proc. światowej produkcji. Z tego właśnie względu wojna na Bliskim Wschodzie ma takie znaczenie dla rynku.
Import helu z Kataru do Japonii spada
Według danych przytoczonych przez Bloomberga dostawy z Kataru do Japonii spadły w zeszłym miesiącu o 81 proc.w porównaniu z rokiem poprzednim, do 8800 kilogramów, według danych japońskiego Ministerstwa Finansów, to najniższy wynik od stycznia 2025 roku.
Bliski Wschód stanął w płomieniach. Zniszczone rafinerie
Z danych wynika, że wzrost całkowitego importu helu to efekt skoku dostaw z USA, które uzupełniły niedobory z Zatoki Perskiej.
Bloomberg wskazuje, że na sytuację wpływa wojna: zamknięcie cieśniny Ormuz oraz ataki na instalacje w Katarze zaburzyły eksport helu. Katar odpowiadał wcześniej za ok. jedną trzecią globalnej podaży tego gazu, jako produktu ubocznego wydobycia gazu ziemnego.
Japonia w ubiegłym roku opierała niemal 40 proc. importu helu na dostawach z Kataru, a większość pozostałej części zapewniały Stany Zjednoczone.
Dlaczego hel jest tak ważny?
Hel należy do surowców krytycznych uznanych za strategiczne przez USA, Unię Europejską i Kanadę.
Hel jest niezbędny w wielu kluczowych branżach gospodarki. Największym odbiorcą pozostaje sektor medyczny, który odpowiadał w 2024 roku za 40 proc. przychodów rynku.
W przemyśle półprzewodnikowym stosowany jest na kilku etapach produkcji chipów – chłodzi krzemowe płytki podczas nanoszenia układów scalonych, a następnie usuwa toksyczne pozostałości chemiczne. Gaz ten ma też zastosowanie przy produkcji światłowodów, w spawalnictwie, badaniach naukowych, eksploracji kosmosu oraz komputerach kwantowych.
Źródło: Bloomberg