"Największy zwycięzca". Wojna z Iranem wywróciła rynek do góry nogami
- Jeśli chodzi o sektor energetyczny, to na pewno największym zwycięzcą (konfliktu na Bliskim Wschodzie - red.) są Stany Zjednoczone - mówił w "Biznes Klasie" Adam Sikorski, prezes zarządu Unimot S.A.
- USA już były największym eksporterem ropy. Obecnie produktem numer jeden, który bardzo mocno promują, jest gaz LNG. W tej kwestii bezpośrednio konkurują z Katarem, który był najbardziej szanowanym dostawcą światowym. Polska zresztą posiada duży kontrakt z Katarem od wielu, wielu lat. I z tej perspektywy Stany Zjednoczone pokazały, że są jedynym wiarygodnym dostawcą na świecie, który przez swoje położenie geograficzne, przez brak cieśnin, które mogą blokować przepływ statków, w tym momencie wygrał to. Pokazały, że są dostawcą, który jest najmniej narażony na potencjalne zakłócenia - powiedział Adam Sikorski.
- Natomiast największym przegranym w kwestii sektora energetycznego jest Katar. LNG z Kataru był zawsze takim wzorem. De facto Katar chciał być graczem numer jeden, a obecnie jego reputacja bardzo mocno ucierpiała. Bo czy jakiś kraj może sobie dzisiaj pozwolić, że będzie opierał swój miks energetyczny, kupując 50 procent gazu z Kataru w sytuacji, gdy Katar nie kontroluje cieśniny Ormuz? - ocenił gość "Biznes Klasy".