- Musimy mieć świadomość, że ceny gazu, które są dzisiaj na rynku, nie wpływają na stawki zatwierdzone w obecnej taryfie - mówi w wywiadzie dla money.pl Renata Mroczek, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.
Aktualnie obowiązująca taryfa dla klientów indywidualnych wynosi 197,29 zł/MWh i pozostanie tak co najmniej do końca czerwca. Później szefowa URE będzie musiała zatwierdzić nowy poziom cen na kolejny okres rozliczeniowy. Co wtedy? Jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie będzie się przedłużał, podwyżki na naszych rachunkach będą nieuniknione - przyznaje. Ale, jak słyszymy, konsumenci na razie są bezpieczni. - Ten okres konfliktu, który mamy, nie pozwala nam sądzić, że zwyżki cen będą szybko widoczne, to po pierwsze. Na pewno nie będą też bardzo drastyczne - zapewnia Renata Mroczek.
"Polska odrobiła lekcję"
Szefowa URE podkreśla też, że w takich sytuacjach kluczowe jest wyważenie interesów: z jednej strony konsumentów, z drugiej - przedsiębiorstw sprzedających energię. - To koronne zadanie regulatora. I wydaje mi się, że stajemy na wysokości tego zadania. Przyglądamy się sytuacji, reagujemy na bieżąco i nadal będziemy to robić - komentuje prezes URE.
Wojna na Bliskim Wschodzie i związana z nią blokada kluczowej dla szlaków handlowych cieśniny Ormuz to kolejny w ostatnich latach globalny szok energetyczny. Zdaniem Renaty Mroczek, Polska "odrobiła lekcję" z poprzednich kryzysów i jest dzisiaj bezpieczna. - Inwestycje, które były i nadal są realizowane w Polsce w zakresie dywersyfikacji kierunków dostaw, pokazują, że wyciągnęliśmy wnioski z wcześniejszych zdarzeń. Planujemy i realizujemy te inwestycje tak, aby nie uzależniać się od jednego kierunku - mówi money.pl szefowa Urzędu Regulacji Energetyki.